Sitrep:
ostatnio sporo się poumawiałem z różnymi kobietami, choć opieram się na jednej.
Były Australijki spotkane w busie - zaproponowałem im piwo tydzień temu, kontakt wzięły ale nie odezwały się do tej pory.
Była jakaś laska z internetów, raz mnie wychujała i nie przyszła, innego razu minęliśmy się, ale w końcu spotkaliśmy - nudna jak diabli.
I jest jedna, poznana na rockotece, rok starsza chyba.
I o niej jest temat.
Spotkaliśmy się najpierw w poprzednią niedzielę, potem nie miała czasu, ostatnio napisała mi, czy mam czas w środę o 16, spotkaliśmy się wtedy - stwierdziła że ma godzinę, poszliśmy na kawę.
Mój błąd - brak kina przez wszystkie spotkania, było sporo C&F, tyle na ile umiem się zdobyć.
Brak KC, to jasne.
Próbowała mnie namówić na rockotekę dziś, ale byłem umówiony z kumplem z liceum.
Na wspomnienie, że te spotkania to randki, zareagowała trochę negatywnie, ale dałem jej się pośmiać, pokazałem rysunki.
Zastanawia mnie kwestia jej namawiania mnie na rockotekę - czy to jest do ugrania jeszcze, czy widzi we mnie tylko znajomego?
Od razu powiem wam, że jakkolwiek pewność siebie mam niezłą, to jednak z kinem mam problemy - albo niesprzyjające warunki, albo ja nie umiem zainicjować, albo jedno i drugie.
Jeśli potrzebna wam jeszcze jakaś informacja do poskładania tego w całość, to powiedzcie, chwilowo jestem lekko zawiany i nie wiem co jeszcze może być istotne, nie przychodzi mi nic do głowy.

Po paru latach randkowania stwierdzam że wszystkie te które się nie udały, nie zjebały się przez to co zrobiłem tylko przez to czego nie zrobiłem, bo zwyczajnie za dużo kombinowałem i zabrakło mi jaj. (nie wliczając oczywiście tych które zjebały się przez czynniki nie zależne ode mnie vide: po prostu się im nie spodobałem)
Nie bądź C&F - to podstawowy błąd, bycie śmieszkiem nie przybliży cie do seksu z nią, skoro jedyne co robiłeś to ją rozśmieszałeś to teraz się nie dziw że widzi w tobie kolegę do pośmiania się, a nie kogoś z kim chciałaby iść do łóżka.
Szczerze - nikt nie jest w stanie ocenić jej intencji, każda kobieta jest inna. Wg. mnie jeżeli sama na randce nie inicjowała kontaktu, ani nie dawała ci znaków że chce żebyś ją dotykał i całował to albo nie jest zainteresowana, albo jest po prostu nieśmiała. Powinieneś iść na tą dyskoteke, nie zastanawiać się godzinami co ona ma na myśli tylko po prostu przekonać się na własnej skórze, wiedz że jeżeli ona nie jest zainteresowana to nic co byś zrobił w tym momencie tego nie zmieni, więc nie masz nic do stracenia, spróbuj ją dotykać i całować, jeżeli się uda to zajebiście, jeżeli nie to nic nie straciłeś bo z tej znajomości i tak nic by nie było.
,,z kinem mam problemy - albo niesprzyjające warunki, albo ja nie umiem zainicjować,,
Chyba to drugie , bo niesprzyjające warunki do dotyku to takie że gadacie przez fejsa , albo fona.
Jeśli poważnie myślisz o byciu Alfa to takie dywagacje powinny nie istnieć.
Alfa bierze pannę za rękę i prowadzi. Po prostu...
,,Zastanawia mnie kwestia jej namawiania mnie na rockotekę - czy to jest do ugrania jeszcze, czy widzi we mnie tylko znajomego?,,
A kogo ma w tobie widzieć? Przecież nie było KC
Obawiam się przyjacielu, że zostałeś już zramowany do poziomu kolegi i nic z tego nie będzie. Musisz się więc zastanowić czy wolisz być jej kumplem czy w ogóle się z nią nie spotykać.
A przed kinem to masz jakieś opory czy jak to wygląda? Spotykacie się, przytulasz ją/całujesz, idziecie to złapiesz ją czasami za ramię, plecy, rękę? Czy jest takie nic zupełnie?
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Jeżeli czekasz na idealny moment na dotyk, zrób to na początku. im dłużej będziesz z tym zwlekał tym to będzie dziwniejsze. Początek pierwszej randki, spotykacie się, cmok w policzek na przywitanie i łapiesz ją za rękę - w 90% dziewczyny nie robią z tego żadnego problemu i po prostu idą za rękę - potwierdzone info.
Z dotykiem mam ten problem, że sam dłuuuugo nie lubiłem go.
Udało mi się to przezwyciężyć do poziomu przytulasa na przywitanie i pożegnanie, ale resztę czasu nawet o tym nie myślę.
No dobra, pożyjemy zobaczymy, a tymczasem szukam innej.
buziak na przywitanie i z kinem "wjeżdżaj" jak najszybciej, bo kolejne spotkanie bez kina może Cię przekreślić lub utrudnić sprawę tak że będziesz miał sytuację niczym delta ujemna...
NIE ZWLEKAJ !
Pamiętajcie o jednym panowie. Zły dotyk boli przez całe życie...
Z tym łapaniem laski za ręke na pierwszym spotkaniu po przywitaniu to na pewno sprawdzone info?
Tak. Oczywiście jeżeli umawiasz się docelowo na randkę i ona wie że to spotkanie na płaszczyźnie damsko-męskiej, a nie koleżeńskie. Sprawdzone na dziewczynach w przedziale 17-21 którym podobałem się z wyglądu. Co do starszych się nie wypowiem bo z takimi nie randkuje obecnie.