Witam, postanowiłem wczoraj z racji, że sobota pojechać na jakąś imprezę. Że nie nie chciało mi się z kulać masę km. przejechałem paręnaście z nich na coroczne obchody dni pewnej małej miejscowości. Oczywiście oprócz posłuchania muzy postanowiłem popatrzeć się w tłum i "wyłowić" co lepsze dziewczyny. Jedna wysoka HB8 (nazwijmy ją X) z nogami do nieba w krótkiej sukience wpadła mi w oczy. Dość długo się patrzyłem myśląc jak podejść. Była z koleżanką (Y) która gadała z pewnym facetem długo a ta "moja" X stała i do niej też widziałem podbiło przez ten czas co tam byliśmy z 2-3 facetów. W końcu ona odeszła na bok zdecydowanie od koleżanki. Postanowiłem podejść i to zrobiłem. Przegadaliśmy z 20 minut. Ale przynajmniej ja strasznie się męczyłem. Chodzi mi o to, że musiałem co chwila wymyślać tematy, odpowiadała zdawkowo tak, nie. Rzadko kiedy nawiązała taką konkretną dłuższą wymianę zdań. Było mało niezbędnej ciszy, co chwila napierdalałem, wymyślałem tematy. W końcu zapytałem ją czy zawsze jest małomówna a ona opowiedziała, że zawsze taka jest. No jeszcze chwila gadki i na końcu pytam o numer, spojrzała uśmiechnęła się i dała. Życzyłem miłej zabawy i odszedłem do kumpli. Tak jak pisałem rozmowę musiałem ja podtrzymywać, ale nie było z jej strony jakiejś niechęci, często się uśmiechała itp... Chodzi mi o to, że nie widziałem wrażenia po wyrazie jej twarzy, że sobie myśli "Boże niech on już odejdzie".... Acha co do dotyku to mało, raz ją chwyciłem za plecy no i wymiana uścisku dłoni na powitanie i pożegnanie.
Więc moje pierwsze pytanie co robicie w sytuacji gdy laska jest małomówna? Skracacie czas rozmowy czy jak?
Chciałem napisać teraz o tej wtopie...Wróciłem do kumpli stoimy chwilkę, a tam podbijają dwie laski same, gadka szmatka no i wyszło, że chcą się przejść czy coś. No to w sumie mówimy ok. Idziemy w kierunku wyjścia ja jako pierwsza para, kumpel jako druga za mną i jeszcze między nami dwóch kumpli którzy nic nie wyrwali... Ale odległości miedzy nami to było kilka m. Rozmowa z tą moją się dość kleiła było głośno i dużo śmiechu i nagle koło mnie przechodzi X z koleżanką Y. Przeszły i tyle je widziałem. Ale kumpel mówi, że tamta Y z daleka stanęła i patrzyła się chwilę z tyłu- obserwując pewnie z kim idę. Potem z tamtymi chwile pogadaliśmy i nic nie wyszło każdy poszedł w swoją stronę
Pytanie drugie. Wiem, że póki nie zadzwonię się nie przekonam, ale pewnie jestem przegrany z tą Y. Jak byście postąpili dzwoniąc uznać, że sytuacji nie było zapewne a jak będzie o tamtą pytać można powiedzieć, że koleżanka albo kuzynka kolegi. Pytanie brzmi.....znając doświadczenie, czujecie wtopę czy mieliście już tak na imprezie, że podbijacie do jednej a potem ona was widzi z inną???
Acha chciałem podkreślić, że i ja i ta Y byliśmy trzeźwi przez cała imprezę- kierowcy...
zamierzam zadzwonić we wtorek i się ustawić na spotkanie... napiszę relację, pewnie znów cisza w eterze i nie odbierze komy.
chopie 23 lata a rozkminka jak u gimnazjalistki czytającej bravo, podrywasz kogo chcesz, w związku nie jesteś nikomu nic nie obiecywałeś, a kto co sobie pomyśli to ciebie nie interesuje, zresztą każdy\każda coś tam zawsze czy z zazdrości czy z przekory powie wiadomo jacy są ludzie
they hate us cause they ain't us
Kombinujesz jak słoń pod słońce ;// (głupi słoń)
Wgl. nie myśl o tej sytuacji po co tak analizujesz to wszystko? Wywal się na to, co ją to kurna obchodzi kim była ta kobieta? Snujesz już jakieś plany na przyszłośc z którąś z nich? BŁONT. Zadzwoń, umów się i tyle. Tej drugiej nie było i sprawa zamknięta. Jak się zapyta (w co wątpie....) kim była ta osóbka to po prostu koleżanka z którą byliście umówieni i lecisz z tematami dalej.
Żyj tak, aby każda chwila była czymś wspaniałym...
OK dzięki tam myślałem podobnie a teraz jeszcze jest to pierwsze pytanie. Jak wygląda wasza rozmowa z laską małomówną? Bo ja wczoraj naprawdę 20 minut napierdalałem udało mi się uniknąć ciszy, wciągałem ją w tematy, pytałem itp. ale było ciężko. Wy jak robicie z tego typu dziewczynami? Konkret i krótko?
Będziesz do każdej nowo poznanej dziewczyny zakładał temat?
Nic spektakularnego się nie wydarzyło.
Masz wyszukiwarkę na forum.
Nie zakładam do nowo poznanej dziewczyny tematu od czasu poprzedniego do tego były inne, ale sytuacje dość jasne więc nie trułem dupy. Nie do każdej trzeba zakładać temat wtedy sie ładnie układało- nie było potrzeby nic skrobać
Pozdro
Przecież wszystko jest OK. Laska zobaczyła Cię z inną dziewczyną, która dobrze się z Tobą bawiła i gwarantuje Ci, że po tym Twoja wartość w jej oczach mogła tylko wzrosnąć. Poszukaj co to jest preselekcja, to przestaniesz się martwić takimi pierdołami. Myślałeś, że po 20 minutowej rozmowie z obcą laską masz grzecznie iść do domu i odmierzać minuty do telefonu, czy spotkania. No kurwa, stary.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein