Panowie, co powoduje, że zaczynacie traktować kobietę tylko jako przyjaciółkę? To jest kwestia zachowań, charakteru, wyglądu?
Irytują mnie sytuacje, kiedy facet przestaje traktować mnie jak kobietę, a zaczyna widzieć we mnie osobę do wymiany poglądów, nawet jeśli takie rozmowy są interesujące. Brakuje mi jednak seksualnego aspektu, szukania kontaktu fizycznego. Zastanawiam się ile jest mojej winy w sytuacji, kiedy relacja zaczyna przypominać przyjaźń.
Tak na prawdę rzadko zdarza się, że facet chce tylko przyjaźni od dziewczyny. Nawet jeśli to i tak myśli o tym żeby ją posuwać. Wydaje mi się, że ty tylko tak myślisz, że facet traktuje cię jak przyjaciółkę kiedy on najzwyczajniej w świecie nie potrafi się za ciebie zabrać. Przecież nawet na tej stronie masz mnóstwo takich przypadków.
Widocznie zbyt szybko okazałaś zainteresowanie, jak dziewczyna zbyt szybko zacznie się angażować w znajomość. Większość facetów odczytuje to jako "uwaga szuka męża, trzeba uciekać"
Nie dawaj lasce takich rad, bo później narzekamy, że kobiety są porypane
.
U mnie jest tak, ze jesli kobieta mnie nie pociaga, nie podnieca, to wtedy nie patrze na nia, jak na partnerke do lozka. Po prostu tak jest.
Nie kazdy facet chce przeleciec kazda, nawet ladna kobiete, tak samo jak nie kazdej kobiecie podoba sie nie wiadomo jaki Macho i Model z okladki pod wzgledem lozka.
Wiec moze po prostu tym gosciom, o ktorych piszesz sie nie podobasz ?
dziala w dwie strony.
Uważam, że kobieta zamienia się w przyjaciółkę, kiedy nie ma seksualnych kontaktów z owym facetem. Dokładniej, to facet nie widzi w niej obiektu seksualnego. To fakt nie do zaprzeczenia.
Musisz dokładniej opisać sytuację. Uprawailiście parę razy seks, a potem on nagle zaczyna traktować Cię, jako przyjaciółkę?
Nie da się ukryć, że wielu facetów to mięczaki, którzy kiedyś tam zostali zranieni przez kobietę i nie mogą się po tym pozbierać. Znajdziesz takich wszędzie nawet w klubach. Dla takiego typa zapoznanie się jest wystarczające. On jest zbyt cienki, żeby się za Ciebie zabrać. On potem bedzie chwalił się kumplom, że mógłby tą i tą, ale spoko wśród kumpli też uchodzi za "cipę". Tylko myślę, że takiego "mięczaka" raczej nie szukasz?
Nie zgrywaj księżniczki. Kiedy facet próbuje coś zainicjować, nie udawaj niedostępnej. To irytujące kiedy np. jedynie zażartuję jakoś z podtekstem seksualnym to kobiety (przeważnie świeże w towarzystwie, reszta raczej już się przyzwyczaiła) patrzą urazone jak na jakiegoś zboczeńca. Może nawet nieświadomie stwarzasz wrażenie takiej. To faceta niekiedy blokuje i sprawia, że rezygnuje z kobiety.
Facet to wzrokowiec, więc musisz tez mieć na uwadze wygląd. Jeśli też nie najważniejszy. Odstający tyłek i jędrne piersi przyciągają uwagę mężczyzn bardziej, niż te mniej wydatne. On może kłamać swojej kobiecie, kiedy obejrzał się za seksowną laską na ulicy w mini, że wiadział znajomego sprzed lat czy coś tam. Prawda jest taka że obejrzał się za nią.
Jeśli jednak przyjaźnń następuje po seksie, to raczej uważam, że nie masz go jak zatrzymać. Chodzi o to, że nie zaskakujesz go podczas stosunku. Seks staje się nudny i facet szuka innej partnerki. Ale raczej to tacy... hmmmm... idealizatorzy. Oni szukają księżniczki.
Żeby Ci bardziej pomóc podaj przykład znajomości, rozjaśni to nie co bardziej obraz.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
To zależy, kogo pytasz. Jeśli chłopaczków, którzy niewiele mają wspólnego z pewnością siebie - przyczyną jest strach. Zrobienie z dziewuchy przyjaciółki jest wygodne po prostu, pozwala siedzieć w psychicznej strefie komfortu i liczyć, że "coś się zdarzy". Nie chce im się albo się boją przeć naprzód, orać sukotarczę, dotykać. Przyczyna nie leży po twojej stronie. Jeżeli byś takiemu powiedział wprost: "Gościu, ja jestem do poderwania, możesz próbować" - to z kolei wpędziłabyś go we wstyd, że jeszcze czegoś nie zrobił i że jest to do tego stopnia widoczne, że kobieta mu zwróciła uwagę. Łatwiej brnąć przyjaciółkę. Ja w ogóle mam wrażenie, że szansa jest tylko jedna - jeżeli nie zaczniesz gry od razu, to potem zostanie ci tylko przyjaciółka. Fakt, ze niejedną przyjaciółkę byśmy wyruchali i to nie jest niemożliwe, ale tu potrzebna jest słynna siła kontrastu.
Mam taką koleżankę, nie powiem, że jest brzydka, jest po prostu ok, spoko dziewczyna. Można z na pogadać tak po prostu. Więc do sedna ona za cholere nie daje po sobie poznać, że jest kimś zainteresowana, nic zero (wiadomo, że widząc nawet najmniejsze IOI normalny facet zagada). Więc siłą rzeczy nawet jeśli się z kimś umawia, relacja nie może dalej sie rozwinąć.
Kobieta może bardzo wiele ... jeśli tylko jej zależy
Co konkretnie masz na myśli pisząc, że kobieta może bardzo wiele?
Nie każdy facet jest taki sam ale dla mnie to proste...nie pociągasz go fizycznie(wygląd i figura)...
Dla mnie dziewczyna zostaje koleżanką kiedy nie pociąga mnie fizycznie...może mieć podobne zainteresowania,gusta wszystko ale jeśli mnie nie pociąga fizycznie nie ma szans zostaje koleżanką,na odwrót to zależy ile mnie z nią łączy...tyle...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Pokaż cycki to Ci powiem
a tak na serio to albo jest to kwestia jego charakteru, albo Twojego wyglądu.
Faceci w przeciwieństwie do kobiet nie analizują każdej napotkanej osoby płci przeciwnej jako potencjalnego partnera.
Może być też tak, że jesteś typową zimną suką, na którą faceci lecą ale odpuszczają sobie bo jesteś niedostępna, kto wie...
ja mam podobny problem. Kiedys facet mnie podrywal, spotykalismy sie, byla bliskosc chcoiaz do seksu w koncu nie doszlo bo nie chcialam. Potem przerwa, nie kontaktowalismy sie. Od pewnego czasu znowu sie spotykamy ale na stopie bardziej kolezenskiej. on ciagle proponuje jakes spotkania, kino, spacery wieczorem, zakupy, odwozi mnie po zajeciach, prawie codziennie pisze, dzowni, ale nie ma miedzy nami fizycznosci, nawet pocalunkow. tylko on czesto wystawia jezyk, nie wiem czy to cos znaczy? znowu jak mnie zobaczy z kolega, z ktorym mowielam mu ze nic mnie nie laczy, to sie obraza na kilka dni i milczy. o co tu chodzi? jestem tylko jego kolezanka czy liczy na cos wiecej?
ile masz lat z ciekawości zapytam?
A Ty dajesz od siebie jakiś kontakt czy tylko czekasz aż on coś zrobi? Próbowałaś go dotknąć "przy okazji", przytulić, objąć na pożegnanie/powitanie? Jeśli masz ochotę, to co Cię powstrzymuje?
25
spotkanie zaproponuje, ale cos wiecej nie. kiedys to on zawsze inicjowal bliskosc, potem wszystko sie miedzy nami zepsulo, w jego zyciu byly jakies inne. teraz jest sam ale ja przez to ze nie wiem czy on chce tylko czystej przyjazni czy czegos wieej, zaczelam sie krepowac i jestem bardzo zablokowana.
A Ty wiesz czego chcesz od niego? Jak chcesz czegoś więcej to się spróbuj odblokować.
W sumie pytanie do Panów: jak kobieta odmawia wam seksu, to traktujcie to jako odrzucenie? Potem spada wam motywacja, żeby znowu do tego dążyć?
co teraz powinnam zrobic zeby go odzyskac?
Cellulit, grube dupsko, fałdy i zaniedbanie, mówię poważnie bo nie umiał bym atrakcyjnej dziewczyny potraktować jako koleżanki, tzn. żebym brutalnie mówiąc nie chciał wskoczyć do jej majtek. Oczywiście nie jest dziewczyną mojego kumpla, żoną przełożonego czy kobietą kogoś abym miał nieprzyjemności.Ja nie wierze w czyste koleżeństwo damsko-męskie.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nie wierzę w przyjaźń damsko-męską, a już na pewno, gdy między osobami doszło do sexu i nie wiem czy byłbym w stanie takie coś zaproponować. Natomiast jeśli dziewczyna mnie nie pociąga fizycznie koleżanką może być jak najbardziej.
Targecik jest jeszcze jedna rzecz która mi się przypomniała dzisiaj...
Dziewczyna zostaje TYLKO koleżanką także wtedy kiedy mój najlepszy kumpel się w inej zabuja...zapamiętaj,może jakiś wasz wspólny znajomy na Ciebie leci,a Ty tego nie widzisz/nie odwzajemniasz?
Problemowa ja myślę że on się trochę poddał i czeka na Twój ruch(stąd ta zazdrość)"gra" pasywno-aktywnie czyli nie robi nic konkretnego bo boi się Twojego odrzucenia,ale coś działa,umawia się pomaga,stara się być blisko,bo liczy że NAGLE COŚ Ci się "odmieni" i sama się "na niego rzucisz"/ew. docenisz to co robi lub sama coś zainicjujesz...stąd zazdrość,bo boi się że nagle wyrośnie mu spod ziemi "rywal" który mu Ciebie odbierze z dnia na dzień,podczas gdy on czeka "grzecznie na swoją kolej"...ja tak to widzę...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
czy mozliwe jest zeby facet ktoremu dziewczyna bardzo sie kiedys (kilka miesiecy) podobala zobojetnial i chcial sie z nia tylko przyjaznic bez podtekstu seksualnego?
akurat to wiem ze w jego zyciu nie ma innej. wiem ze moze zadam glupie pytanie ale w jaki sposob moge konkretnie przejac inicjatywe np. bedac z nim w lesie na spacerze? zalezy mi na nim a nie chce sie osmieszyc
Problemowa,jak pisałem on Ciebie nie olał,olałby Ciebie gdyby się nie odzywał i niczego nie inicjował,tylko pasywno-aktywnie gra i czeka,nie chce ryzykować straty Ciebie i odrzucenia woli być blisko i "budować" sobie dobre relacje z Tobą,co tylko wydaje mu się być dobrym rozwiązaniem...
Co robić?Nie musisz się na niego rzucać po prostu pokaż mu że się nim interesujesz zorganizuj spotkanie,poproś żeby Ci w czymś pomógł,żeby miał okazję się przed Tobą wykazać,komplementuj go,graj trochę nieporadną i bezbronną,przytulaj się do niego,dotykaj go mimochodem,uśmiechaj się flirtuj z nim,interesuj się nim,jego życiem tym co mówi tym co jego interesuje,wypytuj go o to o to co u niego co robi,wpadnij na niego "przypadkiem" jak będziecie szli(taka niezdara z Ciebie)spróbuj się do niego fizycznie zbliżyć(ale uważaj żeby nie naruszyć jego strefy komfortu)im bliżej siebie będziecie tym większe będzie między wami napięcie etc...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"