Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przywołajcie mnie do porządku...

12 posts / 0 new
Ostatni
Madowl
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-11-03
Punkty pomocy: 1
Przywołajcie mnie do porządku...

Siemanko!

Potrzebuje waszej rady Bracia. Sytuacja jest taka...
Spotykam się z laską od kilku tygodni z racji tego że dzieli nas jakieś 100 km to widzieliśmy się 5-6 w jej mieście i oprócz 1 randki zawsze zostawała u mnie na noc w wynajętym mieszkanku, tylko 1 noc bo ja już musiałem wracać do siebie.

Tydzień temu dałem jej znać żeby nic nie planowała na ten weekend od piątku do do niedzieli bo zabieram ją na wyjazd z moimi znajomymi. Powiedziała że ok.

Widzieliśmy się na początku tygodnia i zaczeła marudzić że nie wie czy pojedzie ze nie ma pieniędzy (naprawdę tani wyjazd, stać by ją było - wcześniej na początku znajomości ustaliliśmy że płaci zawsze każdy za siebie i tak było) i ze jeszcze nie wie. Odebrałem to jako lekkie testowanie więc specjalnie jej nie błagałem. Zakładałem ze i tak pojedzie bo gdy się widzimy wszystko jest ok nawet bardzo 40/60.

Na dwa dni przed wyjazdem przysłała mi wieczorem smsa że z wyjazdu odpada, więc dalej odebrałem to jako testowanie i napisałem że ok i ze rozumiem. Na drugi dzień (1 dzień przed wyjazdem) zadzwoniła do mnie i mówi że będzie miała kasę od babci i może pojedzie. Następnie że może ale tylko na jedna noc itd. testowanie. Następnie że jednak ta kasa będzie ale jeszcze nie teraz.... Zadzwoniłem do niej i powiedziałem jej że od samego początku nie brałem innego rozwiązania pod uwagę jak fakt że jedzie bo ja już za nią założyłem i odda mi jak ta kasa będzie. Między nami powiem wam że nawet byłbym gotów jej postawić ten wyjazd ale ustaliliśmy zasady to tego się trzymam...

Nagle się okazało ze ma pilny wyjazd dlatego nie może jechać nad jezioro na weekend...

I teraz powiem wam co sobie myślę:
- fajna dziewczyna i świetnie się z nią spędza czas
- mamy to samo poczucie humoru i świetnie się rozumiemy
- w łóżku jest prawie idealnie

- Robi mnie w chuja dlatego nie zasługuje na mnie i kończę tę znajomość

Mam racje czy jestem pacan?

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

związek na odległość jest bez sensu (co może i ona widzi bo zaczyna się wykręcać), a pisanie, że jest świetnie po 5-6 spotkaniach to nadużycie Wink

they hate us cause they ain't us

SeBlue
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 617

Ty.. Co Ty masz z tym testowaniem? Ona Cię nie testuje człowieku tylko próbuje Ci powiedzieć w miły sposób ze nie chce tam jechać, z jakiego powodu? Jej pytaj, żale,y kto tam jedzie.. Ja bym czul się również nie komfortowo jakbym musi jechać z dziewczyny znajomymi gdzieś chyba ze ona zna Twoich znajomych to inna sytuacja. Porozmawiaj z nią o co na prawdę chodzi, i nie myśl o tym testowaniu. Bo naczytales się za dużo PUA i to stosujesz jak jakiś pojebany..

"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."

Madowl
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-11-03
Punkty pomocy: 1

Ja po prostu sądzę że ona żadnego wyjazdu nie ma tylko leci ze mną w kulki. Wystarczyło by żeby powiedziała że nie ma ochoty i bym zrozumiał a ona wymyśliła kolejne powody by nie jechać

Mogła by mi powiedzieć od razu że nie jedzie tak jak powiedziała w sms'ie - na co odpowiedziałem że ok i że rozumiem - a tu ona nagle że jednak pojedzie bo będzie kasa od babci. Za pół dnia znów zmiana...

Urlich... mamy ze sobą cały cas kontakt, widujemy się rzadko ale regularnie a niedługo wiosna i lato to będziemy się widywać dodatkowo w weekendy.

Dobra panowie zobaczymy co się dalej wydarzy.

W ostatnim sms'ie przeprosiła mnie ze jedzie na tamten wyjazd tyle tylko że jestem przekonany że nigdzie nie pojechała a sprawdzanie jej było by szczeniackie

ByQ
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gniezno

Dołączył: 2014-04-04
Punkty pomocy: 38

"Wystarczyło by żeby powiedziała że nie ma ochoty i bym zrozumiał a ona wymyśliła kolejne powody by nie jechać"

Mówi że nie może- ty mówisz że może. Mówi że ją nie stać, ty mówisz że ją stać. Mówi ci że nie jest przekonana- ty wkręcasz że cię testuje.

Kasę już za nią wpłaciłeś, powiedziałeś jej że innej opcji nie bierzesz pod uwagę.

Nie udawaj teraz wyrozumiałego.

Rozumiem że dużo sobie zaplanowałeś, chciałeś ją uszczęśliwić, ale, tak jak piszę w wielu wątkach- NIE DA się kogoś uszczęśliwić wbrew jego woli. Jedź sam.

Devil Jin
Portret użytkownika Devil Jin
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Przemyśl

Dołączył: 2013-05-16
Punkty pomocy: 147

Stary pierwsze podstawowe pytanie czy ona pracuje ?
Druga strona medalu idą święta dla Ciebie może 100-200 zł na wyjazd to jest nie dużo a dla innych wydać taką mała sumkę przed świętami to jest jakaś kwota ( tym bardziej zakładając że nie pracuje to jest wtedy astronomiczna kwota bo nie ma się stałego dochodu a dla osoby która wie że za tydzień dwa przyjdą pieniążki na konto to jest pikuś ).

prospero
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: L-ów

Dołączył: 2013-10-27
Punkty pomocy: 119

Z niewolnika nie ma robotnika. Odpuśc panne, chyba że ją wolisz całe życie za dupe ciągnąć.

Rozumiesz o co chodzi, widzisz że jest niezdecydowana, zaczyna Cie to wkurzać ale czemu dajesz sobie wejść na głowę ?

" bo zabieram ją na wyjazd z moimi znajomymi. Powiedziała że ok."
"Zakładałem ze i tak pojedzie bo gdy się widzimy wszystko jest ok nawet bardzo 40/60"

Zabierasz ? A skąd wiesz że ona chce czy może ? To że między Wami jest dobrze wcale Ci tego nie potwierdza.
To tak jakbyś wpadł do kogoś : "Słuchaj, zabieram Cię w ten weekend. Mam gdzieś twoje plany, zakładam że pojedziesz bo między nami jest dobrze "
Więcej szacunku do samego siebie. Trzeba było zaproponować jej wyjazd, a nie jej go wciskać, zgadza się to okej, nie zgadza to nie, ( chociaż z tego co widzę dziewczyna nie należy do tych które asertywnie umieją wypowiedzieć swoją opinię tylko kręcą.) . W takich sytuacjach NIE ZGADASZ się na żadne:
- może
- zadzwoń potwierdzić
- jeszcze Ci dam znać
- pojadę na 99 i pół procent
-prawdopodobnie pojadę
-duża szansa że pojadę jak mi nic nie wyskoczy

Tylko mówisz: "Słuchaj, muszę wiedzieć, nie mam czasu żeby potem zmieniać rezerwację bo Ty zmienisz zdanie. Więc albo jedziesz na 200%, albo pojadę tam bez Ciebie"
A jak ona dalej kręci, to olewasz. Bo jeśli dajesz jej przyzwolenie na kręcenie, i ona daje Ci nadzieję że pojedziesz ale tylko na tej nadzieji się kończy, to wiesz co ?

Możesz być zły na nią, że Cię wydymała, że wyszedłeś na debila, ale pamiętaj - jeśli zgodziłeś się na niepewną odpowiedź, to sam dałeś na to przyzwolenie, a więc jesteś jedyną osobą do której możesz mieć pretensje.

Miej szacunek do siebie, a inni będą go mieli do Ciebie.

Dreadnought
Portret użytkownika Dreadnought
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: -

Dołączył: 2010-07-15
Punkty pomocy: 321

Madowl gdzie ty masz mózg Smile???

" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "

Normalny
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-03-24
Punkty pomocy: 198

Żyjesz iluzjami. Tak naprawdę, nie jest ważne, że ona ma obiekcje itd.

-Wciskanie jej wyjazdu, co do którego ona wcale nie jest przekonana.

-Po kilku spotkaniach, chcesz aby poznała Twoich znajomych i to od razu ma spędzić z nimi tak długi czas.

Brak Ci wyczucia. Stąd te błędy.

Ja wolę gdy dziewczyna przedstawi mnie najpierw swoim znajomym, później mogę to zrobić ja.

Madowl
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-11-03
Punkty pomocy: 1

Dzięki panowie za pomoc. Faktycznie nie potrzebnie naciskałem na ten wyjazd.

Prospero, tobie dziękuję szczególnie. Mam zamiar się na tym wyjeździe bawić zajebiście a panna sobie odpocznie trochę od rozmów, sms'ików i kontaktów ze mną.

Potem zobaczymy co się wydarzy. Bez ciśnienia.

pozdro i dzięki wszystkim co się wpisali w temacie.