Witajcie! To mój pierwszy temat ale czytałem już forum dłuuugo.
Umawiałem się z dziewczyną która chętnie na to przystawała aż do teraz. Po 2 spotkaniach dziewczyna nagle się ewakuuje. Argumentuje to tym że chce być teraz sama, że ona zauważyła że ja coś od niej chcę więcej niż koleżeństwo, że ona ma dosyć ostatnio relacji typu związek. Dałem jej do zrozumienia że spotykajmy sie dalej jako znajomi jak wcześniej na co ona że nie może teraz od tak się ze mną spotkać bo ona wie że prędzej czy później coś od niej będę chciał więcej.
Myślę że to ściema, bo może nie zaiskrzyło jej ale jest drugi wariant. Jedyne co mogłem jej pokazać to to, że chciałem ją pocałować. Standardowo grałem do przodu, dotykałem, łapałem za rękę, żeby posunąć relację do przodu ale nie dawałem do zrozumienia że chcę jakiegoś związku
nie było żadnych poważnych rozmów.
Czy komuś się już udało odkręcić taką sytuację? Czy można coś jeszcze zrobić? Ona mi sę podoba ale nie nastawiam się na nic. Chcę zobaczyć co będzie dalej.
okrutne ale być może nie jestes w typie tej laski ..
? jak nie jestes to chocby skały sraly nic nie zdzialamy .. 
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Ona ciągle swoje nawija a ja teraz do niej napisałem po długiej wymianie sms (nie odbiera telefonu) "przestań chrzanić, podobam Ci się czy nie? :)"
Spokojnie. Odpisze, że lubi Cie jako kolege
Zwykły ST i sie na tym wyłożyłeś.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Sorry ale nie wierzę w żadne testy. Coś musi nie grać.
sciągnij te rozowe okulary, nie chcesz uwierzyc w to ze Cie olała? .. tlumaczysz i usprawiedliwiasz się nie wiadomo czym...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Może tylko tak gada?Jeśli dalej będzie się ewakuowała i wycofywała po Twoich próbach zerwij z nią kontakt.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Najlepsze rozwiązanie. Jak laska Ci mowi,ze mysli,ze chcesz cos wiecej to odbij to i powiedz cos w stylu, ze tak szybko sie nie zakochujesz lub jak mogło Ci to przyjsc do głowy
.
Na kolejnych spotkaniach dalej robisz swoje i patrzysz czy jest chociaz troche toba zainteresowana i nie ucieka od twojego dotyku jak jest inaczej to zerwij kontakt.
Jednak w twoim przypadku juz dawno bym sobie odpuscil,bo laska ma Cie w dupie.
Ogólnie już się z nią pokłóciłem bo nerwy wzięły górę także most został spalony, ale na przyszłość może jakieś refleksje.
Podchodzić do tego bez spiny. Takie teksty to się odbija "lewym jądrem" i nigdy się nie tłumaczyć jak nie ma z czego.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
"Argumentuje to tym że chce być teraz sama, że ona zauważyła że ja coś od niej chcę więcej niż koleżeństwo, "
Trzeba było odbić piłeczkę krótkim:
" wydaje ci się"
"Dałem jej do zrozumienia że spotykajmy sie dalej jako znajomi jak wcześniej na co ona że nie może teraz od tak się ze mną spotkać bo ona wie że prędzej czy później coś od niej będę chciał więcej."
Tu jej dałeś do zrozumienia:
Będę tak latał za tobą, aż się do mnie przekonasz.
"....żeby posunąć relację do przodu ale nie dawałem do zrozumienia że chcę jakiegoś związku"
Trzeba było jej powiedzieć że nie chcesz związku, więc się myli w ocenie sytuacji.
Po takich zagraniach, jeżeli w ogóle jest tobą zainteresowana, to by zaczeła rozkminiać, co z nią jest nie tak, że nie chcesz być z nią.
Faktycznie, dobre odbijanie ale ja stosowałem podobne i nie zadziałały, więc wydaje mi się że ona nie jest zainteresowana. Powiedziałem jej nawet że ja teraz nie szukam wcale związku.
Czy wierzycie w taki kit że ona teraz chce być sama? Bo ja w coś takiego nie potrafię uwierzyć. Za miesiąc ją zobaczę z jakimś gościem pewnie. Ne uważam też że każdy się z każdym dogada i pasuje ale tutaj mnie zaskoczyła by mieliśmy świetne te spotkania w moim odczuciu.
Dzięki Cooli. Właśnie damskiej opinii mi było potrzeba najbardziej chyba. Ja to wszystko wied, masakra bo siedzę w temacie od 3 lat bardzo intensywnie a efektów nie ma w postaci fajnej dziewczyny. Ja myślę że mnie zlała, bo słowa : nie chcę teraz związku tak jak napisałaś, oznaczają dla mnie że nie jesteś faceten odpowiednim do tego. Że szuka czegoś innego.
Co do tego starania się wcale nie sądzę że było coś źle. Nie odzywałem się często, na spotkaniu byłem pewny siebie, nie komplementowałem, prowadziłem.
Ron no i jak dzisiaj sytuacja wygląda? Aż mnie zaciekawiło.
Sytuacja zakończyła się tak że kontakt urwany na dobre
Nie chce krytykować,ale gdzie tutaj Ron u Ciebie pojawia się chłodna ocena ,a przede wszystkim rozsądna ocena sytuacji?.
Czym jesteś bardziej gorący w działaniach tym bardziej działasz na swoją niekorzyść:).
Żyj tak byś miał co wspominać!.