Spotykam się z dziewczyną prawie pół roku. Widujemy się rzadko raz na tydzień, bywało wcześniej tak, że nie widzieliśmy się czasami po parę tygodni. Nie uprawialiśmy jeszcze seksu, na każdym spotkaniu dużo kina i trochę KC. Kiedy odpuszczam kino sama inicjuje dotyk. Ogólnie tak niska częstotliwość spotkań była spowodowana maturą i problemem z odległości. Matura minęła w zeszłym tygodniu widzieliśmy się 2 razy. Ogólnie trochę zaczynam sam to pierdolić bo nalegam na spotkanie, a z jej strony co raz to mniejsze widzę zaangażowanie. Dziewczyna twierdzi, że od stycznia/grudnia sama dokładnie nie pamięta kiedy, jej wytłumaczenie "nie prowadzę pamiętnika" nie uprawiała seksu. W związku nie jesteśmy jednak padła "deklaracja wierności" iż seksu z nikim uprawiać nie będziemy. Ogólnie dziewczyna lubi dużo imprezować, posiada wielu znajomych itd. Jestem prawiczkiem, natomiast ona miała już kilku partnerów seksualnych. Nie wiem sam co o tym myśleć. Niby dziewczyna jest zainteresowana, ale częstotliwości spotkań jakoś nie chce zwiększać, jak to zmienić ? Jak odwrócić karty, żeby to ona bardziej się zaangażowała niż ja?
może powinieneś bardziej dążyć do umieszczenia penisa (i to najlepiej swojego) w jej pochwie, a laska tym "chłodnikiem" okazuje swoje zniecierpliwienie powyższym brakiem twojej stanowczości ...
they hate us cause they ain't us
Zajarałeś się (nie żebym ci wytykał, mi też się zdarza), wyczuła to, zwiększa dystans. Albo znudziłeś się jej, bo zbyt bierny byłeś mimo dotyku i pocałunków.
I jak sobie pomyślę, że mnie też czeka taki koniec, to aż mi słabo się robi.
Zerznij ją !!!
Obiecaliście sobie, że z nikim nie będziecie uprawiać seksu, ale ze sobą to byście do cholery mogli. Laska się nie dymała pół roku to myślisz, że ile jeszcze będzie czekać? Myślisz, że sama ci zaproponuje "misiaczku zdejmij majteczki, bedziemy dzis uprawiać seks" ?
Ku*wa, albo ją przeleć albo od niej spierdalaj. Jak dla mnie to jesteś dla niej tylko odskocznią i niczym więcej, za niedługo puści Cię kantem i wrócisz z płaczem. Gdyby była dziewicą zrozumiałbym opór ale po tym co piszesz to coś jest nie tak... z Tobą! Też kiedyś byłem w podobnej sytuacji, moja pierwsza ale ja pierwszym nie byłem, lubiła imprezować itp i możesz się domyślać jak się skończyło, 8 miesięcy czekałem jak frajer, nie rób tego błędu, nie rób z siebie frajera!!
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Mówisz do laski "uprawiajmy seks". Już.
I ja wcale nie żartuje, po co się czaić. Przecież dziewczyna musi znać twoje zamiary. Dlatego uważam, że do seksu trzeba dążyć od początku, bo im dłużej zwlekasz tym bardziej nie wiadomo jak się do tego zabrać. Potem jakieś bawienie się w rozpalanie laski, ona nie wie co ty od niej chcesz bo wpadłeś w rame niezdecydowanego i jest kicha.
Jak odwrócić sytuację? Załącz rewers i po temacie
Podzielam zdanie brudnych skarpet. Od samego początku znajomości ma iskrzyć między wami, ma być porządanie i jak najszybciej doprowadzić trzeba do sexu, bo emocje opadają i zaczyna się sranie w banie potem, a na koniec zostajesz z ręką w nocniku i w głowie zostaje ci myśl: kurwa tyle czasu i se nie zaruchałem. Nie jeb się w tańcu i tyle, niech na wie że chcesz od niej sexu, zorganizuj spotkanie, kup martini, fajną muzę i kurwa dobieraj się do niej. Opory z jej strony szybko miną.
A tak kontynuując wypowiedź xoot, Jeśli te emocje opadną bardzo to już ciężej jest je wzbić w góre w relacji, która tak naprawde nie zdążyła się rozwinąć.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Próbowałem coś zdziałać parę tygodni temu, ale nie miała ochoty. W przyszłym tygodniu planujemy wypad razem na kilka dni. Więc mam nadzieje, że coś z tego będzie i w końcu zagoszczę w jej cipce.
To jak nie chce dać ci zagościć w cipce, to pogadaj z nią i sex oralny jakoś wykombinujecie, a już jak ci będzie robiła z połykiem to na jakiś czas zapomnisz o jej cipce.
Nie chcę Ciebie martwić,ale może po prostu Ciebie wykorzystywać,traktując Ciebie jak przyjaciela póki nie znajdzie kogoś "poważniejszego" na twoje miejsce.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale seks to jeden z najważniejszych aspektów w związku i od niego zależy naprawdę wiele, więc rusz w końcu dupę i weź ją przeleć a jak ci nie da to pierdol ją i znajdź laskę którą nie omieszka wpuścić twojego penisa w jej waginę...
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "