Witam. Otoz sprawa wyglada następująco. Mam 26 lat ona 20 tak na wstepie. A teraz konkrety. Jakiś miesiac temu spotkalem znajomą z pracy na imprezie ktora nie ukrywam podoba mi sie, spedzilismy ze soba caly wieczor na koncu odprowadzilem ja do domu po drodze oczywiście pocałunek pozniej zdecydowalem umowic sie z nia na jakis piwko oczywiscie sie zgodzila. Spedzilismy ze soba spoko wieczor ale pod koniec wyszla dziwna rozmowa o podrozach, przypomne ze bylem po kilku glepszych ona rowniez, i zdecydowaliśmy a wyszlo to z mojej inicjatywy za w weekend jedziemy do paryza a ze mieszkamy w uk to daleko nie mamy. Wiec ja ogarnalem wszystkie formalnosci i pare dni pozniej wyladowalismy w stolicy Francji. Nie powiem bylo bardzo romantycznie, laska sie tulila caly czas pocalunki itd wieczorem oczywiscie sex, wiec weekend bardzo udany. Po powrocie widzielismy sie w pracy ale nie rozmawialiśmy do konca o tym weekendzie. I teraz pytanie, czy ja mam proponowac dalsze spotkanie odezwac sie pierwszy przejac inicjatywe czy poczekac na jej ruch, no sam juz nie wiem. Dodam jeszcze ze od samego poczatku mowielm ze na wyjazd składamy sie po polowie no ale do dzisiaj jakos hajsu nie zobaczyłem choc ze 2 razy jej o tym wspomnialem. Jakies rady panowie?
Takie wyjazdy dobre są jak masz żonę w domu. No i przecież ona już Cię spłaciła
Ona sama mogła odnieść wrażenie, że chcesz ją kupić.
Wykaż inicjatywę. Dowiesz się, czy ona ma wyrzuty sumienia, czuje się oszukana. Czy może sama Cię wykorzystała. I teraz da Ci kosza. Przynajmniej pociupciałeś...
Najgorsze jest to, że w tym momencie zwykła randka będzie nudna...ciężko przebić Paryż. Trzeba było zabrać ją do miasteczka obok i zrobić z tego zwałę.
Jak czytam Twój wpis to od razu przypomina mi się sytuacja z klientami. Jak trzeba coś wykonać to jest świetny kontakt, przed i podczas realizacji, nagle gdy już faktura wystawiona nie ma odzewu. Powód? Powodów może być wiele tak samo jak w tym przypadku:
- nie ma tymczasowo kasy
- być może myślała, że jak Ci się w pełni odda to dasz jej spokój z forsą
- być może nie zrozumiałem czy w końcu się kontaktowałeś po tym wyjeździe czy nie ( po wyjeździe/ sexie odezwałeś się w tylko w sprawie kasy? ) Jeśli tak to mogła odebrać to w taki sposób, że byłeś tam tylko po to, zamiast zadzwonić po kilku dniach, zaproponować spotkanie. A na spotkaniu ukradkiem się przypomnieć.
Nie wiem jak wy, ale jak zawsze na pierwszym spotkaniu lub drugim stawiam wymagania względem kobiet, znajomych, klientów, że może być tak fajnie ale chce tego, tego siamtego. Typu lubię kobiety, które same inicjują spotkania. Jak nie powiem tego to kurwa mać się nie odzywają jak powiem to się odzywają same. Przypadek? NIESONDZE
Zadzwoń, spróbuj ugadać spotkanie, jak nie to męcz o kase i tyle:P Chuk z sexem, kasia ważniejsza
Co za ludzie się kurwa rodzą na tym świecie z tym nie oddawaniem forsy to bym powybijał....
Wujekpawcio po przyjezdzie widzieliśmy sie tylko w pracy troche o wyjezdzie pogadalismy bez jakis konkretów, ona mowi ze nie lubi mieszac zycia prywatnego z zawodowym wiec dyskutowalismy na neutralne tematy. Wiec nie kontaktowalem sie z nia prywatnie od momentu przyjazdu 5 dni temu i sam nie wiem czy rzeczywiacie ona mogla pomyslec ze chce ja w jakims sensie kupic i mi sie to po czesci udalo i czy ja wyprowadzic z tego blednego myslenia
ustaliłeś dość wysoką cenę za jeden numerek, teraz zostają Hawaje lub mistrzostwa w Brazil
jesteś na stronie półtora roku, sam wiesz że wszyscy doradzają skromną pierwszą randkę bez jakiś zobowiązań finansowych, sam podjąłeś decyzję, sam za nią odpowiadasz, jesteś już dorosły facet
they hate us cause they ain't us
Pierwsza randka to byla skromna w zasadzie to bylo drugie nasze spotkanie ale pierwsze oficjalne. Dopiero na 2 randke wyszedl ten Paryz, fakt troche pojechane ale co tam raz sie zyje
a teraz w sumie zglupialem i nie wiem sam co dalej z tym fantem zrobic
Ludzie jak ustalacie zrzute na 2 osoby to się składajcie przed takimi figlami a nie przypominacie sobie o kasie po fakcie.
No i szczerze mówiąc z tym Paryżem trochę pojechales. Masakra.
Trzeba było się złożyć przed wyjazdem, a nie teraz. Za to teraz po ludzku do niej zadzwoń i się umów na spotkanie, jeśli Ci zależy na dalszej relacji, bo nie bardzo wiem czemu się czaisz w tej kwestii.
A że w pracy nie chce o tym gadać, to chyba dobrze nie? Wolałbyś żeby wszyscy w pracy o tym plotkowali?
Dostałeś nauczkę na drugi raz, olej tą pannę, kobitka jakby była w porządku to sama latała by za Tobą żeby oddać Ci kasę i jeszcze głupio by jej było że czekać musiałeś i na pewno nie musiałbyś się upominać.
Jesteś zadowolony że był seks, pocałunki, romans wszystko fajnie w cipkę, ale jeśli nie odda Ci tych pieniędzy to wychodzisz wtedy na "sponsora" a ona na "blacharę".
Więc nie czułbym z tego takiej satysfakcji wręcz chujowo bym się z tym czuł.
Po za tym spontan jak najbardziej zajebisty z Twojej strony tylko jedno ale założyłeś sobie mega poprzeczkę na następną randkę gdzie ją zabierzesz?
Na wakacje na wyspy Bora Bora, Greckie Santorini,Grand Canyon czy może ponurkujesz rekinami na Malediwach?
Zabierzesz ją na zwykły spacer, to laska nie poczuję tego co chciała, dlatego trąbione jest na forum że taki wypad może być nagrodą.
Mogę się mylić bo jeśli zarabiasz 15k + wszystko jest na miejscu.
Lecz jeśli jest inaczej, warto nauczyć się procentowo gospodarować pieniędzmi.
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
Właśnie o to mi chodzi, laska powinna mi oddac hajs o którym jej wspomnialem ze 2 razy po przyjezdzie i mowilem przed samym wyjazdem ze sie skladamy na cala wycieczke. To w sumie po mojemu sama powinna sie odezwać w kwestii finansowej, a znowu jak ja zaprosze na jakis spacer czy co to pomysli ze wszystko jest ok i ze znalazla sobie sponsora no chyba ze jej oficjalnie powiem o co kaman. Wiec mam dylemat czy czekac az ona sie odezwie pierwsza czy przejac inicjatywe zaprosic ja gdzies i wtedy sobie wszystko wyjasnic. Troche niezreczna sytuacja
Umów się na następne spotkanie, może gdzieś w okolicy albo w domu na winko+film, przecież nic nie tracisz.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Ewentualnie zasugeruj, żeby zrewanżowała Ci się w podobny sposób i np. postawiła Wam wyjazd na jakiś fajny festiwal. Kasa Ci się zwróci, dostaniesz kilka dni fajnej zabawy i w zależności od jej reakcji i inicjatywy na tę propozycję przekonasz się na ile rzeczywiście jej zależy na Twojej osobie.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
a czego sie sodziewasz jak ją bzyknałeś a potem skontaktowales sie tyko zeby zapytać "kiedy oddasz kase".... to upokarzające. weź sie postaw w jej sytuacji. i co myślisz, że ona teraz Ci zaproponuje spotkanie? hehe dobre. gdzie ci mężczyźni.... czy w dzisiejszycch czasach spotkać można samych puzczalskich dupków?
smutne to jest 
A gdzie ja napisalem ze sie z nia skontaktowalem zeby mi kase oddała? Chodzi o to ze od przyjazdu jeszcze sie nie umowilismy na skpotkanie i sie zastanawiam czy sie pierwszy odezwac. Czytanie ze zrozumieniem, ehh
No i napisalem do niej, a co tam. Umowilismy sie na jutro na spacer, zobaczymy co z tego wyjdzie
A ja ostatnio wpadłem na chatę do poznanej dzień wcześniej laski, bo mnie wychujała na 7 PLN... A i tak mi nie oddała, urwałem kontakt ;D
Kasa poszłaaaaaaaaa
Takie rzeczy załatwia się przed 'transakcją'. Staryś a głupiś. W sklepie też jak Ci pani sprzedaję piwo, to mówisz, że zapłacisz, jak będziesz oddawać butelkę po piwie w celu odzyskania kaucji?
Nie dopominaj się tylko o kase bo to głupio wyjdzie... Lepiej się spotkaj, fajnie spędzicie czas i jak sama o tym nie wspomni możesz żartem przypomnieć np " No to jutro lecimy do Grecji, ale najpierw ... " O swoje trzeba walczyć
niby dlaczego, było ustalone po połowie to po połowie, to nie butelka wódki w nocnym aby odpuścić
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
niech postawi kolejny wyjazd, my zrobimy ankietę i wybierzemy gdzie pojedziecie
jak będzie zwodzić z hajsami to zaproś ją na seks i rzuć jej 50 zł na podłogę i podziękuj, pozdro