Siema diabły!
Ostatnio związałem sie z kolezanką, weszlismy w zwiazek, tylko mam pare wątpliowsci odnosnie jej zachowania i chciałbym abyscie mi doradzili jaka postawę przyjać.
Rozmawiając na komunikatorach, czasami ona we wszystko wątpi, tzn mowi ze nie chce się wycofać ale chyba bedzie musiała, bo nauka bo jakieś kurwa pierdoły. Są to shit testy z jej strony, ale nie dokonca wiem jak jej odpowiadać, bo nie jestem ciepłą kluchą ktora bedzie jej pisała "no coś Ty kotku to co jest między nami jest piękne, nie odchodź".
Panowie prosze o pomoc, bo nie kłócimy się ani nie spinamy, tylko ona czasami to z dupy pisze, jakby się jej nudziło ;D
Pozdro mordeczki 
To przestań z nią pisać przez komunikatory.
Jak następnym razem tak będzie mówić to powiedz, że masz dość jej niezdecydowania i że ułatwisz jej decyzję bo to naprawdę CHYBA nie ma sensu, odwróć się i odejdź. Zobaczysz jak jej się nagle odmieni
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Udane związki nie opierają się na straszeniu drugiej osoby, wspominając o zrywaniu...przybliżasz się do tego. Laską buzują emocje, można to odbić bez zastanawiania się.
Jak można to odbić ?
Nie celuj z armaty do wróbla.
Nawet nie wiesz, co ona miała na myśli. Może, np. że nie ma czasu na ciągłe rozmowy przez komunikatory, a ten związek tego wymaga. Może znudziły jej się takie związki. To nie są SHIT TESTY tylko wskazówki.
W tym co napisałeś już jest odpowiedź, wyjeb komunikatory.
Ty masz się z nią KOMUNIKOWAĆ na wielu poziomach. Więc się spotykaj.
Takie teksty to "lewym jajkiem" odbijaj. Dlatego przez takie gówna jak fb, gg czy sms się z dziewczynami nie rozmawia. Bo one wtedy mącą, bardzo łatwo im to przychodzi.
Nie odpisuj na to, albo odpisz coś w stylu "na szczęście XXX nie ma takich wątpliwości"
W miejsce XXX wstaw imię jakiejś swojej koleżanki, którą Twoja dziewczyna kojarzy.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
"W sumie to masz rację, masz naukę, ja mam robotę, faktycznie nie mamy na to czasu."
Olewaj te jej jęki, albo spróbuj ja podpuścić, dajac sygnał że moze jednak ona ma racje i warto od siebie odpocząć. Niech poczuje, ze Ciebie tez moze stracic. Raz tak zrobiłem, że gdy tylko napisała do mnie pewna koleżanka, to byłem gotów żeby sie ustawić i działać. Needy jak chuj. Koniec koncow nic z tego nie wyszło, a zrobiłem z siebie frajera (chociaż dziewczyna HB9,5 bo wszyscy mówili że super sztunia, co mnie jeszcze motywowało to działania). Miałem z nia tylko krótką przygodę na początku znajomości, ale potem gdy juz wkroczylismy na sfere kolezenstwa, a ja reagowalem na wszystkie jej znaki - nic nie wychodzilo oprocz w pewnym sensie mojego pieskowania.
Ja bym olał jęki i starał się nie myśleć za dużo o tym, jak pisał kolega w poście 2, przestań z nią pisać przez komunikatory.
Na odległość laski mają tendencje do komplikowania i filozofowania nad sensem związku. Umów się z koleżanką na zakupy czy kawę, zaraz twojej lasce przejdzie rozważanie czy bycie z tobą ma sens czy nie.