Witam. Może na początku określe jak wygląda sytuacja. Jakieś pół roku temu poznałem dziewczynę: piękna, mądra, niczego jej nie brakuje; można powiedzieć że ideał. Jak sie widzieliśmy pierwszy raz wydawało mi się że coś tam może między nami być, tak też wywnioskowałem z jej zachowania. Tydzień później wracaliśmy razem pociągiem gdyż mieszkamy niedaleko siebie i całą drogę przegadaliśmy jakbyśmy się znali conajmniej 5 lat. Po ty wszystkim zaczeliśmy troche pisać na fb bo wiadomo na studiach na moim i jej kierunku nie ma za bardzo czasu wolnego. Pisaliśmy o róznych głupotach, typu co tam słychać i jakieś tam inne pierdoły. Po jakimś czasie takiego pierdu pierdu wydawało mi sie że jestem u niej całkiem spalony więc urwałem kontakt na jakiś miesiąc. Po tym czasie ze znajomym zorganizowaliśmy imprezę na którą on zdecydował się ją zaprosić. Już od początku jak przyszła zaczęła do mnie zagadywać klepać po ramieniu i takie tam. Później zanim cała impreza sie zaczęła (czekaliśmy na gości)wyszedłem na balkon poczym ona dołączyła do mnie po 5 minutach. Spędziliśmy tam ok godziny miłej rozmowy. Później kiedy zaczeliśmy siadać przy stole ja zajęłem miejsce w innym końcu stołu niż ona. Zawołała mnie abym siał obok niej bo będzie się czuła pewniej. Tam również miła rozmowa itp itd. Podczas tego a to mnie gdzieś 'miziała nogą' a to pokazaywała mi swoje zdjęcia, a to gdzie ma problemy z mięśniami. Cały czas mi sie wydawało że szukała kontaktu fizycznego. Zmyła się wcześniej prosząc znajomego aby ją odprowadził. Pożegnaliśmy się i imprezka dalej się toczyła a ja oczywiście non stop o niej myślałem ( wiem zjeb**em że nie zaproponowałem że ją odprowadze ale jako osoba która najlepiej się trzymała po % to musialem przypilnować reszty.. moja wina). Nastepnego dnia napisałem do neij i rozmowa kleiła się jak dawniej. I tutaj się pojawia pytania. Czy ona jest mną zainteresowana? Wiem że na brak adoratorów nie narzeka ale ciągle nie ma chłopaka. Czy jestem tylko jednym z kolegów z którym trzyma kontakt z grzeczności? Jeżeli jest mną zainteresowana to jak mam to dalej rozegrać aby to się skończyło powodzeniem? Jak mam do niej pisać na fb? Jakie kroki poczynić? Proszę o pomoc...
Ucz sie na swoich bledach ...
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
Jeszcze sie pytasz co napisać do Niej na fb..
No prosze Cie stary, jesteś moim rówieśnikiem. Wolisz mieć koleżanke do pogadania o wszystkim na fejsie i do tulenia na imprezkach czy też prywatną dziwkę do dymania 7 razy w tygodniu. Jesli to drugie i panna nie zaszufladkowala Cie jeszcze jako przyjaciela, to poświęć tą nockę na przeczytanie Podstaw, a potem podziałaj coś konkretnie, wiesz, rozmowa telefoniczna, umowienie sie, spotkanie eye2eye, KC.. FC.. a dalej się zobaczy.
Bo pamiętaj że to że masz z laską multum wspolnych tematow, tulicie sie i nawet ona pokazuje Ci jakieś fotki, to nie znaczy że będzie chciała przerobić z Toba całą kamasutrę, czas na Twoje okazanie zainteresowania, bo narazie mi tu gimbazą zalatuje, a chyba nie wychujales nas co do wieku??
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Na tej imprezie dała Ci szansę (możliwe, że ostatnią, wnioskując po tym co opisałeś wcześniej) na kontakt fizyczny, a Ty zamiast eskalować, to jesteś na siebie zły, że jej nie odprowadziłeś. Nie jesteś jej kamerdynerem. Masz ją dotykać, całować, uwodzić, ruchać.
Przeczytaj podstawy i stare blogi, daj sobie i jej czas na to, żeby zapomnieć o tym nieporozumieniu, zero kontaktu, i wtedy ustaw się z nią normalnie. Tylko nie przez FB, ani nawet wyjątkowo nie przez telefon. Dlaczego? Bo jak ma Cię w pamięci, jako misia koleżankę, to będzie Cię zwodzić z tym spotkaniem całe wieki.
Zrób coś, żeby się z nią zobaczyć na żywo i pokazać jej w kilkuminutowej rozmowie, że tym razem nie interesują Cię jej problemy z byłym, czy kolor sukienki pasujący do torebki, ale jej cipka i cycki. Eskalacja dotyku, podteksty, negi, żarty. Masz zrobić różnice, tak żeby stary obraz Twojej osoby w jej głowie odszedł w niepamięć, a na jego miejsce pojawił się nowy pt. " na seks i może coś więcej."
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Jeśli jej nie pocałujesz to na pewno nie pójdzie wasza relacja do przodu,więc jeśli czegoś od niej chcesz to wiadomo ,że to jedyne wyjście.Nawet (ALE W TO WĄTPIE!) jeśli będzie nieudane KC,i koniec spotkania,to popłaczesz się? wiadomo,że nie a przynajmniej będziesz lepszy o doświadczenie.Ty jesteś panem sytuacji,a przede wszystkim mężczyzną.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Jak jej gościu nie zaprosisz na spotkanie i nie pocałujesz to wyjdę z twojego monitora i takiego kopa ci zasadzę w dupę, że but zostanie w środku.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
ideał, ha ileż takich ideałów do rozmów jest na tej stronie. przyłączam się do powyższego. jak będziesz miał okazję odpowiedz na jej zaczepki. myślisz że samo przyjdzie całowanie i ruchanie? od pisania na fejsbuku jeszcze orgazmów panny nie dostają
Wlasnie, ale nie napisales jak z Twojej strony bylo z kinem? Zawsze mogles ja przycisnac do sciany
i pocalowac, gdybyś spróbował, już byś wiedział na czym stoisz, szczególnie, że laska próbowała Ci jasno pokazać zainteresowanie, według mnie... mogłeś ugrać, teraz masz jedno wyjście, wóz albo przewóz ;]
Wydaje mi się, że Konstanty Ci dobrze poradził, chwila bez kontaktu, potem telefon, nie żaden tam facebook i ustaw się na spotkanie. I jeśli jest nadal zainteresowana, to będziesz to widział na spotkaniu.
You should be working... now. ;]
Powiem tak, po alkoholu trudno mi było to wszystko połączyć w jedną całość, tym bardziej, że mamy dużo wspólnych znajomych i bałem się żeby niczego nie spierniczyć..
Czyli stosując się do wóz albo przewóz: co dokładnie mam zrobić żeby tego nie spierniczyć ( o ile jeszcze tego w 100% nie zrobiłem). Jak to ma wyglądać z mojej strony, żeby jej niczym, nie urazić, ale żeby też potoczyło się to po mojej myśli? Mam nadzieje że mi jakoś pomożecie..
Całowanie dziewczyny, to nie żaden wstyd, a pokazanie, że jesteś odważny.
"...Jak to ma wyglądać z mojej strony, żeby jej niczym, nie urazić..."
To nie jest jajko i nie obchodź się tak z nią.
Nie planuj tak wszystkiego po kolei. Po prostu zachowuj się przy niej tak samo jak do tej pory( bliskość, dotyk) i pocałuj ją. Im bardziej bedziesz się spinał, tym bardziej to spierdzielisz.
Masz zajebiście gigantyczny problem, wiem też mam skurwiela i z nim walczę.
Chodzi mianowicie o opinie innych. Myślisz sobie pewnie, że każdy Cie wyśmieje etc.
Musisz popracować nad pewnością siebie, nauczyć się o wielkiej filozofii, która zwie się "Mam wyjebane".
Angielski odpowiednik (I Don't Give A Fuck)
To przydatne nie tylko do tego, żeby pukać dziewczyny jak jehowy do drzwi. To poprawi komfort twojego życia.
Teraz Ci powiem co masz zrobić.
1. Umawiasz się z nią na spotkanie, przy czym jak będziesz to robił, użyj formy lajtowej typu "połazić", "poszwendać się". Ukłon dla gry.
2. Gdy już będziesz ją widział w trakcie spotkania, przywitaj się uściskiem. (jak się nie boisz zesrać to dodajesz do zestawu buziaczek w policzek, szczególnie mile widziane kiedy ona odwzajemni twój uścisk)
3. Robicie co tam sobie zaplanujesz, w tym czasie rozmawiaj z nią cały czas spróbuj rozwinąć w niej jeszcze bardziej zainteresowanie twoją osoba.
4. Gdy dostaniesz kilka miękkich piłek, całujesz ją... Przerywasz pierwszy.
GUD JOB WELL DONE, jesteś bliski jebania. Nie spierdol tego, tak na serio to jebać czy będziesz jebać. Powodzenia
/The O