Witam, moje pierwsze pytanie na forum
, a właściwie to z czym się mierzę ostatnio.
Kilka miesięcy temu poznałem dziewczynę na jakimś forum. Ona chciała się spotykać. Kilka z tych spotkań było z jej znajomymi koleżankami. Spotykaliśmy się tylko wtedy gdy ona proponowała. Po paru miesiącach zrobiła spotkanie z jej koleżankami przed jej wyjazdem do pracy za granicę. Jedna z jej koleżanek przykleiła się do mnie podczas tego spotkania. Po kilku dniach po wyjeździe dziewczyna pisze do mnie, że ta co się przykleiła chciała by się ze mną spotkać, zgodziłem się. Przyklejona co chwilę proponuje spotkania, ale też czasem milknie na kilka dni (czasami palnę coś głupiego ;/). Ja nie muszę nic robić ;p (co nie znaczy, że nie robię), ona wychodzi z inicjatywą głównie. No i po ponad miesiącu spotkań zakochałem się w niej. Ona za kilka dni wyjeżdża do pracy na wakacje. Chcemy zrobić ostatnie spotkanie. Zastanawiam się czy powiedzieć jej o uczuciach, czy zaczekać do powrotu. Czy sam nie wiem co zrobić z nią?
Troszkę dziwna ta sytuacja z tą pierwszą dziewczyną i jej koleżanką. Z obiema ciągle rozmawiam.
Nie mam zbytnio doświadczenia z dziewczynami. To one zawsze mnie zaczepiają. Ja je raczej do tej pory olewałem z różnych powodów. A na tej mi zależy.
Łudź kurwaaaa
Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...
Pierwsze co Ci powiem wyluzuj i zdystansuj sie do tej znajomosci.
Jak mozesz stwierdzic po miesiacu spotkań,ze sie zakochałeś???
Piszesz ,ze laska jest w miare tobą zainteresowana to dobrze i nie spier.. tego. Co do ostatniego spotkania, przed wyjazdem jesli byś jej wyznał miłośc to prawdopodobnie byloby to wasze ostatenie spotkanie, chyba ,ze laska tez jest w Tobie "zakochana". Pamietaj jak w podstawach jest napisane CZYNY NIE SŁOWA. Pocałuj ją, przytul to bedzie bardziej wymowne niz jak powiesz zakochałem sie w tobie lub czuje cos do Ciebie. To ona Cie zapyta w pewnym momencie o uczucia i wasz "status" jak jej zależy.
Na pewno nie próbuj tego formalizować przed wyjazdem, jeśli nawet ci się uda i ona odpowie tym samym i będziecie "parą". To kurwa tylko wam z tym będzie trudno, to jednak wakacje, odległość(nie ma co się wiązać zaraz przed wakacjami haha). Według mnie wyszalejcie się w te wakacje a po powrocie spróbujcie coś z tego stworzyć. Dzwoń do niej co jakiś czas ale z tego co mówisz ona też będzie dzwonić, bo szuka z tobą kontaktu. A co do ostatniego spotkania, daj jej jak najwięcej emocji, najlepiej się z nią prześpij a jak nie uda się to jak najwięcej dotyku a potem życz jej udanych wakacji. Ja bym tak zrobił ale ty pewno się rozprujesz i powiesz jej, że ją kochasz(chociaż to tylko zauroczenie a twój mózg idealizując ją płata ci figle), zależy ci albo coś jeszcze fajniejszego.
Rób jak uważasz, pamiętaj porażka to nawóz pod sukces.
Teraz się łudzę, dlatego moje Ja znajduje się w mieście zwanym Łudź, łudzeniem się. XD Zaczekam co ona zrobi. Najwyżej coś miłego dającego do myślenia jej powiem. Zresztą ona już myśli co zrobić ze mną po przyjeździe
.
Chemia robi swoje ;p.
Dzięki za rady.
27 lat ?
really ?
czytaj podstawy i klasyki szybciutko ...
they hate us cause they ain't us
Ja mam podobnie, tylko na odwrót. Dialog jest ważny, ale hold your horses. Znasz ja krótko, nie możesz od niej wymagać w zasadzie nic. Utrzymujcie kontakt, jak wróci to będzie co ma być. Teraz skup sie na chwili obecnej, nie wybiegaj myślami tak do przodu. I jesli masz 27 lat, to masz duzo pracy do wykonania nad soba, bardzo duzo.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
to w jakiej granicy się zakochałeś???
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Zrób to dla siebie,i przeczytaj podstawy,a także spójrz na to bez emocji.
Inicjuj dotyk,KC ale nie mów o uczuciach póki co tym bardziej ,że wyjeżdza zagranice.
Żyj tak byś miał co wspominać!.