cześć,
ostatnio zaszła u mnie dość nietypowa sytuacja, mianowicie na imprezie u mnie wkurwiłem się na swoją baardzo bliską koleżankę/przyjaciółkę(nieistotne o co). Nie ukrywam, że trochę za bardzo popadłem w histerię, ale wtedy ona przyszła do mnie i zaczęła przepraszać, przytulać się, aż w końcu ona pierwsza mnie pocałowała. Trwało to chwilę, a nie chciałem tego przerywać, bo jest to kobieta, która od dawna jest moim obiektem pożądania. Pod koniec się położyliśmy i oglądaliśmy film większą grupą osób, a ona leżała obok mnie. Było ciemno, kołdry nas przykrywały, więc nikt nie był w stanie zobaczyć, że podczas seansu dyskretnie, a zarazem namiętnie się pieściliśmy w łóżku, całowaliśmy itd(wiadomo, o czym mowa)Później zasnęła na mnie, a rano zaczęliśmy o tym rozmawiać. Tradycyjnie nikt się nie może o tym dowiedzieć, ale mówiła, ma do siebie oraz mnie ogromny żal, że coś takiego zaszło. Powiedziałem jej, że od dawna mi się podoba, ale nie chciałem tego oznajmiać, bo jest w związku z innym chłopem. Ona wtedy powiedziała, że ma do mnie żal, że wcześniej jej tego nie wyjawiłem, oraz że myślała, że faktycznie jesteśmy przyjaciółmi. Powiedziała również, że nigdy nie myślała o mnie jako o chłopaku, ale taka sytuacja miała już miejsce kilka razy w przeszłości. Umówiłem się z nią, że jutro tę całą sytuację wyjaśnimy, a ja powiem to co chcę. I tu jest problem, bo nie wiem co tak właściwie chcę jej powiedzieć. Nie będę ją ciągle przepraszał, bo to nie ma sensu. Chciałbym jej dać do zrozumienia, że warto dać mi szansę i nie skreślać mnie od razu. Tylko, że nie mam pojęcia jak to zrobić. Z tego co wywnioskowałem z jej wypowiedzi, to największy żal ma o to, że zdradziła swojego obecnego chłoptasia, choć prawdę mówiąc nie są oni najszczęśliwszą parą i nawet przedszkolak by zauważył, że rozejdą się w krótkim czasie. A ja się tutaj lekko pogubiłem, bo ok, może mieć żal o to, ale dlaczego w takim razie inicjowała pieszczoty? Powtarzam drugi raz, że takie sytuacje miały wcześniej miejsce. Wątpię, bym był jej chwilową odskocznią, bo w takim razie dawno by już ze mną zerwała znajomość, tego jestem pewien na 101%. Także panowie, cóż mam jej powiedzieć, w jaki sposób? Chciałbym ostudzić sytuację, a zarazem ją przekonać do siebie. Przepraszam za chaotyczność wypowiedzi, pozdrawiam
Za dużo formalnego pierdolenia.
Po prostu powiedz krótko, że robiłeś/ście wtedy to na co mieliście ochotę, jesteście dorosłymi ludźmi a dyskrecja to Twoje drugie imię i prowadzisz zabierasz ją na pół godziny na gofry/lody/piwo czy co tam będzie Ci się chciało.
Krótkie spotkanko, dużo śmiechu, żartów... nie roztrzęsaj tego jak baba - nie wracaj do tematów jak to Ci się podobała od dawna czy cholera wie co tylko to POKAZUJ na każdym spotkaniu.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
A będzie właściwie, jeśli się jej spytam dlaczego to ona wykonała pierwszy ruch?
nie
Mogę wiedzieć czemu? A w momencie, gdy mnie spyta jak sobie to wyobrażam po całej tej sytuacji, bądź co o niej myślę(któreś z tych dwóch pytań na pewno skieruje do mnie) to mówić prosto z mostu, że miałem na to ochotę, ale nie traktuję jej jako zabawki na jeden raz(drugie pytanie)? Co odpowiedzieć w takiej sytuacji na pierwsze pytanie?
nie, nie mozesz wiedziec, bo i tak nie zrozumiesz... Tym bardziej, ze z pewnoscią ona tego nie rozumie!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Bo kobiety nie ma sensu próbować zrozumieć. Tak jak Guest napisał to raczej ona sama tego nie rozumie. Tak już jest.
Moim zdaniem mężczyznę powinna cechować konkretyzacja. To takie oznajmienie konkretów, że ona pociąga Cię seksualnie, ale tez chcesz z nią zbudowac związek. I to powinieneś dla niej oznajmić. Konkretnie zaznaczam.
Tylko za żadne skarby nie pozwól pozostawić siebie jako opcji. To że ona się zastanowi czy rzucić chłopaka dla Ciebie. Nie wchodzi to nawet w grę, bo zostaniesz tylko opcją. I to dostępną 24h/dobę.
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
bartez - nie nie pytaj. chuj Cię to obchodzi. Ty masz pokazać, że się nie boisz się i róbisz co chcesz !! jeżeli jej się spodoba, pójdzie za Tobą. Ty masz być oparciem i drogowskazem. Musisz być pewny tego czego oczekujesz od siebie i świata. Czekając na to, aż kobieta się zdecyduje i pokaże kierunek, w dodatku pytając "dlaczego tędy" nic dobrego Cię nie czeka..
Wskaż drogę i zaproś ją w podróż. Podróż, która jest realizacja Twoich życiowych założeń, wartości i zasad.
Jeżeli ona się w tę drogę nie zabierze, who cares zabierze się inna. Nie jesteś mam nadzieję "kobiecym autostopowiczem" tylko "panem taksówką".
to mój wpis nr 666 więc na koniec tradycyjne AVE SATAN
Dziękuję, bardzo przydatna odpowiedź, pozdrawiam
W momencie, gdy mnie spyta jak sobie to wyobrażam po całej tej sytuacji, bądź co o niej myślę(któreś z tych dwóch pytań na pewno skieruje do mnie) to mówić prosto z mostu, że miałem na to ochotę, ale nie traktuję jej jako zabawki na jeden raz(drugie pytanie)? Co odpowiedzieć w takiej sytuacji na pierwsze pytanie?
A jak będzie mówiła, że się chujowo czuje, bo zdradziła swojego obecnego chłopa, to mam cokolwiek mówić? Jeśli tak, to co?
odpowiedz dokładnie to, co na ten temat myślisz. Nie udawaj. Powiedziałem Ci w poprzednim komentarzu co masz robić. Zacznij do k.. nędzy myśleć bez STRACHU
Nieprzypadkowo wcześniej użyłem określenia "pan taksówka". Kiedy wsiadam do taxi w obcym mieście i ziomek pyta - "którędy jedziemy?" automatycznie wiem, że chce mnie wyjebać.. ew. że jest jakimś popaprańcem nie znającym swojego własnego miasta. Przecież wie czego ja chcę.
zapisz sobie te pytania na kartce, zastanów się i odpowiedz na nie sam. Jeżeli jej reakcja będzie chooyowa, to wtedy może być tak, że po prostu nie jedziecie w tę samą stronę bądź też jesteś taksówkarzem bez papierów (?) wtedy zastanów się czego Ci brakuje, czego Ty byś oczekiwał od kogoś, od kogo wymagasz żeby był Twoim oparciem/drogowskazem. Idealnego szefa/nauczyciela/księgowego/taksówkarza etc.
nikt za Ciebie nie powinien decydować. To w jaki sposób odkryć siebie masz tu materiału do czytania na 3 miesiące.
trzymam kciuki młody, bo chciałbym mieć znowu 20 lat
Czyli rozumiem z dwóch ostatnich wypowiedzi, że niewłaściwym byłoby się spytać, czego ode mnie oczekiwała w tamtych chwilach?
poniewaz powiedziales (a własciwei zrobioliscie) A, to teraz bedzie B.
a "B" bedzie takie, ze przyjazni miedzy wami raczej juz nie bedzie.
Twoja rola to zakomunikowac jej o swoich odczuciach, jak to pisali panowie powyzej, i czekac... + oczywiscie robic swoje
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
IMO:
Po pierwsze już jesteś we friendzone tak głęboko że niedługo poznasz rodziców jej chłopaka. Wkurwiła się na niego i chciała się zabawić żeby sobie ulżyć, wypadło na ciebie, na pewno chcesz mieć z taką laską cokolwiek do czynienia?
Po drugie nie rób z tego niezręcznej sytuacji bo taka się stanie. Traktuj seks jak coś naturalnego, wtedy i ona nie będzie miała oporów. Jakie wyjaśnienie? Oczekujesz że ci powie że ma mokro na twój widok i chce się z tobą bzykać? Powie że nie wie czemu tak wyszło i wpadniesz jeszcze głębiej z ramy przyjaciela.
Sprawa jest tylko taka, że takie sytuacje miały wcześniej miejsce nawet, jak była sama. Nie oczekuję od niej niczego, bo w dużej mierze jest to moja wina, ale chciałbym wiedzieć jak odpowiadać na jej pytania, na przykład czego ja od niej oczekuję teraz i jak sobie wyobrażam niedaleką przyszłość
Ja na twoim miejscu powiedziałbym że nie chcę się do niczego zobowiązywać póki co, w każdym razie wymigał od jakichkolwiek wyznań, inaczej poczuje że cię ma na własność i wyjdziesz na łatwego, a powinieneś stanowić dla niej wyzwanie, tak by to ona cię zdobywała.
Chłopie, czego Ty nie rozumiesz?
Próbujesz całą rozmowę zaplanować, wszystko przeanalizować, przygotować się na każde ewentualne pytanie... ale tak się nie da i musisz to zaakceptować.
Wiesz czego od niej chcesz? Wiesz, to teraz to jeszcze pokaż i weź sobie do serca to co wyżej pisane było.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”