Witam.
Prawie pół roku zerwałem kontakt z dziewczyną, z którą nie byliśmy razem. Co prawda było jedno spotkanie, oprócz tego na którym się poznaliśmy, ale głównie nasz kontakt ograniczał się tylko do telefonu i facebooka. Na wszelkie propozycje miała głupie wymówki. Pisaliśmy tak 3 miesiące, gdy w końcu zapytałem po raz ostatni czy ma zamiar przez kilka następnych tygodni kontaktować się ze mną tylko przez tekst. Odpowiedziała, że tak i czy zrywam kontakt. A ja na to, że tak. Od tego czasu cisza.
Widzieliśmy się przez te pół roku tylko raz - skończyło się na "cześć".
Aż do niedzieli, kiedy to wybrałem się na koncert plenerowy i spotkałem ją wśród tłumu.
Pogadaliśmy max minutę, po czym powiedziałem, że muszę lecieć.
Siedzę sobie wczoraj wieczorkiem na fb, a tu pisze ona. Pierdu pierdu, co u mnie itp. Odpowiadałem zdawkowo, gdy nagle wypaliła, że tak na serio to pisze, żeby dowiedzieć się czy nadal się na nią gniewam i że już na koncercie chciała mnie o to spytać.Odparłem, że nie wiem, że muszę się zastanowić, że sytuacja się trochę zmieniła i ja też się zmieniłem. Zaczęła wypytywać, co mam na myśli, jak się sytuacja zmieniła. Odpisałem, ze minęło sporo czasu, dużo się działo, ale dziś jej tego nie wyjaśnię, a czy w ogóle to zobaczymy.
Stanęło na tym, że mam pomyśleć, czy się gniewam. Dodała, że mnie lubi i nie chce, żebym był na nią zły. Jeszcze pytała, czy będę w najbliższy weekend bo też są 3 dni koncertów, bo ona będzie i że może jak się spotkamy to uda się spokojnie pogadać.
Skończyłem pierwszy rozmowę za parę minut.
Nie ukrywam, zależy mi na niej. Bardzo żałowałem, że urwał się nasz kontakt...
Jak to teraz rozegrać, co odpowiedzieć z tym gniewaniem, i jak postąpić w tym przypadku, żeby się do niej zacząć dobierać? 
Myślałem nad stanowiskiem, że "nadal się gniewam, ale możesz próbować to zmienić"...
Widzę ze laseczka udaje niedostępna, a Ciebie TYLKO to kręci.. pewnie chcesz ją 'zaliczyć' ... im bedzie latwiej tym szybciej Ci się znudzi
możesz robić jakieś podchody.. ale dla mnie to strata czasu
PS .. ano i smski zastąpcie może rozmowami telefonicznymi
nie pytaj o spotkania, a zasugeruj jej ze np masz w domu coś fajnego i niech wpada do Ciebie na weekendzie albo Ty się lekko wproś.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Nie ukrywam, zależy mi na niej.
Kurwa następny.
Lipiec jest, panny już nie wiedzą jak krótkie szorty zakładać, a tu wszyscy chcą wracać do tych, co kopały ich w jaja... Podkreślam, w jaja. W to, co macie mieć tytanowe.
ja pierdole.na ulicy masz malo dziewczyn?
stary nie ograniczaj sie tylko do jednej.i na dodatek Cie kopnela w dupsko
synu.... no co Ty pierd...sz? Przeczytaj to 3 x i się zastanów nad sobą!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Myślałem nad stanowiskiem, że "nadal się gniewam, ale możesz próbować to zmienić"
Myślenia na miare gimnazjum.
Na twoim miejscu, to raczej bym się zastanowił nad stanowiskiem , albo pozycją do bzykania.
Umawiasz sie z nią, całujesz i dążysz do sexu. Do stracenia nic nie masz.
Nie bedzie chciała, to nara.
Tak naprawde, przypomniala sobie o Tobie gdy Cie zobaczyla, wiec bez rewelacji.
Zbytnio się napalasz na nią, ona tak naprawdę zapytała tylko czy jesteś dalej zły, bo akurat moze jej sie nudzilo w tym czasie i nawiazala kontakt, watpie, ze ma jakis misterny plan wobec Ciebie, raczej Cię nie przeleci jak ty to pewnie odebrałeś, że może jednak ona Cie podrywa.
nudzi się jej, chcesz to się z nią umów, ale nie napalaj się za bardzo
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie wiem po co się zastanwiasz. Zaatakuj jeszcze raz ale tak abyś wiedział gdzie wcześniej popełniłeś błąd. Dąż do eskalacji itp a co ja Ci będe mówił zerżnij ją jak burą sukę. One to lubią
Masz się zastanowić czy się gniewasz i to po pół roku? Po tym czasie to powinieneś mieć to w nosie. Trzeba było jej odpowiedzieć, że nie ma znaczenia czy się gniewasz. Wyszło jak wyszło,ty uszanowałeś tą sytuacje i że nie musi się tym zadręczać. I niech nie ogląda się na Ciebie.
Tak ogólnie to podejrzewam,że ona bardziej chciała uspokoić swoje sumienie abyś tylko o niej źle nie myślał. Olała Cię na początku znajomości,a ty jej piszesz,że wiele się zmieniło i jeszcze masz jej w zamiarze to wyjaśniać. Nie szkoda Ci na to czasu?
"Myślałem nad stanowiskiem, że "nadal się gniewam, ale możesz próbować to zmienić"..."
"Nie ukrywam, zależy mi na niej."
"Bardzo żałowałem, że urwał się nasz kontakt..."(po pół roku)
"mam pomyśleć, czy się gniewam"
Ja pierdole ludzie koniec świata, kurwa! Jaja sobie z nas robisz?
Przeczytałeś chociaż podstawy? Pewnie nie bo wiedziałbyś, że odwalasz totalną żenadę.
Nie bierz tego do siebie, że inni tak pojechali ale pewnie tak jak mnie(o czym już wcześniej pisałem) wkurwiają tematy tego typu, które są pisane przez ludzi, którzy nie mają zielonego pojęcia o czym jest ta strona. Zachowujesz się jak gimnazjalistka z rozterkami a nie jak facet. Pisałeś jej, że się zmieniłeś a tak naprawdę gówno się zmieniło bo dalej jesteś bezradnym chłopcem.
Dla mnie cała sytuacja którą opisałeś to jakaś totalna abstrakcja.
Powiedz jej, że się gniewasz ale wybaczysz jak ci sie okres skończy.
Powodzenia.
Pokaż, że masz jaja i zaczekaj też pół roku i wtedy jej odpowiedz. Laska się wypięła na Ciebie to Ty zrób to samo.
Panna ma pewnie gorsze dni i próbuje sobie podbudować ego i sprawdzić czy dalej będziesz się prosił o spotkania. Jak masz się brać za byle co to lepiej daj sobie spokój
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Pierwszy błąd jaki zrobiłeś to dałeś jej satysfakcję że nie wiesz czy się na Nią gniewasz czy nie prostą odpowiedzią że musisz się "zastanowić".
Powinna polecieć krótka piłka z Twojej strony, że tak i że nie masz teraz czasu na rozmowę bo właśnie wychodzisz się dobrze bawić. Dziewczyny już takie są że jeżeli chłopak jest tajemniczy to później potrafią sporo o Nim myśleć i zastanawiają się dlaczego tak szybko ich zlał facet.
Jeżeli laska pół roku temu nie miała dla Ciebie czasu i jedynie czerpała korzyści z pisania na facebooku to olej taką, myślisz że po tym czasie zmądrzała? Raczej nie.
I co ty pierdolisz? Zależy Ci na lasce z którą miałeś kontakt przez trzy miesiące a tylko raz się spotkaliście? Nie dziwię się że nie chciała się spotykać, pewnie przez sms byłeś nachalny.
"Kiedy kobiety mówią Mi że jestem mało przystojny, to robi Mi się przykro, bo wiem jak ciężkie jest życie tych, którzy mają problemy ze wzrokiem. "
No dobra, wczoraj napisała do mnie na fb czy już wiem. Odparłem, że się nie gniewam rozumiem i szanuję jej decyzję, że mam nadzieję, że jest szczęśliwa i nie ma co oglądać się wstecz, trzeba biec dalej przed siebie.
Ona na to, że nie jest szczęśliwa, że jej źle w życiu, że wybrałem wtedy zły czas na podchody, bo miała złamane serce i że jak chcę to mi wszystko wyjaśni. Odpowiedziałem krótko, że może kiedyś i że tak bywa.
Ogólnie to gadaliśmy jeszcze chwilę o pierdołach, swoje wypowiedzi ograniczałem do minimum, rzucała jeszcze 2 razy jakieś aluzje co do spotkania, ale omijałem ten temat.
Tyle, że ona też później zaczęła pisać krótsze zdania i odpisywać po paru minutach.
Na koniec powiedziałem, że już lecę, bo trzeba się wyspać, a jutro ciekawy dzień się szykuje.
Jak to ocenicie? Myślę, że tragedii nie ma, chociaż nie wiem czy nie przesadziłem z oschłością.
Oceniam, ze niepotrzebnie grasz twardziela co to tak ma wyjebane i dumasz jak tu zrobic by blagala o spotkanie. Jak chcesz cos ugrac to zachowuj sie naturalnie, spotkaj sie w cztery oczy i z nia porozmawiaj nikt Cie pod oltarz nie prowadzi.
Smierdzi mi od Ciebie pozerstwem...
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa...
Mi się wydaje że lasce zależy na kontakcie z Tobą, widać że z początku ona sama chciała zaproponować spotkanie ale bała się czy jej nie wyśmiejesz. Jeżeli chcesz i jej zależy na tym żeby Ci to wyjaśnić to spotkajcie się, nic nie masz do stracenia, najwyżej jak zacznie znowu kombinować z głupimi wymówkami i innymi kłamstwami to po prostu ją olej i zacznij spotykać się z innymi.
Tylko żebyś kurwa nie popełnił tego samego błędu że po 1 spotkaniu zacznie Ci na niej zależeć bo wtedy znowu wszystko zjebiesz;)
Powodzenia.
"Kiedy kobiety mówią Mi że jestem mało przystojny, to robi Mi się przykro, bo wiem jak ciężkie jest życie tych, którzy mają problemy ze wzrokiem. "
Okej, umówiłem się z nią na spotkanie. Na nim ma niby wytłumaczyć mi dlaczego się nie chciała spotykać itp.
I tu jest moje pytanie: czy powinienem w ogóle poruszać ten temat, czy raczej omijać, nie wspominać i dać jej inne pozytywne emocje?
Mam zamiar naprawić to co zjebałem za pierwszym razem, czyli dotykać, eskalować i podniecać słowem.
Uporządkujmy: to ona umówiła Ciebie na spotkanie z nią, a nie na odwrót. To ona mówi co należy robić, kiedy i w jakiej intensywności. Więc nie pytaj co należy robić lub co zjebałeś bo tego się dopiero dowiesz od niej na najbliższym spotkaniu.
"mam zamiar eskalować i podniecać słowem"
Robisz sobie w tym momencie z tego forum jaja czy tak na poważnie piszesz o tej "eskalacji" ?
Myślisz, że powie Ci że miała w tym czasie 5 lepszych gachów od Ciebie? Czy że była zagubiona i nie wiedziała czego chce?