Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Impreza na zakończenie roku, będzie tam była

9 posts / 0 new
Ostatni
Herbert
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2014-03-14
Punkty pomocy: 8
Impreza na zakończenie roku, będzie tam była

Taka sprawa. Na zakończenie liceum, ma być impreza, będzie tam też moja była. Wiem, napiszecie, idź podrywaj laski i pokaż jej jakim jesteś wartościowym facetem. Ale nie mam ochoty tego robić przy niej, co innego na innych imprezach. Z klasą w sumie nie jestem jakoś super zżyty, więc mi super nie zależy na tym, ale jak się wymigać, żeby nie było, że łeee nie idzie na ostatnią imprezę?

MArcin_17
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Okolice Warszawy

Dołączył: 2010-08-22
Punkty pomocy: 5

Skoro nie jestes jak sam napisales zzyty z klasa to co Cie interesuje ich zdanie ze nie idziesz?

adams1-8
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 26
Miejscowość: WLKP

Dołączył: 2010-04-20
Punkty pomocy: 69

Po twoim poście widać że Ci nadal zależy. Ale jak sam przyznałeś najlepiej by było iść i pokazać że spłynęło to po tobie jak po kaczce Wink

A jak nie chcesz iść to nie idź , co Cię obchodzi co inni będą myśleć na twój temat.

Fresh_Man
Portret użytkownika Fresh_Man
Nieobecny
Wiek: 1995
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2013-11-07
Punkty pomocy: 586

A co jeżeli ci powiem że ona tam przyjdzie z nowym facetem lub jeżeli takowego nie ma będzie podrywać NAWET i twoich kolegów? Poruszyło serducho? Coś przed nami kolego ukrywasz, jakbyś o niej zapomniał a na klasę miałbyś wylane to nie obchodziło by cię niczyje zdanie, poszedłbyś wtedy na tą imprezę i dobrze się bawił nie zwracając uwagę na klasę, ex czy tą brzydką dziewczynę co się w tobie kocha od podstawówki.

"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut

Jarhead95
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Oberschlesien

Dołączył: 2013-09-17
Punkty pomocy: 49

Idz na tą impreze, nie musisz podrywać, po prostu tańcz z jakimiś dziewczynami.

Jak ja byłem na imprezie gdzie miala być moja była dziewczyna, to tańczyłem chyba z każdą. Moje koleżanki, bliskie koleżanki byłej, potem flow i obojetnie z jaką, co tańczyła sama/ z koleżanką.
Co na to była? Nawet nie przyszla się przywitać - chociaż mnie na pewno nie raz widziala, ja musialem podejsc. A widok jej przy barze gdzie spędziła większość imprezy mnie po prostu bawił.
Przed imprezą dużo do mnie pisała i chciala się spotkać (jakiś tam głupi powód), a na imprezie nie byla zbyt chętna na koleżeńskie "co tam?". Po imprezie też napsała, ale w lepszym humorze haha.

Także zrób tak jak napisałem u góry - tańcz z każdą, wtedy Ty będziesz miał władzę, ale nawet nie próbuj wracać, bo na pewno będzie chciała Cie przetestować, czy nie stwarzasz tylko pozorów dobrej zabawy.

ZeusS
Portret użytkownika ZeusS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 23
Miejscowość: -

Dołączył: 2014-03-11
Punkty pomocy: 284

"Wiem, napiszecie, idź podrywaj laski i pokaż jej jakim jesteś wartościowym facetem. " - nie jej kolego nie jej, ale pokaż sobie, że jesteś wartościowy. To Twój priorytet. Po co masz jej coś udowadniać? Przecież to już przeszłość, już nigdy do siebie nie wrócicie! Może dlatego, żeby zrobić jej na złość i zobaczyła co straciła? Przestań z tym, nie warto. Nakładasz na siebie tylko zbytnie obciążenie, presję. Ona może związać Ci gardło i wszystko pozamiatać.

Ona nie jest tego warta, ale Ty jak najbardziej. Zrobisz błąd jeśli tam nie pójdziesz, chyba że jesteś jeszcze na tyle słaby, aby przeżyć widok jej w towarzystwie innego.

Twój wybór...

"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"

Aragorn
Portret użytkownika Aragorn
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 586

Jak czujesz, że nie jesteś przygotowany na konfrontacje (bo od zakończenia związku siedziałeś tylko przed kompem i nic nie robiłeś) a teraz zwyczajnie będzie Ci wstyd, bo nie pokazałeś jej jaki zajebisty MIAŁEŚ BYĆ, to nie idź...
Tu jest Twój problem. Ego ma obawy przed pójściem bo dobrze wiesz, że to ona podniosła się po rozstaniu lepiej niż Ty i chciałeś pokazać się z innej strony. Widocznie to "chcenie" było za słabe, bo nie jesteś przygotowany. To ona będzie rozdawać karty.

"co innego na innych imprezach" - jakoś puste te wyrażenie takie...

Nic się nie stanie jak nie pójdziesz, tylko zajmij się czymś innym. To co wymieniłeś w swoim temacie byłoby najlepszym rozwiązaniem ale mamy kolejny problem. Ty po prostu zmarnowałeś ten czas od zakończenia związku i wiesz, że nie uda Ci się niczego wyrwać ani dobrze bawić bo poleciała Ci samoocena a nad nią nie pracowałeś.

Zobacz - tyle efektów a jedna przyczyna...
A wiesz dlaczego mam takie zdanie i "niby skąd mam wiedzieć co robiłeś?" Bo zdrowy człowiek z wysoką samooceną, uwolniony od byłego związku, nad takimi rzeczami się nie zastanawia. Ba, cieszy się, bo to będzie kolejny pretekst, żeby taką samoocenę podciągnąć wyżej.

Herbert
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Poznan

Dołączył: 2014-03-14
Punkty pomocy: 8

Hmm Aragorn, może masz rację, choć wydaje mi się, że coś tam działałem, poderwałem parę lasek, wziąłem 3 numery od obcych lasek w galerii, tak po prostu do nich podchodząc, z kilkoma przelotnie się całowałem, z jedną byłem nawet w związku, myślałem, że seks z nią coś zmieni, ale te wszystkie dziewczyny jakoś wydają mi się gorsze niż ta z którą spędziłem tyle czasu. Moim problemem jest chyba bardziej to, że nie wyjebałem z głowy tej iluzji i teraz jak zobaczę ,,moją idealną eks'' z innym to będę cierpiał.

Aragorn
Portret użytkownika Aragorn
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 586

Gdybyś pracował, jak w blogu, który napisał Bane, miałbyś zajebistą okazje... Wiesz do czego i oboje wiemy, że nie bałbyś się na takie coś skusić, gdybyś taką propozycje dostał...
Blog ten na pewno czytałeś, ale daje on w zamian dziwny efekt, którego nikt nigdzie nie wytknął.

Mianowicie ktoś kto to przeczytał zaczął wyobrażać sobie jak to jest. On, zmartwychwstał, jest zajebisty, może mieć to co chce i po to sięga bo jest mężczyzną i pracował na to, a kobiety tworzą teraz dla niego drugoplanową rolę...
Jednak rzeczywistość jest zawsze inna i odmienna od tego co sobie wyobrażaliśmy. Gdybyś faktycznie dążył do tej myśli i był pewien tego, że większość osiągnięć w niej zawartych zrealizowałeś, nie bałbyś się tego spotkania...

Teraz jest to tylko ego. Omijasz ją, bo nie jesteś gotowy, a chcesz jej pokazać, że jesteś wartościowym mężczyzną. To tak jak strach przed ważnym sprawdzianem, gdy się do niego nie przygotowałeś i nie wiesz, co będzie dalej. Tylko sprawdzian da się poprawić, a żeby zrobić na byłej wrażenie musiałbyś czekać znowu kilkanaście miesięcy...

Miałem podobnie i uwierz mi, że teraz tak głęboko Ci to siedzi w głowie, że nie dasz sobie z dziewczyną spokoju, dopóki jej I SOBIE nie udowodnisz, że jesteś lepszy. Dlatego masz problem ze znalezieniem innej dziewczyny która Cie będzie pociągać. Jesteś od niej uzależniony psychicznie i nie odczujesz pełnej satysfakcji w kontakcie z inną dziewczyną. A wszystko dlatego, że kiedyś tam w przeszłości, nie pogodziłeś się z takim stanem rzeczy, tylko zaplanowałeś sobie kolejną rundę.