Od jakiegoś czasu mam dziwny problem, otóż stresuje się gdy ktoś w towarzystwie zacznie o mnie coś mówic i wszyscy skupiają na mnie uwagę, co skutkuje czerwienieniem się na twarzy. Najgorsze jest to, że sama myśl o tym że się zaczerwienię, napędza (odpala) ten proces. Przeszkadza mi to w kontaktach z ludźmi, a co dopiero gdy dziewczyna to dostrzeże, wydam jej się jakiś dziwny. Czy ktoś ma może podobny problem i wie czy można sobie z tym poradzic bez pomocy psychologa ? Pozdrawiam.
niska samoocena, niesmialosc... najpierw popracujmy nad tym
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Myślę raczej że to jakaś forma fobii społecznej... Pojawia się to gdy rozmowa zejdzie na osobiste sprawy...
wkrecasz sobie coś
.. musisz byc wygadany, pewny siebie - nad tym skupmy uwagę, a zobaczysz ze raz, dwa bedzie lepiej...
PS nie bierz wszystkiego do siebie, dystans Dude
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Ja to myśle sobie żebyś wziął przykład z Twojego mentora. Ni pamiętasz co mówił Zyzz? "Pierdol to, co ludzie o tobie mówią/myślą i żyj pełnią życia".
Takie proste...
Noi zgadza się - niska samoocena, nieśmiałość, brak pewności siebie...jedyną receptą jest wychodzenie ze strefy komfortu na podłożu tych wartości, ew. zrób coś szalonego, gdzie adrenalina/strach przepełni Cię w całości.
pozdro
Gdy jesteś czerwony uśmiechnij się lekko, mrugnij okiem i powiedz coś np: ha! masz racje, aż się zarumieniłem
Poćwicz trochę z pewnością siebie. Chillout bro
Też to miałem zanim skończyłem szkołę, myślałem, że mam jakąś fobię społeczną, ale jak zacząłem zyskiwać pewność siebie to już mi to praktycznie przeszło, jak ktoś mówi o mnie i sobie żartuje to się śmieję razem z nim.
Masz kurwa problemy, ja mam chorobę skóry i będę mieć czerwoną twarz całe życie a w tydzien mogę wyruchać wiecej panien niż ty przez całe życie, idz sie popłacz.
Aleś skarpeta dzisiaj agresywny
Schlałem się... Każdy ma jakieś problemy ;]
brudneskarpety no dla mnie to jest problem, więc takim gadaniem mi nie pomożesz. Może dla kogoś to nic takiego, jednak sprawia mi to wiele trudności. Do tego to nie jest zwykły rumieniec, tylko cała twarz jest czerwona jak burak... Panowie mówicie że pomogło wam zwiększenie pewności siebie, jak ją uzyskaliście ?
No to fajnie, że tobie wystarczy zwiększenie pewności siebie, a ja mam nieuleczalną chorobę skóry przez co mam ciągle czerwoną twarz, ale to ty widzisz u siebie problem ;p Wymówki, wymówki, wymówki...
Nie wiem co wystarczy, właśnie tu jest problem, szukam różnych rozwiązań... Mocno masz tą twarz czerwoną ? Próbowałeś farmakologicznie to rozwiązac ?
Nie jest tak łatwo. Ja również mam dwie czerwone plamki na policzkach często to przez krwinki czy coś już nie wiem.
Miałem tak samo, nie myśl o tym że się robisz czerwony jesteś czerwony to jestes chuj z tym nie myśl o tym po prostu, bo już jesteś nic nie zmieni.
Edit: Ja największe nasilenie miałem podczas przyjmowania leku na trądzik, jeśli używasz to sprawdź co jest w składzie.
Nie musi to być spowodowane tylko tym, że o tobie mówią może wpływać również temperatura, skład rzeczy które przyjmujesz, dieta.
Łojotokowe atopowe zapalenie skóry
Mam bardzo dobry lek dzięki któremu nie wyglądam jak frankenstein(a tak było) ale twarz będę miał zarumienioną pewnie już zawsze ;p
Mój kolega też tak się czerwieni , co chwilę , bez powodu . Ma na to wyjebane , ty też zacznij , a nie szukaj kłopotu tam , gdzie go naprawdę nie ma .
"Nikt nie mówił , że będzie łatwo"
To mów, ze nieśmiały jesteś. Wyjdzie prawdziwie i z dystansem do siebie.. Wieszają za to ?
Ja mam to samo, czerwone policzki na co dzień, żyję z tym i jakoś nie uważam się za innego, co więcej uważam, że jestem dużo lepszy od innych wy żelowanych ciot a'la CR7. Nawet wplatam do swojego stroju moje czerwone policzki i ładnie łącze je np. z kolorem koszuli
Nie jestem expertem, pisze to co ja bym zrobił
Erytrofobia - strach przed czerwienieniem sie
może tu tylko pomóc praca nad pewnością siebie 