Chciałbym się od Was dowiedzieć, jakich pytań nie zadawać kobiecie w momencie jej poznawania, jestem tym zaciekawiony ponieważ ostatnio trochę zajebałem z dziewczyną w momencie, kiedy z nią tańczyłem i podczas tańca zapytałem coś w stylu "ile Ty ważysz?", miałem oczywiście na myśli to, że była lekka jak piórko, jednak nic nie odpowiadała, ale widziałem, że się trochę zniechęciła. Prosił bym Was o wypisanie takich typowych pytań których NIE NALEŻY !!! zadawać, jeśli się nie chcę spalić na starcie 
Ja ostatnio zapytałem " co sądzi o księżach pedofilach i jak ich poznać".
efekt dupny strasznie.
Jakiś czas temu tańczę sobie z laską, przytulam ją i mówię w żartach "mój chłopak nie byłby zadowolony jakby nas widział". Nie skumała żartu
Zasada jest prosta. Unikać pytań gaszących ekscytację. Wszystko zależy od kontekstu, więc nie ma co podawać przykładów.
Rzadko pytać - rozmawiać na zasadzie wymiany zdań twierdzących.
A jak mówisz to przysuń się do niej i muskaj jej ucho wypowiadając słowa (nie ma szans byś wjebał się we friendzone)
Choć... ostatnio zapytałem się laski jaki mam kolor oczu - chybiła, ja trafiłem. Zaciesz i gotowa do KC - widać po oczach. Niestety zjebałem i wyszedłem na fajkę.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Doświadczenie nakazuje omijać tematy związane z religią (i pewnie też polityką), czyli coś jak zakazy w masońskich lożach
Z negami też bym na początku uważał, bo czasami pewność siebie u panny może być złudna (albo być maską) i można zbyt ostro pojechać.
Pozytywne emocje, pozytywne tematy i wychwytywanie łączących nas cech.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
hahaha smieszne są takie nieporozumienia
a w odpowiedzi powiem ci tak: na początku interakcji nie zadawaj pytań zbyt poważnych. Prowadź interakcję w stronę zabawy
a jak dziewczyna czegoś nie skuma to się nie przejmuj tylko zmień temat. A jak laska jest całkiem nie kumata to się z nią nie męcz bo nie warto tracić czasu i energii na dziewczynę która nie rozumie Twoich żartów, lub tego co do niej mówisz. Nie ma sensu wypisywac takich pytań, bo co teraz sobie je zapamiętasz? Zyskuj doświadczenie i zdobędziesz w ten sposób wyczucie, będziesz wiedział i czuł co i kiedy warto powiedzieć. ja w swoich początkach waliłem takie gafy że do Dzisiaj się z nich smieję. ale właśnie takie sytuacje uczą najbardziej kalibracji 
Easy is good
Nie popadajmy w paranoję, myślę, że nie ma rzeczy, o których nie możesz się zapytać. No może nie pytaj, czy ma dzieci he he!
Z przykładu, który Ty podałeś, ewidentnie laska nie ma dystansu do siebie. No chyba, że nie powiedziałeś tego z ewidentym uśmiechem na twarzy i humorystycznym akcentem.
Przyjmijmy, że z reguły laski są mało odważne (ha ha!).
Wtedy nie wypada się pytać, czy jest lesbijką, czy jest tutaj z mamą, czy jej biust jest prawdziwy, czy się z Tobą napije, czy ma żałobę.
Poznałem laskę w klubie:
Z: Więc czym się zajmujesz na codzień? Masz jakąś pasję? - szczerze myślałem, że powie, że studiuje. Najnudniejszy temat do rozmowy.
T: Jestem modelką.
Z: Aaa... To reklamujesz włosy.., rzęsy.., czy może usta? - myśłałem, że to tradycyjna modelka z fejsubka. Kiedy to mówiłem, między wymienianymi częsciami ciała robiłem krótką pauzę i wzrok kierowałem na te części.
T: Mhmmm.. Powiedzmy całokształ.
Potem zapytałem o fotki. Wysłała mi link do portalu z modelkami i powiem szczerze, że się zaskoczyłem.
Nie przejmuj się tym, że laska traktuje żarty na poważnie. Może stosuj je później kiedy spędzisz z nią więcej czasu. Pokażesz, że jesteś dowcipny, a ona zacznie je rozróżniać.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
To co się mówi ma dokładnie 5% znaczenia, 30% to intonacja, a reszta to kontakt wzrokowy i mowa ciała. Jak mam flow to przed pocałowaniem laski mówią co chce i efekt jest zawsze pozytywny, raz nawet powiedziałem, patrz jak fajnie polakierowany ten płot + kiss, jak nie ma sie dna, możesz mówić teksty od swoich guru uwodzicieli, nic ci nie wyjdzie, ostatnio miałem maraton porażek, a waliłem swoje żelazne niegdyś rutyny.
Negi są do bani, wychodzisz w prostej lini z sytuacji, że czegoś ci brakuje. Dobre dla pozerów i początkujących PUA.
Ogólnie najgorsze co może być to wejście w temat o szkole i robienie do tego mowy ciała, intonacji, i oczu jak piesek pluto.