Postaram się zbędnie nie rozpisywać. Zadzwoniłem kilka dni wcześniej, ustawiłem się z nią na kawę. Wszystko szło jak powinno, bardzo płynna rozmowa, ciekawe tematy i spore zainteresowanie z jej strony(zabawa włosami, pocieranie nadgarstków, uśmiechy, komplementy).Krótki spacer, troszkę gadki na ławce, sporo dotyku. Przegonił nas deszcz więc odprowadzałem ją na autobus. Dochodząc do przystanku kogoś zobaczyła i spanikowała. Zaczęła w panice mówić, że zobaczyła kogoś znajomego, zaczęło brakować jej słów, przepraszała, że nie będzie mogła mnie pocałować, ponieważ bedzie musiała sie później tłumaczyć, że łączy nas coś więcej, a jeszcze tego nie chce. Goguś cały czas (mało)dyskretnie na nas spoglądał. Powiedziałem, że to głupie, nie będziemy się do końca życia ukrywać jak dzieci. Szukała okazji by w jakikolwiek sposób zmienić temat, a kiedy się jej to nie udawało powiedziała w końcu, że tam stoi jej były i nie chciałaby, żeby za dużo wiedział. Po czym powiedziała, że na pewno mi to wynagrodzi i odjechała.
Pytania do Was.
- Oznacza to raczej, że wstydzi się przed byłym, czy liczy jeszcze u niego na jakieś względy?
- Warto umówić sie na następne spotkanie w gwoli małego rekonesansu, czy na osobnosci nie będzie się tak krępować?
- Nawiązać w jakiś sposób do tego, że miała mi coś wynagrodzić, czy kilkudniowy chłodnik dopóki Ona sie nie odezwie, albo samemu wyjść z inicjatywą?
Może go zostawiła bo pieskował itd. a nie chce go ,,krzywdzić" i żeby nie myślał za dużo o niej przez to
Dla Ciebie temat byłego nie istnieje. Olej to i rób dalej swoje. Masz wzbudzać w niej dobre emocje. Rozmowa na temat jej ex nic Ci nie pomoże.
Miej goscia w dupie, rob swoje, bo jak zaczniesz o nim gadac, to ona zacznie myslec o nim, czego bys zapewne nie chciał
Zostaw jej przeszłość, skup się na tym co robisz teraz
eeeemm moim zdaniem jesteś w "trzykropku" bo ogólnie to wasze pierwsze spotkanie (tak wnioskuje) i ciężko cokolwiek od niej wymagać na tym etapie, z drugiej strony widać, że jeszcze się nie otrząsnęła po byłym i ciągnąć to w takim stanie niczego dobrego nie wróży, jedyne co możesz zrobić to na razie być biernym w tej sprawie, ale trzymać rękę na pulsie i być czujnym, jeżeli będzie szło wszystko w dobrą stronę (będzie między wami coś więcej niż "widoczne zainteresowanie z jej strony" i spacer) a ona jeszcze będzie robiła taki teatrzyk, to zasygnalizuj jej, że Ci się to nie podoba, jeśli będzie brak reakcji, to wtedy decyzja należy do Ciebie, pozwalasz jej na to albo się ulatniasz...
jednak na takim etapie znajomości no ciężko jej cokolwiek wytykać.
Skoro się ukrywa przed byłym to poważnie to nie wygląda, poobserwuj i poczekaj na ile jej słowa "powiedziała, że na pewno mi to wynagrodzi i odjechała" się potwierdzą. Jeśli chciała Cię w taki sposób jak najszybciej zbyć to jej się udało. Możliwe, że nadal liczy na powrót do ex a Ty będziesz takim czasoumilaczem i kołem ratunkowym jakby z tamtym nie wypaliło. Szanuj się!
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
może jesteś świeżutkim plastrem po rozstaniu, to nie przeszkadza jeśli nie zamierzasz jej się oświadczać na trzecim spotkaniu, najwyżej jak zacznie męczyć temat ex przez kilka spotkań zamiast skupić się na tobie to się ewakuujesz i tyle
they hate us cause they ain't us
Może nie jest tak naprawdę wolna, tylko z nim. A Ty jesteś na boku?
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Zależy też jak długo z nim była. Po dłuższym związku laski nie potrafią wyrzucić z głowy faceta nawet przez kilka lat. Nie myśl o tym za dużo, bo i tak nic nie poradzisz. Rób swoje.