Witam. Przejdę od razu do rzeczy, ostatnio z moją dziewczyną mieliśmy gorsze dni i się nie dogadywaliśmy, stała się jakaś obojętna, nie wiem o co jej chodziło, powiedziałem sobie dosyć i powiedziałem jej, że to koniec, później się pogodziliśmy i byliśmy dalej razem, powiedziałem, że jeśli jeszcze raz tak będzie się zachowywać to będę musiał z nią zakończyć związek, jutro miałem się z nią spotkać ale dzisiaj postanowiłem do niej zadzwonić czy na pewno się widzimy a ona, że tak bo musimy porozmawiać o tym żeby chyba zerwać, powiedziałem, że nie ma sensu już się spotykać a nie jestem gotowy na rozmowę z nią bo chcę o niej zapomnieć. Żałuję tego jak się zachowałem i myślę czy by nie jechać do niej jutro i z nią pogadać, tęsknie za nią bardzo i wciąż mi na niej zależy, byliśmy razem 4 miesiące, ja 21, ona 18...
czyli, ze co...?
i zmień tytuł...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Chcesz znać moje zdanie ? Pojedź jutro z nią pogadać jak facet,takich spraw się nie załatwia przez telefon.Musisz wiedzieć czego chcesz jak już masz z nią poważnie rozmawiać.Temat jest krótki,albo chcesz z nią być albo kończycie.Pamiętaj,jesteś facetem,bez mazania się i użalania.Jak dziewczyna powie,że to koniec to przyjmujesz to na klatę i odchodzisz z godnością.Zostawiając w jej oczach obraz normalnego faceta.
Masz 21 lat,tyle co ja rocznikiem:) Zapomnisz o niej szybciej niż myślisz.Chyba nie masz zamiaru się żenić już
? Przed Tobą najlepsze lata smakowania życia i takich związków możesz mieć jeszcze sporo,więcej luzu.Świat się nie kończy na jednej dziewczynie.
Kolego, juz nic z tego nie bedzie. Jesli mowisz "A" to trzymasz sie tego konsekwetnie. Zachowujesz sie jak baba, widac w Twoim zachowaniu brak zdecydowania, a to jest mega nie męskie. Ta panna ma już tego dość.
Tylko właśnie jej powiedziałem, że nie chce mieć z nią teraz kontaktu,i dzisiaj mam do niej jechać i z nią pogadać? Działałem pod wpływem emocji, po prostu wiem, że jak tam do niej pójdę to znowu zacznie mi zależeć.
Czyli dać sobie z nią spokój i się do niej nie odzywać?
Spokoj, cisza i opanowanie. Gdyby jej choc troche zalezalo, staralaby sie jakos to naprawic. Widac czekala na taki obrot sprawy. Dziewczyny czasami specjalnie tak sie zachowuja by to chlopak zerwal, staraja sie w ten sposob zwalic wine na niego.
@arko518-No proszę Cię !! Pomyśl,że w tym momencie XX osób na świecie dowiedziało się,że ma raka,amputację kończyny/kończyć albo,że zostało im ileś dni/miesięcy życia.
A Ty się łamiesz,że pojedziesz i Ci będzie zależeć ? Nie zostawiłeś jaj w sklepie gdzieś przypadkiem ? Kurwa no,mogę się założyć,że nie minie miesiąc a będziesz nas pytał o coś związanego z nową dupeczką,którą gdzieś poznałeś i C się podoba.
Sorry,że trochę brutalnie ale no kurczę,ile można słuchać i czytać wypowiedzi facetów łamiących się tym,że dziewczyna z nimi zrywa.Rozumiem gdybyś miał z nią dwójkę dzieci,wspólny majątek,ale kurwa.Jesteś młodym i wolnym człowiekiem
Korzystaj z tego póki możesz,bo młodość nie wieczność.
Z takimi trzeba tylko brutalnie
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
nie czytałem komentarzy pod tematem ,które na pewno też wiele wniosły.
Ale,twoja atrakcyjność spadła szybciej niż Ty biegasz,dziewczyny nie lubią sytuacji w której mają niepewność z powodu takiego ,że nie masz konsekwencji i jesteś zmienny jak chorągiewka.
Mężczyzna gdy mówi A to robi A.
Uwierz ,że już w taki sposób zjebałeś ,że poburzyłeś fundamenty,ale nie tylko, zaufanie jej do Ciebie spadło,i to w tak żałosny sposób to rozegrałeś,że szok.
Naucz się podejmować decyzje na chłodno a nie pod wpływem emocji.
Bo potem decyzje podjęte w emocjach często zostawiają za sobą żal u nie których.
Najpierw zajmij się swoim życiem i je ubogacaj,bo widzę,że czasu to masz dużo i panna weszła na strefe lub jest blisko strefy "sens życia"
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Wiem, że bardzo za przeproszeniem chuj*wo się zachowałem ale już 2 tyg się męczyłem z wahaniem jej nastrojów przez co ja chodziłem cały czas zły i nie mogłem się nawet dobrze wyspać bo myślałem o tej całej sytuacji. Najgorsze jest to, że przedtem aż mi tak na niej nie zależało ale jak zaczęło się psuć to chciałem to jakoś naprawić , proponowałem spotkania ale ta jej obojętność przekreśliła wszystko i jakoś sobie nie wyobrażam żebym miał teraz się z nią spotkać i normalnie porozmawiać i zostać dobrymi friends.
Nastroje to częstość u kobiety,wtedy nie reaguje się w ten sposób.
Chłodniki lub szczera poważna rozmowa jeśli jest to przesadą,ale nie zmienia to faktu ,że swojego ŻYCIA za mało miałeś.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Pewnie mnie nie posłuchasz, ale i tak to napiszę żebyś sobie kiedyś przypomniał te słowa. Do byłych się nie wraca i już. Chodziłeś przez nią zły, bo cię zwyczajnie wkurwiała. I to się stary nie zmieni. Wkurza cię teraz to będzie cię wkurzać i potem. Zerwałeś z nią i dlatego zaczęło ci zależeć, straciłeś coś co uważałeś za pewnik, tak działa nasza psychika. Pewnie do niej pojedziesz, może sama do ciebie przyjdzie i wrócicie do siebie, ale przykro mi, lepiej nie będzie.
Wydaje mi się, że zareagowałem dobrze bo powiedziałem, że mi to przeszkadza, jak człowiek ma się czuć, kiedy ktoś dla niego bliski jest dla niego obojętny, zwróciłem jej 2x uwagę na jej zachowanie a ona sama nie wie dlaczego tak się zachowuje, czyli wychodzi na to, że ze mną jest wszystko OK tylko jej się coś pozmieniało.
brudneskarpety -ma racje.
Do byłych się nie wraca.
Powiem Ci z doświadczenia,że do jednej panny wracałem 3x,i za każdym razem może i nawet było pięknie z początku,ale i tak zaczynają powracać problemy i to sie nasila,że dochodzi do multum kłótni,i jest rozstanie z mocnym pierdolnięciem,a co gorsza !! ślad na psychice,który po takich rozstaniach często zostawia potem jakiś trud zaufania innej osobie.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Temat "zerwała przez telefon", czytam ale coś mnie tknęło sprawdzić, co żeś ty kolego wcześniej pisał.
I co mamy ?
- 4 kwiecień - "jestem z dziewczyną ponad 2 miesiące" (już cię drażni jej zachowanie bo jest cały czas zmęczona).
- 8 kwiecień "jestem z dziewczyną 2 miesiące (drażni cię bo nie odbiera telefonów)
- 11 maja - "jestem z dziewczyną 4 miesiące (drażni cię bo nie ma czasu)
- 16 maja - "jestem z dziewczyną 4 miesiące" ( dramat bo chyba zerwałeś ale nie jesteś do końca pewien.)
- 17 maja - nie piszesz już ile jesteście ze sobą (drażni cię jej obojętność od 2 tygodni.)
No faktycznie staż to mieliście solidny 4 miesiące i 18 letnia dama robi z ciebie galaretę. To ile było wam fajnie jakby to zebrał, z miesiąc ?
Panie, opanuj no się pan. Jak jesteś taki szybki w angażowaniu i tęsknocie to chyba nie będzie problemu znaleźć sobie coś innego. Chyba ja bardziej zaangażowałem się w ten wasz "związek" śledząc tą historię niż ta twoja dama.
Darz bór.
głupio pisać komentarze które nic nie wnoszą praktycznie od siebie,ale uważam,że Katmandu dodał Ci pigułke świadomości,oraz prace domową do zrobienia.
Boisz się samotności,jesteś teraz w świetnej sytuacji tak naprawdę;
-popełniłeś błąd;
*wyciągniesz lekcje to będziesz lepszy w następnej relacji z kobietą.
*masz czas zaoszczędzony który byś inwestował w niewłaściwą osobę
a może relację,bo problem tkwi w Tobie.
*masz pokaz co sie dzieje gdy jesteś needy.
Na końcu co najważniejsze,doświadczenie zdobyte ale nadal nie widzę w Tobie fajnego gościa (dla laski) bo dla mnie być nie musisz,zajmij się czymś ziomek,siłownia,poświęć się pasji,wybaw się jesteś młody.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Dzięki Panowie, za bardzo się w to wszystko wczułem i myślałem, że to może być ta jedyna no ale cóż, nie wie co straciła