Jak myślicie, czy powiedzenie dziewczynie prosto z mostu czegoś w stylu:
1. lubię cię, mimo że bywasz czasami niemiła
może mieć tak samo destrukcyjną moc jak "kocham cię"?
Postanowiłem być mniej zamknięty w sobie i mówić to co naprawdę czuję (nie to co mi się wydaje, że czuję). Mam ochotę w związku z tym powiedzieć to co powyżej, ale powstrzymajcie mnie, jeśli to będzie olbrzymi błąd.
Sytuacja wygląda mniej więcej tak:
1.Zauroczyłem się w koleżance(widzimy się prawie codziennie ze względu na studia), ale stłumiłem to w sobie w przeciągu ok 1,5 miesiąca. W końcu w ogóle jej nie znałem, a zauroczenie (mylnie zwane zakochaniem) to tylko zespół czynników fizyko-chemicznych, wystarczy to zrozumieć 
2. W tym czasie nie traktowała mnie ona zbyt dobrze, lubiła być złośliwa, na pewno częściowo wynika to z jej ciężkiego charakteru i z tego, że ja też mam trochę za uszami(mogło się jej nie spodobać pewne moje niemoralne zachowanie wobec grupy osób). Nie jestem do końca pewien czy wyczuła, że mi na niej zależy.
3. Kiedy się mi udało uwolnić spod jej mocy przestałem być "pieskiem" i w dużej mierze pod wpływem tekstów na tej stronie, postanowiłem dać jej do zrozumienia, że nie podoba mi się jej zachowanie. Opieprzyłem ją przy pierwszej złośliwej odzywce i powytykałem niektóre wady.
4. Na drugi dzień była milusia, często spotykają się nasze spojrzenia i uśmiecha się, przedtem robiła wszystko żeby uniknąć mojego wzroku.
Chłodna analiza i wnioski po "odkochaniu" się:
1. Dziewczynę autentycznie lubię, ponieważ rozumuje podobnie jak ja
2. Pociąga mnie seksualnie
coraz gorzej z tymi tematami...
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
zas to samo.
#####################################################
Hunter of Pizdeusze
albo się jest, albo się nie jest
Panie, rób co chcesz. Jak nie potrafisz sam zdecydować to i tak Ci nic nie pomoże...
Więc tak, postanawiasz otworzyć się i mówić to co myślisz. Nie zważając na konsekwencje. TO czemu tego nie robisz????
To co napisałeś "lubię cię, mimo że bywasz czasami niemiła" myślę, że będzie pamiętała max 10 minut, bo po prostu może usłyszeć to od każdego. Llewym uchem wpadnie prawym wypadnie
IMHO tekst chujowy. Tak jakbyś powiedział - napluj mi w twarz, a ja powiem, że to deszcz pada.
Już lepiej coś w stylu - " da się Ciebie lubić, kiedy przestajesz się dąsać jak mała dziewczynka."
No ale stary. To jest jeden tekst i nic to kurwa nie zmieni. Jedno zdanie. Co Ty chcesz tu ugrać? Nawet jakbyś jej wyjebał pattern NLS prosto od Rossa Jeffriesa, to i tak jest to tylko jeden z wielu elementów układanki. Wystarczy, że Twój ton głosu, albo mowa ciała nie będą współgrać i chuj z tego będzie. Koncentrujesz się na najmniej ważnej rzeczy w całym przekazie, czyli na słowach.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Zgadza się, ze chujowy i czegoś takiego "lubię cię, mimo że bywasz czasami niemiła" na pewno nie powiem.
Zastanawiam się po prostu czy tego typu teksty lub ogólne zachowanie są dobrym pomysłem. Mają jednocześnie przekaz negatywny i pozytywny. Z jednej strony ganią za zachowanie, a z drugiej dają znać, że jednak czuje się sympatie.
Jak już wspomniałem laska zrobiła się miła, jak ją sprowadziłem do parteru ostatnio. Póki co ja zachowuję się dosyć oschle wobec niej.
Jeżeli ona jest względem Ciebie nie miła to nie ma sensu jej mówić że ją lubisz. Wyjdziesz na kolejnego kelnera. Od razu Cie zaprogramuje na frajerka, który na nią leci a ona Cie zlewa. Lepiej nic nie mów, tylko działaj. Zdecydowane działania i mało gadki.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
"zauroczenie (mylnie zwane zakochaniem) to tylko zespół czynników fizyko-chemicznych, wystarczy to zrozumieć"
no to ja Ci gratuluje nowych ukłądów scalonych, robocie.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"no to ja Ci gratuluje nowych ukłądów scalonych, robocie."
Kilka lat studiowania biologii + chemii i wychodzi na to, że każdy z nas jest robocikiem. Nie ma się co spinać.
określ się czego od niej oczekujesz, to będziesz wiedział, co mówić oraz (co najważniejsze) jak mówić
pozwolicie że przytoczę historię z mojego życia
cytuje dziewczyne:
"nie wystarczy Ci że po miesiącu cie lubie,
że jest mi z Tobą dobrze, że mi zależy,
wolałbyś żebym się z Tobą przespała i powiedziała
Ci że Cie kocham"
autentyk
koniec histori możecie się domyśleć..
chude amerykanki