Siemka,dużo działam w klubach,a właściwie w jednym klubie.Na każdej imprezie poznaje się z kilkoma dziewczynami i mam czasami 2-3 numery.Odzywam się do nich po imprezie i albo mi nie odpisze albo nie chce się spotkać podając jakieś powody.Prawdopodobnie nie zainteresowałem jej sobą na imprezie,ale w klubie wydawało mi się inaczej.Bardzo często jetem w klubie i przez cały ten okres to spotkania doszlo z jakimiś 3 dziewczynami a numerów zgarnąłem kilkadziesiąt, do niektorych też sam nie pisałem ;p I pytanie do Was, jak najlepiej zainteresować dziewczynę na imprezie ?
A może nic więcej z tego nie wychodzi bo dziewczyny widziały w klubie,że co chwilę tańczę z inną ? Bo często tak u mnie się zdarza 
Chętnie wysłucham jakie wasze rady i jak to Wy działacie w klubach 
Sory,że tak chaotycznie opisane ale się spieszyłem 
Bo Ty myslisz ze jak wezmiesz numer to juz laska jest w 100% Twoja. Ja w klubie zazwyczaj cala impreze bawie się z jedną, moze tym sposobem ona widzi coś wiecej. Nie na ilosc, a na jakosc ziomek !!
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Dokładnie tak jak Anarky to opisał. Wybierz sobie jeden target, a nie 3 i go urabiaj. Jak laska zobaczy, że kręcisz się obok innych, zgarniasz numery i lecisz do następnych to jest już lipa. Takie działanie to nie jest zbyt dobry social, raczej pokazujesz, że nie zależy ci za bardzo na konkretnej lasce tylko na ich ilości. Ja nie zgarniam więcej niż jednego numeru i robię to kiedy się rozstajemy i przeważnie z tą właśnie laską się spotkam.
Czyli wybrać sobie jeden cel i uwodzić przez cała imprezę ?
No dokładnie. Zobaczysz, że mimo mniejszej liczby numerów skuteczność ci się poprawi.
1 klub = 1 cel
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Ja tak nie uważam, ale każdy ma swój sposób na zabawę w klubie.
Mam jedną regułe nie dzwonie do dziewczyn z którymi domknąłem KC w klubie, biorę numer, żeby im smutno nie było
Uznaje, że skoro dały się całować obcemu facetowi po kilku minutach tańca, to nie są warte mojego czasu poza klubem. Lubie dzwonić do tych które odsuwały usta mimo moich prób. Paradoksalnie bardziej mnie pociągają. Wtedy czuje jakieś wyzwanie na spotkaniu.
nie uwodzi się numeru ale kobiete, w sumie to nigdy nie wiadomo co działa a co nie niektórzy działają tak jak ty i mają efekty...
To czy jest zainteresowana Tobą powinieneś bardziej wiedzieć a mniej przypuszczać.
To że weźmiesz numer nic nie znaczy. Ważniejszy poziom interakcji i działań w obie strony między Tobą a laską. Bo jak kicha to i numeru nie ma sensu brać nawet jak da.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Dzwoń zamiast pisać. Pisanie łatwo olać. Wprowadź i oceń efekty, ew. popracuj nad phone/sms game. TYAB coś o tym ostanio na blogu skrobnął. Poza tym podstawy, czyli nie podchodzisz po numer, tylko żeby ją poznać i przekonać się, czy w ogóle warto wyciągać dla niej telefon z kieszeni.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein