Witam wszystkich forumowiczów.
Nie zaglądałem tu od jakichś trzech lat, jednakże brzydka pogoda za oknem i wczorajsza akcja sprawiły, że postanowiłem powrócić na forum.
Mam problem i liczę, że mi pomożecie wybrnąć z tej sytuacji:
Leżę sobie w łóżku z niedawno poznaną, starszą ode mnie laską, ogólnie przytulanie, całowanie, "macanki". Prawie doszłoby do seksu, ale ona wypaliła do mnie z tekstem (to chyba ST): "wiesz, gdybyś był trochę głupszy i nie miał takiej fajnej gadki to bym to z Tobą zrobiła, a w takiej sytuacji nie mogę, poza tym mamy wspólnych znajomych nie chcę zepsuć naszych relacji" WTF?! zatkało mnie po prostu.
Panowie, spotkał się któryś z takim ST? Jak to teraz odbić? Dodam, że sytuacja miała miejsce wczoraj, dzisiaj wymieniłem z nią kilka sms-ów (wiem, nie powinienem, ale laska sama mnie zaczepia). Na spotkaniu stosuję cock & funny (dlatego mówi, że mam fajną "gadkę") i widać, że dziewczyna jest zainteresowana.
Co robić, POMOCY!!! 
ST to się odbija od razu, co ci da riposta na następny dzień. Szkoda, że nie odbiłeś od razu np. "masz szczęście, że trafiłaś na inteligentnego faceta, ciesz się z tego. I co z tego, że mamy wspólnych znajomych, mam nadzieję, że nie jesteś plotkarą!"
W tej sytuacji możesz ją znegować tak jak ona Ciebie (np. "A Ty gdybyś była mądrzejsza to byś tak nie myślała" i zamknąć pocałunkiem), albo po prostu olać i zacząć podniecać dotykiem i słowami. W końcu by uległa.


Widać że laska lubi się bawić w gierki, więc uważaj. ST najlepiej zlać. Wleciało uchem, wyleciało drugim. Takie moje zdanie
Mam nadzieję, że jakoś pomogłem!
Pozdro
"to z Tobą zrobiła,a w takiej sytuacji nie mogę, poza tym mamy wspólnych znajomych nie chcę zepsuć naszych relacji"
pewnie bała sie plot i obgadywania, rzuciła ci tekstem żeby zobaczyć jak zareagujesz, jakby nie myślała o seksie to by o nim nie mówiła, trzeba było ją utwierdzić że będziesz dyskretny (najlepiej szeptem na ucho) i zaaplikować konkretnego ślimaka po szyi i w usta, a potem obstawiam 99% seks ...
a teraz to se możesz jedynie popisać ...
they hate us cause they ain't us
Ulrich, chodziło jej o to, że kobiety są emocjonalne i po seksie często chcą czegoś więcej. Bała się, że gdyby wynikło coś więcej z naszych relacji, a potem spierdoliło się to mogłyby się również zepsuć relacje w naszym wspólnym towarzystwie. Ehh widzę, że przez te 3 lata związku z byłą znowu spadłem na poziom 0 i muszę zaczynać od nowa.
Nothing is impossible.
to juz nie rozumiem po co doprowadzasz do "łóżkowej" sytuacji skoro jej nie chcecie ?
nie bierz dupy ze swojej grupy i tyle
they hate us cause they ain't us
Wiem, dziwna sytuacja, od dawna mamy dobrych wspólnych znajomych, ale razem się w ich gronie wcześniej nie widywaliśmy. Tak naprawdę poznałem ją niedawno podczas wspólnej majówki i jakoś się tak sprawy potoczyły
Nothing is impossible.
Takim odbicie słabego dość ST mogło być żartobliwie wypalone :"A to Oni jeszcze o naszych zabawach nie wiedzą?" , albo po prostu krótko :"Nie powinniśmy..." i dalej kontynuowanie akcji. Przecież nieważne co jej powiesz, ważne tylko jak zareagujesz - czyt. czy się zestresujesz, zaczniesz rozkminiać i przy okazji przestaniesz ją dotykać, czy też, porozmawiasz z nią sobie dalej macając jej tyłek, albo polecisz w ślimaka.
Następnym razem nie daj się złamać i idź po swoje.
Powodzenia!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
pytanie jak to TERAZ odbić, czy raczej jak powinienem był zareagować? KWIATEK1993 ma rację. czasem nie trzeba (lepiej) nic nie mówić. Miszczu ma rację, nie ważne co powiesz, ważne co zrobisz dalej. było wstać, i wejść na podrywaj.org na swoim smartfonie, przejrzeć nowe posty. tak mogłeś to odbić i poczekać na jej reakcję. czasem lepsze dwa kroki w tył i jeden w przód niż rozkmina nad tym co zrobić żeby nie spieprzyć i potem to spieprzyć
sądząc po wadze problemu i trudnościach, jakie ci sprawił jej komentarz nie powinienes opuszczac forum na dłużej niż tydzień... Ew. rób notatki na bieżąco;)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"