Pojechałem dziś na miasto, żeby coś zdziałać, takie małe DG, byłem pozytywnie nastawiony, wszystko fajnie, elegancko, dobry humor. Dojechałem, poszedłem na miasto, ale chęć na cokolwiek znikła, nie to że mnie jakiś stres zeżarł, ale po prostu straciłem w ogóle ochotę, dostałem znudzenia na cokolwiek i to tak mi się przejawia ostatnimi czasy, więc tylko pochodziłem, posiedziałem i wróciłem się do domu. Nie mam pojęcia, czy to zmiana pogody ma na mnie taki wpływ, motywacja zerowa czy coś innego. Mieliście może coś kiedyś podobnego ?
musisz isc z kims kto Ci da takiego dobrego powera na DG
samemu sobie szukasz wymowek..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Być może słaba motywacja wewnętrzna lub zewnętrzna.
Ja miałem takie okresy,że nie miałem ochoty czy to wychodzić na dwór chociażby,lub nawet poznawać nowe panny.
Musisz przychylniej patrzeć na życie.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
w sumie Anarky ma rację,nie ma kto Cie kopać po dupie,stawiaj sobie cele i postanów twardo ,że nie wrócisz do domu, chociażby bez iluś tam podejść.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
nie przelamales sie zeby podejsc do jakiejkolwiek hb, wiec wymysliles excusa ze to brak ochoty, i teraz chcesz zebysmy powiedzieli, ze tez tak mielismy zebys uwierzyl w to co sobie wymysliles. Mam racje?
Pok
Opory zawsze są przed podejściem, ale dzisiaj ewidentnie miałem brak ochoty, znudzenie, moge powiedzieć też, że czułem sie jakbym był zmęczony, nie wiem co było grane. Jeszcze nie wspominałem o jednej rzeczy, było ze mną 2 kumpli, (nie interesują się ta dziedziną
), i jak np. szedłem, zaczepiła nas tam jakaś laska rozdajaca ulotki, coś tam do niej powiedzialem a oni potem wyjezdzaja tekstami typu "myśli ze porucha ." itd.
,więc nie mam po prostu w swoich szeregach kogoś takiego kto by się interesował podrywem.
kumple tacy sa, i nic nie zrobisz, jak nie masz kogos takiego, to zwerbuj, powiedz komus o tym, niech sie uczy, kazdy chce umiec podrywac kobiety!
Pok
dziewczyny możesz poznawać wszędzie i zawsze, wystarczy mieć oczy szeroko otwarte, nie musisz specjalnie jechać na miasto, z nastawieniem "muszę coś zarwać" to następna iluzja
jeden jest dobry na deptaku, inny w klubie, a trzeci w spotkaniach sytuacyjnych, najlepiej iść wewnętrznym głosem i wzmacniać swoje naturalne zdolności, wtedy wychodzi na luzie bez spiny
they hate us cause they ain't us
W promieniu 25km od mojej miejscowości nie znalazł byś nic godnego, uwierz mi
, jedynie jak jest coś przejezdnie, albo jak są wakacje, bo tak to "ze świecą" mógłbyś szukać i cięzko by był znaleźć cokolwiek.
Nastawiając się typowo na podryw przeważnie z tego podrywania wychodzą nici, dlatego gdy gdzieś idziesz ze znajomymi czy to na imprezę czy po prostu się przejść to idziesz dobrze się bawić spędzając z nimi czas a jak jakaś panna ci się spodoba to podbijasz. DG bardziej są na przełamanie i ogólne otwarcie na kobiety w tym celu gorąco polecam
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Może to jest właśnie ten błąd, bo niby sobie wmawiam, że się idę swietnie bawić a po jakimś czasie to myślenie się zmienia, rozkminiam tylko jak poderwać itd., i czasem wychodzi, czasem nie.
A co chciałeś zdziałać na tym mieście? Po co pojechałeś?
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Jak się jest samemu w mieście nastawionym na DG to nachodzą takie excusy że to pojęcie ludzkie przechodzi
ja jak ostatnio tak się wybrałem sam to 1,5 godziny po mieście chodziłem i do żadnej się nie odezwałem, dopiero pod koniec jak już mi się czas kończył powiedziałem sobie "kurwa mać, muszę podejść do którejś nawet z najgłupszym tekstem świata, ostatnie 5 min, jak nie podejdę to nie pójdę dziś na trening" ( taki swego rodzaju szantaż wywołany na sobie
). Pomogło bo podszedłem i numer mam 
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut