Hej, zerwałem z dziewczyną bo źle się wobec mnie zachowała, nie chcę już się rozwodzic nad tym, ale powiedziałem jej, że to koniec i że nie chcę przyjaźni czy koleżeństwa. Ona pisze czy dzwoni - mam nie odbierac i nie odpisywac? Nie chcę wyjsc na obrażonego, ale odpisywanie jej mi sprawia przykrośc bo to świeża sprawa i nie chcę słuchac jak ona się chwali, że imprezowała itd.
Nie odpisuj, niech wie że za nią nie tęsknisz
Mam nadzieję, że się nie złamiesz.
Co Cie obchodzi co ona se pomyśli?
koro powiedziałeś,że nie ccesz przyjaźni,to nieodpisuj,bo co Cię to obchodzi?
Poznawaj inne!
1. zerwałeś chcąc skończyć, czy 2. doładować ego tym, że będzie chciała wrócić ?
1. - jeżeli chciałeś olewasz bo chciałeś
2. - zastanów się nad sobą man
Jeśli ci opowiada jak to świetnie sie bawiła to zawsze możesz zrobić lustereczko:-) a tak poza tym to czym się strules tym się lecz
tzn mam rozumiec, ze pisze do ciebie/dzwoni i zaczyna opowiadac o imprezach??? Jak przeprowadzic taką rozmowę z osobą, ktora spowodowała zerwanie? Jak ona jest w stanie zmusic Cie do słuchania?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dostrzegam tu pewna niekonsekwencje. Skoro nie chcesz sie przyjaznic to co Cie interesuje czy wyjdziesz na obrazonego czy tez nie?! Powod byl, wiec masz prawo byc obrazonym. Opcje sa 3: wspomniane wczesniej lusterko w wersji upgrade czyli na kazda jej fajna opowiesc masz w zanadrzu kilka swoich lepszych, nr 2. prosty komentarz w stylu: "sluchaj znam Cie nie od dzis, nie wiem co chcesz mi udowodnic tymi pozornie atrakcyjnymi opowiescmi, Twoj obraz w moich oczach tylko sie pogarsza z kazdym wypowiedzianym slowem. Probujac sie podbudowac w moich oczac tylko sie pograzasz, badz soba" - choc to otwiera niepotrzebnie furtke do dalszych kontaktow, opcja nr 3 ktora ja zawsze stosuje gdy limit szans sie wyczerpal. Brutalnie: przyjmij zalozenie ze ona nie zyje. Nie istniala. Usun nr, zdjecia, ukryj na fb. Tydzien, moze 2, czasem dluzej jeszcze bedziesz sie zastanawial, az wrocisz do porzadku dziennego i odtechniesz, wyciagniesz wnioski na przyszlosc. Wybor oczywiscie nalezy do Ciebie. Osobiscie obstawiam ze przejdziesz wszystkie 3 etapy, az skonczy sie na lekkiej frustracji. Moze warto od razu olac temat skoro na to zasluzyl?
Skoro zerwałeś to się tego trzymaj, zero kontaktu bo po cholere Ci on! Chyba, że jesteś z tych co zrywa i tylko czeka aż panna będzie przepraszała i zechce wszystko od nowa i już myśli nad powrotem. Tak to nie działa, zerwałeś i jak wrócisz to masz pozamiatane, będziesz niekonsekwentny a to i tak się rozleci, ona się nie zmieni, Ty też więc jak masz problem, żeby o niej zapomnieć to ją zablokuj na fb, usuń numer czy nawet zablokuj bo niektóre tel mają takie funkcje... im szybciej urwiesz kontakt tym szybciej zapomnisz i baw się bo młody jesteś i szkoda czasu na głupie laski
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Dzięki za wypowiedzi. Chciałem zerwać i zerwałem, ale wiecie, czasami dopadają takie myśli, że może za ostro zrobiłem i wtedy trzeba się mocno skopić by się nie złamać. Wczoraj wyszedłem na piwo z taką jedną, ale porównywałem ją oczywiście do byłej i wypadła słabo. To mnie podłamało, ale po prostu chyba jest jeszcze strasznie wcześnie po zerwaniu i to dlatego.
Guest, raz odebrałem bo mieliśmy sobie rzeczy oddać i ona zaczęła gadać, że "teraz musi sobie szukać kogoś nowego", "wybiera się na imprezę" itd. Ja powiedziałem, sorry, ale nie chce mi się słuchać o tym jak szukasz chłopaka. Trochę się zirytowałem, ale trudno.
Teraz pisze do mnie, że była głupia, że przeprasza itp. itd. Potem dzwoni, ale z tego co czytałem forum to chyba standard. Laska panikuje czy ewentualnie sprawdza mnie. Powinienem zadać jakieś pytanie skoro tu piszę, ale to bez sensu dać na bloga, a chciałem się wygadać.
Będąc w podobnej sytuacji, oszukany przez kobietę, zerwałem kontakt, usunolem numer, wyjebalem pamiątki, zniknolem, w lutym po 4 miesiącach ciszy ona od tak pisała co słychać etc... Zdecydowałem się zerwać kontakt, wiec nie odpisałem, bo po pierwsze nie mam ochoty z nią rozmawiać, wybaczylem, ale nie zapomne a po drugie moze tu jestem w błędzie, ale uwazam, ze rzadko kiedy byle dziewczyny czy byle milosci odzywają się "bez intencji", przeważnie ma to drugie dno a ja w to bawic się nie chce
Nie byłoby tematu gdybym znał tego następstwa...
"teraz musi sobie szukać kogoś nowego", "wybiera się na imprezę"
Mogłeś odpowiedzieć : Życzę Ci powodzenia w znalezieniu odpowiedniego dla Ciebie
Po co się irytować ? Zbić z klasą i zachować twarz.
"Teraz pisze do mnie, że była głupia, że przeprasza itp. itd."
Możesz JEDEN RAZ odpowiedzieć :
przeprosiny przyjęte ." - żegnasz się z klasą, a tak to po co robić sobie wrogów ?
" Nie zaprzeczam ;)[jeśli napisze że była głupia]
Dalsze smsy ignoruj.
I koniec, nic więcej nie kontaktuj się. Skoro nie chcesz wyjść na obrażonego, to gdy ona dzwoni możesz raz odebrać po kilku jej telefonach nieodebranych, pół minuty OBOJĘTNYM TONEM z nią pogadać, po czym TY PIERWSZY zakończysz rozmowę po 2 min. lub minucie, chyba że ona zacznie opowiadać o swoich podbojach na imprezach to możesz wpaść tak:
"Ahh, ale Ty jesteś imprezowiczka i towarzyska osoba, ciekawe czy kiedyś dorównam Tobie;) Bardzo chętnie bym posłuchał, ale już muszę kończyć, pa;)" powiedz to tonem jakbyś zaraz miał wybuchnąć śmiechem ale tego nie rób. I tym tekstem kulturalnie się żegnasz.
Ona może wpaść : Czemu nie odbierałeś?Nie odzywałeś się ? Czym byłeś taki zajęty? Ty: Ja ? Czym ja mogę być zajęty, taki nieśmiały facet ? Ja dziwię się że Ty dzwonisz, w końcu jesteś taka rozchwytywana
Tym obojętnym tonem, zdawkowymi odpowiedziami, zniechęcisz ją bardziej niż w przypadku olewania jej każdego kontaktu, a taka jedna akcja powinna wystarczyć,dasz jej do zrozumienia żeby więcej do Ciebie nie dzwoniła bez używania słów i z klasą.
I jeszcze jedno. Według mnie jej chwalenie się imprezami jest dziecinne, chce Ci zaimponować, wzbudzić zazdrość(?) ale w każdym razie : NIE MA SENSU przebijania jej w historyjkach z imprez. Skoro tak Ci na niej nie zależy i jest Ci na tyle obojętna to po co będziesz się chwalić przed nią ? Ja przed taką osobą to nawet specjalnie bym robił jajo z samego siebie i zawyżał jej wartość(wspomniany wcześniej tekst o tym że ona jest imprezowiczką).
To samo przy pożegnianiu przez telefon : po co mówić że jesteś mega zajęty i musisz konczyć, jestem na imprezie i musze konczyc ? To jest chwalenie się. Samo : muszę kończyć i kropka.
Tu polecam nastawienie :
" Ta osoba jest mi obojętna więc nie ma znaczenia co zrobić, byleby nie próbować przed nią imponować, bo po co skoro jest mi obojętna?. "
Jeśli spotkacie się przypadkiem, nie unikaj jej jak ognia ani nie udawaj że jej nie widzisz, wtedy wyjdziesz na obrażonego. To samo co w przypadku rozmowy przez telefon : Odpowiadasz na jej cześć, sam nie zaczynasz rozmowy, mówisz zdawkowo, gadka szmatka, nie dłużej niż minuta żeby ona nie zdążyła się rozgadać o swym "ciekawym życiu" po czym kulturalnie się żegnasz i idziesz w swoją stronę.
Pzdr.