Witam, wczoraj podpowiedzieliście mi kilka rzeczy na temat mojej dziewczyny. Dziś sobie tak myślałem i przypomniałem sobie pewien fakt z naszego życia.
Pomóżcie mi co oznaczają jej zachowania w sytuacjach intymnych.
Przykład 1. Bawimy się, ja robie jej dobrze językiem i ustami, wierci się, głośniej i głębiej oddycha, postękuje i nagle "kochanie już wystarczy"
Przykład 2. Pieszcze ją dłonią, staram się stymulować punkt g, "guziczek" , krzyczy, sapie, piszczy, zwija się, jest cała czerwona i tekst po kilku minutach "już wystarczy"
ku..wa dlaczego ona nie chce do końca dotrwać ?
Nie jest to dziewczyna wstydliwa w łóżku, czasem bywa że ma naprawdę fajne pomysły a tu takie wtopy, później płacze że mnie rozczarowuje ... Pytałem ją dużo razy o co chodzi, mówi że tak po prostu, pytałem czy miała już kiedyś orgazmy, czego się boi. Odpowiadała że miała i że niczego i nie wie...
Możecie powiedzieć co myślicie na ten temat ?
mam wrazenie ze robisz to źle... udaje ze jest okej a tak naprawdę jej nie odpowiadają twoje ruchy..
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Kiedyś oglądałem poradnik taki jakiegoś typa i rzeczywiście działa bo jak zacząłem tak pieścić kobietę jak pokazywał (poprawnie pkt g)to zaczęła właśnie wtedy się zwijać itd. Ale to taki test był
matiz12
Dlaczego nadal ciągniesz sprawę z tą dziewczyną? W poprzednim temacie już wystarczająco naświetliliśmy Ci to, o czym myślimy.
Ona się Tobą bawi.
Błędy też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych.
przypomniałem sobie ten fakt i na przyszłosc chce wiedziec.
matiz12
A to co Ty jesteś jakiś jamnik żeby reagować na komendy "wystarczy"?
Pierdol to i działaj dalej, zacznie się rzucać, podnosić się etc. to ją przyduś i bezsłownie daj jej do zrozumienia "ja jeszcze nie skończyłem".
...
matiz12
Te gwałciciel, dusiciel, boa-dupczyciel się znalazł.
Przyduś laskę i idź do pierdla ta?
Z niewyżytą żoną możesz sobie tak zrobić, i niech nikt nie pierdoli że to przechodzi. Może na dyskotekowych, najebanych szmirach tak. Ale swojego kutasa, brzydziłbym się wsadzić w to chujostwo.
Co innego pocałować i przyśpieszyć w momencie kulminacyjnym.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Te, grzeczny. Nie mów, że nigdy nie zdominowałeś kobitki w łóżku?
Nikt tu nie mówi o przyduszeniu dźwignią niczym w bjj czy mma do odklepania, a o prostym przyciśnięciu do łóżka więc o jakim pierdlu rozmawiamy?
Jeśli ja dominuje to spływa po mnie czy panna mówi mi wystarczy czy nie wystarczy. Skończe kiedy będę chciał, a będzie protestowała to jeszcze na klapsa się załapie (oczywiście lekkiego). Natomiast jeśli to ona dominuje to leże potulny jak baranek i to ona mną rządzi - wtedy ja nie mam nic do gadania
Też mi się wydaje, że robisz to po prostu źle. Niektórych to krępuje, ale w łóżku jeśli mówi się otwarcie o tym czego się chce, jest duuuużo więcej przyjemności.
Facet to facet, nieważne co laska zrobi on jakoś sobie poradzi. Z dziewczynami jest trudniej bo każda lubi coś innego. No nie spotkałem jeszcze dwóch, które lubiłyby te same rzeczy.
"Możecie powiedzieć co myślicie na ten temat ?"
Gra wstępna zaczyna się w duszy kobiety, a kończy na genitaliach. Z twoich tematów wynika, że laska traktuje Cię jak szmatę. Zwyczajnie jesteś dla niej niemęski i dlatego problem z otwarciem seksualnym.
Prawdziwy punkt G znajduje się w jej umyśle, a nie na jej piździe (to znaczy jest coś takiego - zakładając, że nie zostałem okłamany - ale wrota do tego punktu są w jej głowie, a Ty klucza do jej głowy nie posiadasz i zabierasz się do tego od dupy strony). Pisałeś o tym, że ona wyzywa Cię od ciot, debili, itp. Czego ty oczekujesz - że będą iskry latać na wszystkie strony, gdy poza sypialną nie jesteś dla niej równorzędnym partnerem ? Seks z kobietą to jest tylko kulminacja tego co robisz przed samym aktem. Problem znajduje się poza sypialnią, a nie w sypialni. Ażeby sperma latała na wszystkie strony i zalewała ściany jej pokoju to musisz przestać dać się traktować jak jakiegoś patałacha.
mogłeś się powstrzymać. Ale widzę że na opinie normalne nie mogę liczyć poza wyjatkami.
Ta sprawa nie ma nic wspólnego z tym związkiem tylko taka sytuacje sobie przypomniałem i chciałem wiedzieć na przyszłość. Poza tym Wy zawsze byliście zajebiści i od początku trzymaliście ramy dlatego znaleźliście się na tej stronie.
Zapomniał wół jak cielęciem był (...)
Dzięki za normalne opinie, a tym co cisnął dla fun'u to jeśli powiększy to Wam moralnego kutasa to nie przestawajcie, w końcu możliwe że będziecie porządnymi jebakami
matiz12
a może jest squirterką i się wstydzi dojsc.
tiaaaa... to co ma każdy facet powiedziec, jak mu za kazdym razem "sie wydobywa"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
np. "wystarczy, już dosyć" ? ; D
jak długo świat istnieje, chyba takiego przypadku nie odnotowano
Jaka jest różnica między tchórzem, a bohaterem?
Nie ma żadnej różnicy ... w środku są dokładnie tacy sami.
Obydwaj boją się śmierci i zranienia.
Ale to co bohater ROBI, czyni go bohaterem.
A to czego ten drugi nie robi, czyni go tchórzem.
u mnie też nie, miałem 3 kobiety na stałe i 2 kochanki, jedną 42 letnią w wieku 17 lat (Ci co się śmieją koparka opadła ? ) żeby powstrzymać śmiechy-laska marzenie. a druga w moim wieku i zawsze było super...
matiz12
tylko w rzeczywistości równoległej, czy chodzi bardziej o 7 wymiar i inny wszechswiat?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
... szkoda gadać , no ale cóż...
matiz12
tez o tym myślałem że wstydzi się bo za ścianą jej rodzice, i jak łóżko zapaskudzi będzie lipa...ale z drugiej strony moje ślady sa
matiz12