Witam, nie logowałem się kilka tygodni jednak forum odwiedzam regularnie, temat w tym dziale bo mimo że swoje doświadczenie mam, to czuje się cały czas jako początkujący.
Przechodząc do tego o czym chce napomknąć, pewnie niektórzy z Was kojarzą mają historię z byłą, o niej kilka słów będzie, ale nie na tym chce się skupiać.
Po rozstaniu z ex, zacząłem imprezować i to sporo, co jakiś czas docierały do mnie info co u byłej, chociaż wg się ze sobą nie kontaktujemy, ona z resztą tego nie chce, zmieniła nr tel. (dowiedziałem się przypadkiem). Do byłej wrócę pod koniec jeszcze na moment, a teraz to co mi chodzi po głowie i uciec nie chce.
Zaraz po rozstaniu poznałem fajną kobietę, (w tańcu) od początku na mnie była na palona, chociaż wytłumaczyłem to sobie że pewnie bardziej działają teraz moje hormony po stracie byłej, więc to olałem. Najlepsze jest to że to dziewczyna mojego kumpla o czym się dowiedziałem później, wtedy całkiem stwierdziłem że pewnie pod wpływem alkoholu i emocji związanych z ex, nagiąłem rzeczywistość by podbudować swoje ego. Po kilku tygodniach ta sama dziewczyna przyszła na imprezę ze swoim i cały czas na mnie zerkała, pomyślałem Men pierdol to, kumpla target nie idź w to. W trakcie imprezy gdy jej gość się porobił przyszła do mnie i zaczęła rzucać komplementami, ciągnęła do tańca, wypytywała o to czy mam kogoś itp. Zaprosiła na imprezę, itd. Tym razem nie piłem wg alkoholu i na pewno sobie niczego nie wmówiłem podświadomie. Laska mi się podoba, ale postawiłem przed nią mur którego nie mam zamiaru przekraczać, tz mój kumpel, dalszy ale jednak.
Na tej samej imprezie zaczęła łapać ze mną kontakt fizyczny dobra koleżanka, doskonale wie że niedawno się rozstałem z ex, zresztą zna ją, czasami imprezowaliśmy razem. Nie była pijana, a mimo to dawała mi sygnały że coś chce, z tym że nie reagowałem na to żeby nie wyjść wśród bliskich znajomych na idiotę, bo coś sobie wymyśliłem. Teraz żałuje bo miałem ochotę ją zawinąć na mieszkanie. Trudno jak "mieszkanie" ma być to jeszcze ją tam zabiorę 
Wracając z imprezy zastanawiałem się czy czasami błędnie nie interpretuje zachowań kobiet, wiem że była siedzi mi w głowie i jak palant cały czas o niej myślę, całe szczęście już tak że nie rozpieprza mi głowy na cząstki. Co do ex, dzisiaj po raz pierwszy przypadkiem widziałem ją z daleka, najlepsze że nie widziałem nawet twarzy, szedłem wtedy z kumplem i zamurowało mnie. Zrozumiałem że gdyby się odezwała do mnie, to mogła by się bawić mną jak chce. Wniosek, wcale się nie zrobiłem bardziej twardy. Trochę mnie to przybiło, bo starałem się wyrzucić ją z głowy na tyle, by myśleć głową a nie jajami jak się odezwie, co kiedyś może nastąpić.
Podsumowując, jak sprawnie odbierać sygnały od kobiet. Czasami się zastanawiam czy to tylko moje chore domysły czy Ich śmiałe sygnały.
Każda uwaga dla mnie jest cenna...
A jakie to ma znaczenie skoro postawiłeś żelazną granice?Granica to granica,jak ją postawisz tak stoi,trzymaj się jej i swoich zasad bo bez tego kim będziesz?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Boszszszsz...skad my niby mamy wiedziec takie rzeczy jak kazda baba jest inna, kazda sytuacja jest inna i nawet Ty jestes inny niz kazdy z nas.
Myslisz ze jak Ci ktos da rade typu "patrz jak jej fika lewe oko to ma chcice na Ciebie" to bedzie to prawda?
Z biegiem lat sam nabierzesz oglady i tyle.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...