Siema wszystkim, wracam po dłuższym czasie, gdzie nie miałem kiedy poznawać nowych dziewczyn.
Do rzeczy.
Poznałem dziewczynę i tutaj bez hejtów proszę przez fejsa. Wcześniej gadaliśmy trochę i doszło do spotkania. W sumie spotkaliśmy się już 3 razy. Niestety chyba za bardzo chcę i nie doszło do niczego... ;/ Ogólnie jakiś tydzień temu zaproponowałem spotkanie niestety powiedziała, że nie ma czasu... Przyjąłem to do wiadomości i po paru dniach przestałem się odzywać ona też co jest dziwne bo wcześniej wystarczyło że nie pisałem przez 8 godzin to sama pisała a nawet potrafiła dzwonić o 1 w nocy czemu ją olewam... Teraz zauważyłem, że trochę oschła. Ostatnio się spotkałem ze znajomą o czym jej powiedziałem nie wiem czy to nie był błąd. Dzisiaj zaproponowałem spotkanie na razie jest cisza.
Ogólnie na początku po 1 spotkaniu sama zaproponowała następne, które niestety musiałem odmówić bo nie dałem rady.
Co jeszcze... ogólnie zajebiście mi się podoba po mimo, że nie jest modelką w sumie normalna dziewczyna nie jest wybitnie piękna a jednak ma to coś... Zajebiście mi się z nią gada od 1 spotkania.
Niestety tutaj chyba zepsułem jedną rzecz bo jej powiedziałem, że mi się podoba. Wyjechała z tekstem że nic na sile po czym po kilku dniach powiedziała że mnie to już nie dotyczy... Nie wiem jak to rozumieć w sumie. Ogólnie pytajcie. Chciałbym ją dobrze poznań i zrobić coś żeby chciała się ze mną spotykać. Radźcie Panowie.
Aha nie ma faceta. Sama mi o tym powiedziała jakoś zanim się jeszcze spotkaliśmy.
Dobra bo się rozpisałem...
To, że powiedziałeś jej że Ci się podoba to żaden błąd jeżeli będziesz dawał jej do zrozumienia, iż ta znajomość ma warunkowy charakter.
A ogólnie to moim zdaniem jest już pozamiatane. I w sumie nie zrobiłeś nic aby było inaczej.
Radzę jeszcze raz przeczytać podstawy.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
"Poznałem dziewczynę i tutaj BEZ HEJTÓW proszę przez fejsa. Wcześniej gadaliśmy trochę i doszło do spotkania."
No ok :<<
"Ostatnio się spotkałem ze znajomą o czym jej powiedziałem nie wiem czy to nie był błąd."
Mam nadzieję, że nie powiedziałeś jej tego takim tonem jak zranione dziecko, które chce pokazać na siłę, że się spotkał z inną (typu "Cześć Gieniu, wiesz, że wczoraj spotkałem się z Gertrudą? Powinnaś być chyba zazdrosna, c'nie?"
"Dzisiaj zaproponowałem spotkanie na razie jest cisza."
Tutaj nie prosiłeś o brak hejtów :DDDD Jak będziesz do każdej PISAŁ jak pizda, zamiast zadzwonić jak facet i normalnie pogadać to od każdej będzie "cisza". BTW po takim obrocie spraw jaki opisałeś w całym poście to też bym się nie odzywał, bo spaliłeś się totalnie.
"Niestety tutaj chyba zepsułem jedną rzecz bo jej powiedziałem, że mi się podoba. Wyjechała z tekstem że nic na sile po czym po kilku dniach powiedziała że mnie to już nie dotyczy..."
Czyli tradycyjnie, moglibyśmy założyć kolejny dział na forum "powiedziałem jej, że mi się podoba, a ona mnie olała, co robić panowie?" Otóż powiem Ci. Nic, bo to już jest z góry spisane na straty. Nie do końca dlatego, że powiedziałeś jej, że Ci się podoba, ale dlatego, że powiedziałeś to i tak naprawdę nic z tym dalej nie zrobiłeś. Ale dobrze, że rozumiesz, że to błąd. Widzisz, zanim się spotkaliście, zanim w ogóle zaczęło Ci zależeć i zachowywałeś się normalnie, czyli tak jak powinieneś, panna mówi Ci, że nie ma faceta. Czyli jakieś widoki na przyszłość to miało. Niestety zamiast to pociągnąć dalej, ciągle napieprzałeś z nią na fejsie, na spotkaniach pewnie 0 kina i budowania atrakcyjności, komfortu, czyli w jej oczach takie zwykłe spotkania z koleżanką z kutasem.
Generalnie nie mamy Ci czego radzić, bo nie sądzę, żeby doszło do spotkania ALEEE jeżeli dojdzie, na miłość boską przestań zachowywać się jak zwierzak którego po paru latach na łancuchu wreszcie puszczono wolno. Bądź sobą, pokaż jej, że wcale nie jest centrum Twojego wszechświata, że jesteś zabawnym gostkiem z pasją i świetnymi hobby, z którym można pogadać, pośmiać się, poflirtować (nie pogadać o szkole, życiu i dupie maryni). Sorki, że tak brutalnie, ale tutaj tylko ostry wstrząs pomoże
Pozdro i powodzenia.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Aboslutnie się nie obraże o krytykę czy coś. Czasem krytyka lepsza niż rada. Ogólnie to co zrobić olać to czy zadzwonić?
Panowie i Panie jak są tutaj. Odpisała mi że nie wie czy nie pójdzie na imprezę. Co odpisać? Bo to jest kurde nie do przyjęcia. A ostatnio mi powiedziała ze wymagam czegoś od innych a nie patrze na drugą stronę. Bo proponowałem spotkania tylko w weekendy bo nie miałem wcześniej czasu a ona robiła problem bo twierdziła ze nie ma czasu a siedziała na fejsie ale to już mniejsza o to.
Dodam że to nie jest gimnazjalistka niby 20 już jest...
Doradźcie co zrobić. Podejrzewam że muszę się pogodzić z porażka.
No to się pogódź. Odpisz jej "ok :)" i idź na tą imprezkę, ewentualnie nie odpisuj nic. Żadnych spin, dopytywania "a czemu", rozstajecie się w zgodzie. Bardzo możliwe, że oprzytomnieje.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
Chyba nie do końca mnie zrozumiałeś. Ona idzie na imprezę tak mi napisała ale nie powiedziała gdzie ani nic. Więc nie wiem gdzie mam iść... W sumie nie gadamy ze sobą od kilku dni tylko to trwa od końca tamtego roku wiadomo z przerwami ale w tamtym roku pierwszy raz do niej zagadałem, dopiero jakies 1,5 miesiąca temu się spotkaliśmy... Więc ja nie mam jakiś spin przed rozmową z nią bo w sumie stawiam otwarte karty. Nie wiem teraz czy odpuścić nic nie odpowiadać i dać sobie na razie spokój? I za jakiś czas spróbować?
Ja pierdolę :/
"Ona idzie na imprezę tak mi napisała ale nie powiedziała gdzie ani nic. Więc nie wiem gdzie mam iść..."
Jedynym powodem dla którego przydałaby Ci się wiedza gdzie ona idzie byłoby to, że wtedy mógłbyś iść gdzieś indziej. Niestety nie wiesz, ale moim zdaniem duża szansa że pójdziesz pobawić się gdzieś z kumplami i wyrwać jakieś dziewczyny, nie trafiając na nią
W ogóle rozpierdala mnie, podejście na zasadzie, wiem że zrobiłem źle, ale mnie nie hejtujcie za to. Owszem, też czasem odpisuje różnym ludziom na fb, ba kiedyś nawet naprawdę dużo tam pisałem. Wszystkie rady, żeby dzwonić wydawały mi się głupie, a nawet przez to pisanie udawało mi się czasem wejść w jakąś fajną relację. No, ale jak w końcu spróbowałem sobie te rady wziąć do serca to zauważyłem, że dzwoniąc masz DUŻO większe szanse, że dziewczyna się z Tobą umówi.
Wszyscy piszą, żeby ograniczać fb, sms itp. więc coś w tym jest. Więc jeśli nie bierzesz do siebie tych rad, to chociaż pozwól się krytykować.
Myślę, że powiedzenie dziewczynie że ci się podoba nie jest błędem, ale można to zrobić w sposób DOBRY lub sposób CHU**WY. Myślę, że pisanie z laską na fb nie jest błędem, ale można to robić w sposób DOBRY lub sposób CHU**WY. Myślę też, że zbytnie rozkminianie zachowań kobiet jest bezcelowe i może być tylko CHU**WE. Coś tam kolego po drodze musiałeś spieprzyć, musiałeś ją wystraszyć jakimś swoim zachowaniem lub przekonała się, że jednak nie jesteś na tyle interesujący żeby się z tobą spotykać. A może za wolno działałeś. Cholera wie, ale nie analizuj tak lasek bo prędzej osiwiejesz nim dowiesz się co one mają w główkach