Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Błędy w przeszłości a dziwne zachowanie dziewczyny.

11 posts / 0 new
Ostatni
Bąsą
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-01
Punkty pomocy: 0
Błędy w przeszłości a dziwne zachowanie dziewczyny.

Witam.

Chcąc jak najbardziej streścić - w wakacje poznałem pewną dziewczynę. Od razu między nami zaiskrzyło, sęk w tym, że wtedy nie miałem pojęcia o tej stronie, ani o ogólnie o podrywaniu, przez co wpadłem w ramę kolegi ( facebook, spotkania wśród znajomych, ogólnie brak działań ). Wiem, że jej się podobałem, ale na przestrzeni 3 tygodni w zasadzie nic miedzy nami nie było ( przez spotkania właśnie wśród znajomych, eskalacji prawie w ogóle nie było, kilka razy KC ). No, ale nieistotne. Po przegranej urwałem kontakt, zaczęliśmy się znowu spotykać, już jako koledzy ( przestało mi na niej zależeć, więc w sumie było mi to obojętne ). Wczoraj spotkaliśmy się pierwszy raz od miesiąca, powiedziała mi, że ma chłopaka ( notabene znam tego gościa, zaciągnął ją do łóżka chyba po drugim trzy trzecim spotkaniu, pod wpływem alkoholu obojga ), spytała, czy z kimś się spotykam. Odpowiedziałem twierdząco, i teraz coś, co mnie najbardziej zastanawia. Gdy ona mówiła o swoim chłopaku przyjmowałem wszystko z uśmiechem na twarzy, gdy powiedziałem, że z kimś się spotykam, schyliła głowę i wyszeptała po cichu "fajnie". Ogólnie mam wrażenie, że nadal ją pociągam i boli ją w pewnym sensie to, że nie potrafiłem się zachowywać w stosunku do niej tak, jak zachowuje się wobec dziewczyny z którą spotykam się aktualnie. Wstepnie umówiliśmy się na za tydzień by wyjaśnić pewne kwestie, chociaż zastanawiam się czy to ma jakikolwiek sens. Z jednej strony to jest fajna dziewczyna, wg. mnie idealna dziewczyna do związku, zaś z drugiej uwazam, że po prostu nie ma co rozdrapywać, a kontaktu nie chce urywać bo mamy mase wspólnych znajomych więc prędzej czy później będziemy się widzieć. Chciałbym się dowiedziec, co ją tak naprawdę gryzie, dlaczego wydawała się być zdołowana słysząc, że się z kimś spotykam jednak jestem prawie pewien, że będzie się wymigała od odpowiedzi..

SeBlue
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 617

Moje zdanie - To nie ma sensu, za długo czasu się z tym bawiłeś i nic nie robiles. Zmień swoje nastawienie poznaj inne dziewczyny a nie latasz za ta jedna. Wychodź na ulice i poznawaj!

"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."

Bąsą
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-01
Punkty pomocy: 0

Sęk właśnie w tym, że ja za nią nie latam, chociaż ma coś, co mnie intryguje. Tak, jak wspomniałem w poście, aktualnie spotykam się z inną laską, jednak po prostu pewne kwestie nie zostały do końca wyjaśnione, a że widujemy się dosyć często to po prostu chyba głupio tak zostawić. Dla mnie zachowuje się dziewczyna co najmniej dziwne..

Targecik
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: '*

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 1057

A co widzisz w tym dziwnego? Dziewczyna widocznie miała nadzieję, że coś zrobisz z waszą relacją, w znaczeniu wyjdziesz poza ramkę kolegi, a Ty nic z tym nie zrobiłeś. I nie tylko nic nie zrobiłeś, ale też znalazłeś inną. Być może liczyła, że się rozkręcisz, a tu kolejna laska. Przykro jej widocznie. Może sobie wkręca, że nie była wystarczająco dobra lub się porównuje do Twojej obecnej. Kto ją tam wie.
Jeśli uważasz, że to wartościowa dziewczyna, to sam jesteś sobie winien. Jednak nie jesteś w żaden sposób zobowiązany do tłumaczeń, skoro byliście na gruncie koleżeńskim. Może lepiej się zastanów czemu tyle rozkmin poświęcasz jej, a nie swojej obecnej?

Bąsą
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-01
Punkty pomocy: 0

Być może i masz racje, kij jednak ma dwa końce - byłem z nią na studniówce, ogólnie nasza relacja wracała na właściwe tory ( mimo, że tak jak wspominałem, nie zależało mi już na niej, jednak czułem, że da się to odbudować ), ale co z tego, skoro kilka dni później na imprezie na moich oczach całowała się z gościem, z którym jest obecnie. I gdyby faktycznie liczyła, że coś zrobie z nasza relacją, to nie robiłaby tego cyrków. Jestem przekonany, że traktowała mnie jak kolege, dlatego reakcja po moim powiadomieniu jest dla mnie co najmniej dziwna.

Tak, uważam, że jest wartościową dziewczyną i wiem, że sam sobie jestem winien. Dzięki tej nauczce wiele wyniosłem, stałem się bardziej otwarty, bliżej mi do słynnego powiedzenia tej strony "mniej jaja by mówić i robić to na co masz ochote".

A co do tłumaczeń, to po prostu chciałbym z nią szczerze porozmawiać, o tym co było i jest. Mam żal trochę do siebie, że wcześniej nie byłem w stanie z nią prowadzić tego typu rozmów, dopiero gdy zrozumiałem swoje błędy. Co chcę osiągnąć? To, żeby wiedziała, że ze mną też może czuć się komfortowo i rozmawiać na każde tematy, oraz żeby zdała sobie sprawe, że ta relacja mogła przyjąć inny obrót, bo ona też chyba do końca nie zdawała sobie sprawy, że ja chciałem z nią coś więcej i to jest najgorsze :>

Targecik
Nieobecny
Płeć: kobieta
Wiek: 28
Miejscowość: '*

Dołączył: 2014-02-20
Punkty pomocy: 1057

Ale co jest między wami? Ona ma faceta, Ty masz kobietę. I chcesz ją zdobyć? A aktualna to jakieś koło ratunkowe czy jak? Aż mi szkoda tej twojej obecnej Wink

Bąsą
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-01
Punkty pomocy: 0

Jakiej obecnej, jestem po dwóch niezobowiązujących spotkaniach. Proszę Cię...

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

To, że dziewczyna zrobiła smutną minkę, na wieść, że się z kimś spotykasz, jeszcze o niczym nie świadczy. One są jak pies ogrodnika, same nie zjedzą, ale innym nie dadzą. Jasne, że wolała by mieć takiego podkochującego się w niej "przyjaciela", niż obojętnego kolegę w związku z inną kobietą. One uwielbiają być adorowane i utwierdzane w przekonaniu, że podobają się facetom, nawet jeśli są z kimś w związku. Chcesz z nią o tym gadać i "wyjaśniać"? Jeśli tak to jesteś na dobrej drodze, aby stać się jednym z tych adoratorów od łechtania kobiecego ego. Takie "wyjaśnianie" czegokolwiek z kobietą w takiej sytuacji zrobi Ci tylko jeszcze większy burdel na bani. Daruj sobie i skup się na innych.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

od zeszłych wakacji myślisz o tej dziewczynie, nie ma innych w stolicy gdzie mieszka prawie 2 miliony ludzi ?
masz 20 lat i mieszkasz w Warszawie, do boju, a nie rozkminiasz jakąś zajęta laskę ..

they hate us cause they ain't us

Bąsą
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-04-01
Punkty pomocy: 0

Ale to nie jest tak, że siedze w domu, użalam się nad sobą i rozkminiam. Oczywiście wychodze na miasto, poznaje, spotykam sie, ale faktycznie macie racje, że skoro wciąż rozkminiam tamtą laskę to może coś jest na rzeczy, w czymś mnie ujęła. Nie ubolewam nad tym, że sobie znalazła faceta, życze jej szczęścia. Ubolewam jednak nad tym, że coś nas do siebie ciągnie, a mimo to nic z tego ani nie wynikło, ani nie wynika. To ona zaproponowała spotkanie, "wyjaśnienie", więc sam jestem ciekaw o co w tym wszystkim chodzi. Jednakże jeżeli miałbym kolejną szansę z nią, to nawet bym w to nie wchodził - zbyt dużo czasu to wszystko trwa, tutaj chodzi o kwestie wyjaśnienia, mamy dużo wspólnych znajomych, widywać się bedziemy tak czy siak więc..

Christiano
Portret użytkownika Christiano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Północ

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 698

Lepiej ją odpuść, po co Ci wyjaśnianie? Skoro jest zajęta to daj sobie z nią spokój. Nawet jeżeli to jakiś test z jej strony to lepiej ją olać. Pokażesz że Cie nie wzrusza jej związek z tym kolesiem i Twoja atrakcyjność wzrośnie.

"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."