Witam wszystkich. Jestem tu nowy więc chciałem się przywitać.
Od jakiś 2 tygodni piszę z pewną dziewczyną. Potrafimy rozmawiać o wszystkim godzinami. Spotkaliśmy się w poniedziałek było naprawde przyjemnie. We wtorek się nie odezwała, napisałem jej rano miłego dnia w pracy. Pracujeny w tym samym miejscu ale w innych budynkach. Z tego co zauważyłem olewa mnie tzn. nie piszę tak jak wcześniej tzn wogóle nie pisze. Dzisiaj w pracy podszedłem z butelka wody do kasy w której pracuje. Nie żartowała jak kiedyś tylko było dziękuje dowidzenia... Nie wiem za bardzo co mam o tym myśleć.
Na spotkaniu nie zbudowałeś komfortu.
Po dwóch tygodniach pisania dzewczyna stworzyla sobie idealny obraz Ciebie poprzez (sms?) a gdy przyszło do spotkania to nie spełniłeś jej oczekiwań.
Nie odzywaj się narazie do niej.Poczekaj 3-4 dni, i wtedy się odezwij.
Jak dalej będzie taka oschła to znak dla Ciebie abyś dał sobie z nią spokój.
Tutaj masz dużo racji, i popieram Twoją opinie. Nie mieliśmy kiedy wcześniej się spotkać, mała nauczka na przyszłość ewentualnie poczekam i zobacze
1) to czy było przyjemnie to często subiektywne odczucie
2) wbrew regułom super pua sms po spotkaniu "miło spędziłem czas z tobą, dobranoc" dupy ci nie rozerwie a da jej sygnał że jesteś nadal zainteresowany i jest to bardzo miłe (opinie koleżanek)
3) może w pracy czuje się niekomfortowo, nie chce plot no i musi skupić się na obowiązkach
4) może nie pasujecie do siebie i tyle
aha no i nie smsy (prócz pkt 2) tylko dzwonimy
they hate us cause they ain't us
Co do dzwonienia to zgadzam się w 100%..
Edit...
Zobaczymy co będzie z dzisiaj. Umówiłem się z nią w poniedzialek, że po pracy odwioze ją do domu. Kończymy o tej samej porze więc zobaczymy. Jeżeli to oleje to sobie odpuszczam.
Czyli jeszcze się z nią nie umówiłeś, skoro może Cię jeszcze olać.
Umówiłem się z Nią w poniedziałek, że dzisiaj odwioze ją do domu. Małe nieporozumienie.
Może nie jest w humorze. Każdy może mieć gorszy dzień
Hehe to prawda no nic przekonamy się już niedługo
Jak zbliżyliście się dotykiem do siebie na spotkaniu? Może wpadasz w ramę kolegi, albo co gorsza - wystraszonego posunąć relację dalej.
No jie zbliżyliśmy się, to było nasze pierwsze spotkanie.
No to mi nerwy zszargała... Okazało się tzn mówiła mi o tym, że jest u niej w pracy jakiś facet któremu się ona podoba ale nie jest zaknteresowana. A dzisiaj mi mówi, że jest zakołowana bo on jej powiedział, że ją lubi ,a facet ma dziewczynę. Pytałem się czy ona nikogo nie ma itp. mówiła, że nie ale temat dla mnie zamknięty. Raz już ktoś się mną bawił zabolało bardzo. Długo mi zajęło, żeby się podnieść więc niech spada...
short ball :next
Żyj tak byś miał co wspominać!.
A co Cie obchodzi czy ona kogoś m czy nie. Dlaczego pytasz o jej relacje z innymi??? Co Cię to obchodzi. Trzeba było robić swoje, takie wypytywanie to oznaka niepewności, teraz daj jej spokój. Może za jakiś czas coś wyjdzie