Cześć i czołem. Wczoraj byłem na weselu z pewną dziewczyną. Spotykałem się już z nią wcześniej, było fajnie eskalacja dotyku, przytulasy, buziaki a, że Ona nieśmiała ( co ja mam z tymi nieśmiałymi
) to ostrożnie ze wszystkim. Generalnie wydaję się być osobą do poważnego związku, którego właśnie od niej oczekiwałem, alleeeeee hejże stop.
Wyszliśmy na zewnątrz piękna ciepła noc, gadka szmatka itp. w pewniej chwili złapałem ją za rękę, mówię ( nie dokładnie ) że spoko jest inteligenta, piękna i ogólnie spoko i czy nie chciałaby spróbować czegoś więcej. ( mam tu na myśli związek, nie hejcić i ripostować ). Ona: ze nie jest gotowa na związek i z nikim nie będzie się wiązać, bo szuka czegoś na poważnie i nie w tym wieku (za dwa miechy kończy 18lat ). Ja zapytałem czy nie chce mi szczerze powiedzieć, że dupa blada frajerze czy ogólnie nie chce nikogo. Ona, że jestem spoko itp i że bym trochę poczekał. Ja do niej, żeby mi wciskała mi głodnych kawałków ( tylko bardziej romantycznie cała rozmowa wyglądała), bo znam życie i wiem jak to wygląda, i że wolę najgorszą prawdę i cenię szczerość, ona twardo sie trzymała tego co powiedziała, że nie teraz. Dodałem, że mogę poczekać trochę, ale nie w nieskończoność, bo sam mam swoje życie i chcę je wykorzystać, a nie czekać na coś co się nie wydarzy, niepotrzebnie powiedziałem, że chcę żeby była szczęśliwa ze mną lub bez, trochę to zjebało i tu mogłem zabrzmieć jak frajer ( chociaż pewnie nie tylko tu
)
Pierwszy raz się z takim czymś spotykam, że dziewczyna chce czekać, więc .... Podrywajek, bo może ktoś ma jakieś doświadczenia. O wpadnięciu w FZ nie ma mowy, zastrzegłem sobie.
Ogólnie opduścić tej dziewczynie nie bardzo mi się widzi, bo już mam dość związków i przygód na miesiąc góra dwa. Generalnie oczekuje od Was jak winienem się zachować, spadam niedługo za granicę więc nie będzie mi prawie 2 miesiące.
I sorki za chaotykę,
https://www.youtube.com/watch?v=...
Wygrałeś temat, definitywnie. Może elita podrywaja powinan pomyśleć o jakiejś plakietce "Wiecznego pieska", "Wiecznego przyjaciela" itp?
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Niepotrzebny temat (Twój z nią) zacząłeś. Powinieneś raczej dążyć do zbliżenia fizycznego, a dążenie do związku pozostawić jej. Przyparłeś ją do muru z karabinem i każesz decydować dziewczynie, jak ona sama nie wie czego chce. Cała rozmowa jest frajerska
Lepiej już nie poruszaj tej kwestii tylko baw się dobrze
Bez spiny. O ile jej nie przestraszyłeś całkiem. Macie po 18 lat, a gadki jakbyście się mieli wiązać na zawsze.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
po tej historii czekam na końcowe napisy, bo ciekaw jestem kto pisał dialogi, i przy okazji co to za słaby scenarzysta był...
Czyli dać sobie spokój czy coś próbować ugrać, nie jestem na Nią needy, ale sądzę, że warto by powalczyć, bo dzisiaj ciężko o normalną dziewczynę, wszystkie mają nieźle w baniach,
Tylko, że sytuacja jest raczej nie schematowa, do tej pory raczej cisnąłem schematem i szło, tylko, że to mnie nie kręciło, bo dziewczyny nie miały oporów, no ale to ten typ co mają naje****. A tu wyszło coś niecodziennego, chciałbym to pociągnąć
Aleeee, jakk
, tego niestety nie wiem, chłodnik tu nie da rady, bo jak wyjeżdżam to nie ma sensu go stosować.
@septo
, scenariusz był ok, na koniec przytulanie i buziak, ale kurwa bez szału
Ziom to może potrwać, tylko z podrywem trzeba będzie poczekać, dialogi nie dokładnie takie były
Nie jestem expertem, pisze to co ja bym zrobił
ekologos - to co Ci powiedział kolega nade mną. Może nie czujesz się needy, ale wszyscy co przeczytają Twój temat, tak tę postawę nazwą.
mój komentarz był nieprzypadkowy, bo wyobraziłem sobie od razu scenerię z filmami z Tomem Henksem i tą rozwaloną blonyną Meg Ryan..
Generalnie, jak chcesz czegoś od lasencji, to musisz sprawić żeby ona tego chciała - działasz tak jak rosiczka..
Ty chciałeś podpisać umowę, i odebrać weksle wolności do depozytu, a to tak niestety nie działa - dopiero przy zaręczynach - może.
pani nawet jak jest zainteresowana, to czuje jakiś szwindel i woli się nie ładować w coś czego (umowy) nie zdążyła nawet pobieżnie przejrzeć
Mówi żebyś poczekał. Czemu? Po zauważyła Twoja postawę zbyt needy. Właśnie zamiast cieszyć się mile spędzonym czasem to ty drazysz temat ,,czegoś więcej,. Nigdy faceci tego nie robcie. Najpierw zawsze, powtarzam, ZAWSZE dązcie do pocałunku! Jeśli to wejdzie, to jest zielone światło ze mozna ugrac cos więcej. Później należy działać dalej. Nigdy odwrotnie. Także moja rada.. Ochlon z nią trochę. Uderz ewentualnie po Twoim powrocie.
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Ja bym robił dalej swoje, eskalował dotyk, dawał zastrzyk emocji itp. Jeśli dobrze wszystko rozegrasz to ona będzie chciała związku.
No wcześniej nie ma sensu uderzać tu macie racje i +, tylko jakiś plan na to co potem, zachowywać się znów "schematowo" czyli II terminy spotkanie, jak neg to zlewka ? Czy może jakoś zagrać ciekawie ?
Czy jebać plany, co się urodzi to będzie, sam nie wiem, poczekam na Wasze podpowiedzi, przemyślę sprawę i będzie trzeba podjąć decyzję
Znowu edit, z powodu pomysłu
Przed chwilą widziałem zwiastun w TV, trzeba jej wkręcić
https://www.youtube.com/watch?v=...
Nie jestem expertem, pisze to co ja bym zrobił
,,..zachowywać się znów "schematowo" czyli II terminy spotkanie, jak neg to zlewka ? Czy może jakoś zagrać ciekawie ?,,
Jakie schematy? Zagrać sobie możesz w piłkę. To jest zycie? Możesz co prawda zgrywac się i pokazać z dobrej strony ale poco? I tak wszystko wyjdzie na jaw. Sam nauczyłem się ze na tych całych pua zasadach można dojść ale do czarnej dupy i nie SA one przeznaczone na dłuższe relacje. Młodzi za bardzo biorą sobie do głowy te wszystkie chodniki, pusze-pulle a sa miekutcy w środku i dlatego kombinuja na wszystkie strony. Zachowuje się jakby była Twoja dobra znajoma z tym ze dawkuj dotyk i nie nachalnie. A na razie ochlon..
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Nie dziwie sie, ze sa ludzie co twierdza, ze na PUA zasadach mozna dojsc do czarnej dupy, jak we wszelakich raportach czytamy, ze co drugi Polak nie potrafi czytac ze zrozumieniem. A jeszcze mniej, nie potrafi odczytac prostego wykresu. Co piaty nie potrafi skumac instrukcji od pralki.
To sie pytam, do chuja Pana, jak ma zrozumiec zasady, a o zastosowaniu, to nawet nie bede wspominal, gdzie wszystko jest duzo bardziej plyne, a empatia i inteligencjia emocjonalna to podstawa.
Z moich smiesznych doswiadczen - w porownaniu z moimi zaplanowanymi zalozeniami - juz widze, ze te zasady dzialaja, mam jedyne nadzieje, ze wytrwam, bede rozwijal sie dalej i nie zatrzymam sie, przy pierwszym lepszym "sukcesie".
Luzik, kolejny props do Cb
Co do ochłonięcia u mnie to słabo, mam taki styl bycia, raczej roztrzepany i impulsywny, nie tylko w sferach kontaktów z dziewczynami, ale wiem o co Ci chodzi 
Nie jestem expertem, pisze to co ja bym zrobił
No zjebałeś i to koncertowo. Od pierdolenia są kobiety, a mężczyźni są od działania. A spodziewałeś się innej reakcji? Bo ja nie! Większość kobiet zareagowałoby tak samo na twoje głupie pytanko. Dajesz jej cyrograf do podpisania i myślisz, że ona wskoczy ci na szyję krzycząc: taaak, aż nas śmierć nie rozłączy!? Myślałem, że te gówniarskie zagrywki masz już za sobą, kiedy to pytało się dziewczynę: Czy chcesz ze mną chodzić? Po czym brało się ją za łapkę i ruszało w siną dal w podskokach z bananem na ryju. Jak Jaś i Małgosia. "Czy chcesz spróbować czegoś więcej?" Co to kurwa za pytanie? Bardzo jestem ciekaw co ona miała po tej twojej zagrywce w głowie... pewnie niezły bigos. Czegoś więcej? Czyli co? Chodzenie za rękę, oznajmienie wszystkim do okoła że jesteście parą, zapoznanie rodzićów, wspólne wakacje, wspólne zamieszkanie, sex, dziecko, ślub, wspólne dożycie starości, itd.?
Nie obraź się, ale ja z tego co napisałeś to widzę kompletnego frajera. To powinno wyglądać tak - Jest ciepła noc, zabierasz ją na zawnątrz. Bierzesz za rękę, mówisz że jest inteligenta, przebojowa i nagle w pól zdania zaczynasz ją namiętnie całować. Odsuwa się, nie jest gotowa na związek. Odwzajemnia, możliwe że dalej nie jest gotowa na związek, ale w tym momencie woli o tym nie myśleć, bo podoba jej się to co teraz robicie.
Pytanie o związek zadaje się kobiecie raz w życiu i brzmi ono: Will you merry me?
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Z pierwszym akapitem wiedziałem że przegrałeś, nie zawiodłeś się. Koledzy na górze wyczerpali temat, ja dam tylko namacalny dowód, że się z nimi zgadzam.
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.