Cześć!
Zastanawiaja mnie pewne teksty, ktore słyszałem od swojego byłego targetu. Były to po prostu zlewki, nie bylem w jej typie czy typowe ST?
Ja leżę na łóżku, dziewczyna na mnie siedzi, ja ją dotykam po czym słysze teksty:
-"dlaczego nie znajdziesz sobie dziewczyny? mogłbyś ja wtedy tak dotykać"
-"nie szukam zwiazku, nie potrzebuje tego"
-"kocham Cie ale nie jestes facetem z którym mogłabym być kiedykolwiek w zwiazku"
-"za xxx czasu wyjezdzam do innego miasta i rozpoczynam nowe życie, nie chce Cie ranić"
-"całujemy sie bez zobowiazań i dlatego, że czuje taka potrzebe"
Dodam, że ta dziewczyna wcześniej wykazywała duże zainteresowanie moją osobą lecz ja najwidoczniej nie miałem jaj, ona była typem księżniczki i psa ogrodnika a ja teoche za bardzo za nią latałem. W końcu trafiłem na foeum i się opamiętałem, zmieniłem. Pare miesięcy temu zerwalem kontakt.
przynajmniej byla szczera i otwarta, ST moim zdaniem to to nie są
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Szczerość, nie ST.Szacunek powinieneś za to mieć,bo są panny co mają wyjebane na tyle,że sobie wyjadą i tylko zerwą kontakt(po tutejszemu,spuszczą Cie w kiblu).
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Ale to troche dziwne bo dziewczyna coś wczesniej mówila, że chcialaby ze mną być, że jej cudownie przy mnie, zwierzała sie przyjaciólce, że jest zakochana we mnie a potem nagle zmienia zdanie i jednak nie? W sumie ja zerwałem z nią kontakt z dnia na dzień, chciala się jeszcze potem spotkać ale ja już nie chcialem, nie odpisywałem. Widzieliśmy sie jeszcze na jednym ognisku i pod wpływem emocji aż mnie "pobiła" jak zaczalem jej irocznie odpowiadać i ją zlewać. (w innym moim temacie można o tym poczytać)
zauroczyla sie na chwile, a potem zajawka na Ciebie jej minela..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Kobiety co innego myślą ,co innego mówią,a przede wszystkim są zmienne jak chorągiewki.
BTW:
Mi dziewczyna mówiła,że chce się ,ze mną ożenić,prosiła bym jej obiecał nawet,że się oświadczę O.o
Więc wiesz : ))
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Zwaliles tym, ze pozwoliles jej zrobic z niej nagrode, proste. A to Ty masz byc nagroda dla niej.
Moje propozycje twoich odpowiedzi, ktore robily z Ciebie nagrode dla niej:
"dlaczego nie znajdziesz sobie dziewczyny? mogłbyś ja wtedy tak dotykać"
TY: "dlaczego nie znajdziesz sobie chlopaka, mogla bys na nim tak siadac"
"nie szukam zwiazku, nie potrzebuje tego"
TY: "ciesze sie ze myslimy podobnie"
"kocham Cie ale nie jestes facetem z którym mogłabym być kiedykolwiek w zwiazku"
TY: "a ja nie jestem pewny swoich uczuc do Ciebie, ale lubie za to spedzac z Toba czas"
"za xxx czasu wyjezdzam do innego miasta i rozpoczynam nowe życie, nie chce Cie ranić"
TY: "miejmy nadziej w takim razie, ze sie nie zakochasz na zaboj i bedziesz wstanie odemnie odejsc do innego miasta"
"całujemy sie bez zobowiazań i dlatego, że czuje taka potrzebe"
TY:"heh poki jest po mojej mysli, nie bede Cie wyprowadzal z bledu"
oczywisce wszystko z szelmowskim usmiechem na ustach.
Nie nie nie nie i jeszcze raz nie. To tak nie działa, ale od początku...
"Zwaliles tym, ze pozwoliles jej zrobic z niej nagrode, proste. A to Ty masz byc nagroda dla niej.
Moje propozycje twoich odpowiedzi, ktore robily z Ciebie nagrode dla niej:"
Takie rozkminianie kto jest dla kogo nagrodą do niczego dobrego nie prowadzi a jedynie powoduje konflikty ponieważ obydwie ze stron będą chciały być na wierzchu. Uwodzenie to nie jest "ja vs kobieta" tylko "ja i kobieta", tzn należy grać z dupą w jednej drużynie a nie iść na wojnę.
Uczenie się tych wszystkich tekstów które zaproponowałeś mija się z celem ponieważ będzie to w chuj sztuczne. Bez doświadczenia i solidnych fundamentów wewnętrznych będą to tylko puste, wyświechtane frazesy które nie będą miały żadnego pokrycia w rzeczywistości.
Co najlepiej zrobić po usłyszeniu takich tekstów? Najlepiej to ignorować i dalej robić swoje. Nie ma co się zastanawiać nad tym kobiecym pierdoleniem, bo to po prostu nie ma sensu.
Omnomnom- jesteś czempionem teorii, doskonale znasz wszystkie regułki i fajnie że poświęciłeś czas by przeczytać dział "podstawy" jednak założę się że wcale tego nie testowałeś w życiu realnym. Z czasem nabierzesz doświadczenia i dystansu do tego wszystkiego. Gdy będziesz się konsekwentnie rozwijał i za 2 lata przeczytasz to co napisałeś w tym temacie to będziesz miał niezły ubaw z samego siebie. Nie piszę tego by cię obrazić, tylko po to by ci rozjaśnić pewne sprawy bo gdy zainteresowałem się tematem to prezentowałem identyczną postawę jak ty. Dziś wiem że to nie tędy droga...
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Moze jestem czempionem teorii Twoim zdaniem. Wiec pozluze sie cytatem, prawdziwego specjalisty od kobiet (stara gwardia):
"Niby związek nie powinien być walką ani grą. Partnerstwo, partnerstwo, partnerstwo... Owszem, ale nawet idealnie partnerski związek BĘDZIE zawsze jakimś rodzajem gry, choćbyśmy nie wiadomo jak tego nie chcieli. W związku jak to w naturze - silniejsza jednostka wygrywa. Niestety, nieraz dziewoja się okazuje silniejsza od faceta: lepiej kontroluje swoje emocje, a od tego już tylko krok do kontroli emocji pana. Słaba i krucha - zaczyna w jakiś sposób czerpać siłę ze słabości swojego faceta. Wtedy zaczyna żerować na tej słabości, kończy silna i gotowa do następnych podbojów, a jej były, wyssany z sił witalnych klepie wątki na forum, szuka pociechy i szans na lepsze jutro."
zrodlo:
http://www.podrywaj.org/lu%C5%BA...
Głupia pinda. Mówi, że kocha ale nie mogłaby być z toba w związku? Piękna miłość. Jak dla mnie to laska tylko do dymania, związku z nią nie stworzysz.
Teraz to ja mysle po fakcie, ze z tej relacji moza bylo zrobic friends with benefits bo laska dawała się cała dotykać, dawała wkładać rękę pod stanik, do majtek. Ja te teksty od niej troche zawalilem po czym sama stwierdziła, że "już nie wie na czym stoi". Dodam, ze po tej rozmowie tego samego dnia trafiliśmy w objeciach do jednego łóżka, tyle, że obsączyliśmy wczesniej jakies piwka. Niby laska tylko do dymania a już podobno ma jakiegoś nowego chłopaka
Relacja miedzy nami była bardzo dziwna, ona niby byla "przyjaciolka" a zazdrosną jak cholera co sama przyznała.
bo gdybys ja tylko dymał i nie gadal o uczuciach laska by sie jeszcze bardziej wkrecila ....
Jeżeli masz pytania - pisz PW
laska dawała się cała dotykać, dawała wkładać rękę pod stanik, do majtek
To raczej Ty pozwoliłeś sobie tylko na to. Ona pozwalała na więcej. Dużo więcej.
"nie szukam zwiazku, nie potrzebuje tego" Myśle że laska często tak mówi gdy po prostu sie jej nie podobasz. Ale tez jestem zdania, aby patrzeć na czyny a nie słowa.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Może ja to źle interpretuje, kobiety są inne ale ja np. nie potrafiłbym zacząć całować dziewczyny, która mnie sie nie podoba.
Mnie sie wydaje, że ja grałem za wielką ciotę w tej relacji. To ona zawsze pisała, prawie zawsze sama się musiała przytulać i to ona inicjowała pierwszy nasz pocałunek.
Sam widzisz, że ona leciała na Ciebie. Ty jako niedoświadczony, nie do końca wiedziałeś co zrobić. Powiem Ci tak, gdy nie wiesz jaki ma być kolejny krok. Zrób wtedy możliwie największy ruch.
Nie rozckliwiaj się nad tym co było. Idź do przodu. Nie podobało Ci się, jak wyglądała ta relacje. To przy kolejnej będzie inaczej.
Masz wybór, myśleć o tym co było. Albo za kilka dni cieszyć się z sukcesów
Więc może wyjdź i poznaj jakąś dziewczynę?