Witam. Pisząc ekstremalne mam na myśli sytuacje, w których szanse na udany podryw są bardzo małe. Chodzi mi np. o podrywanie laski z facetem. Samo pytanie przyszło mi na myśl podczas sobotniej akcji w barze, gdy zagadałem do laski dużo starszej, która była na jakimś przyjęciu urodzinowym czy coś w ten deseń. Zauważyłem, że po takich podejściach jest dużo większa satysfakcja, niż po takich typowych directach na ulicy. Często podejmujecie takie działania? Jakieś doświadczenia z tym związane? 
podrywanie laski z facetem? juz czekam jak na czacie napiszesz ze Ci ryj obili. Chlopie Ty nie masz swoich zasad piszac takie coś........
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Tak się składa, że nie przebieram za bardzo jeśli dziewczyna mi się podoba. Nie patrzę za bardzo co robi, w jakim jest miejscu itp., czy ma faceta, czy nie. Jedyny warunek to aby nie była dziewczyną znajomego/kumpla/przyjaciela. Jeśli to nazywasz brakiem zasad to gratuluję.
Zasady? A co to jakiś sport to podrywanie?
Podoba się to się podrywa , jak się nie podoba to się Nie podrywa
Przecież jej facet to nie twój kumpel.
Oczywiście mordę możesz mieć obitą, ale jak ma być ekstremalnie to niech założeniu stanie się zadość.
zasady przy podrywie są ważne, skoro ich nie masz to moze odrazu rzuć się i ją zgwałć?
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Zasady są ważne, nie tylko w podrywie, natomiast nie rozumiem jak mają się Twoje zarzuty o posiadaniu zasad do mojego wpisu o podrywie w trudnych sytuacjach. Mam odpuścić, bo laska jest z jakimś gościem, którego najprawdopodobniej wybrała z braku lepszej opcji? A może mam uciekać jak pies z podkulonym ogonem, bo laska jest z jakimś fagasem, w trosce o swoje zęby? A gwałty sobie odpuszczę, aż tak zdesperowany nie jestem.
nie chce mi sie robić offtopu ale serio chcesz podrywać laske ktora idzie ze swoim kolesiem? liczysz ze ona do Ciebie wyciągnie ręke i wręczy numer telefonu, a jej koles poklepie Cię po barku mowiąc '' stary, podzielimy się nią
'' ?
:OO wtf, w sumie morda nie szklanka
Jeżeli masz pytania - pisz PW
A parę dni temu właśnie ktoś napisał bloga, że szedł ze swoją dziewczyną, jakiś gość podbił i zaczął ją przy nim podrywać sypiąc rutynami z rękawa. To nie Ty?
Zgadzam się z Anarky. Osobiście by mnie to wkurwiało, wychodzę z dziewczyną na spokojny spacer się odprężyć, a tu co chwilę jacyś cwaniacy super mega alfa puasi, którym za mało wrażeń się do nas wpierdalają.
Jak lubisz takie ekstremalne sytuacje to podbij do kobitki jakiegoś pana w garniaku z nowym czarnym bmw. Jazda do lasu i późniejsze atrakcje gwarantowane
Tutaj po części się zgadzam z Tobą. Podchodząc do laski na nic nie liczę, może tak powiem. Gość jak jest burakiem to poleci tekstem "a wyebać ci ty kurwa dałnie", natomiast jak jest trochę ogarnięty to będzie wkurwiony, ale nie zrobi wiochy przy lasce i nie będzie odwalał scen. Po prostu przeczeka, a dla samej dziewczyny to będzie nie lada szok oraz zyskasz dużo na atrakcyjności w oczach zarówno jej, jak i koleżanek (jeśli sytuacja dzieje się w Twoim mieście to duży plus). Doda Ci to też sporo uznania u płci brzydszej. Mój kumpel wziął się za siebie i dziękował, że mógł widzieć moje podejście do laski, bo po tym sam ruszył dupę i odzyskał swoją byłą.
Poziom Twojej bezczelności jest jak widzę wielki, jeśli jeszcze masz tupet oceniać gościa jako buraka, jeśli zareaguje agresywnie. Ma stać i się Tobie przyglądać? Ode mnie usłyszałbyś co najmniej 'spadaj', a jak byś się nie odczepił i zaczął dyskutować to pewnie oklep miałbyś gwarantowany. Jedyną osobą, która odwala w takim układzie sceny jesteś Ty. Dla dziewczyny będzie to szok? Haha, jeśli laska jest choć trochę ogarnięta to pierwsza każe Ci spierdalać i pomyśli dokładnie to co jej facet.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
,,dla samej dziewczyny to będzie nie lada szok oraz zyskasz dużo na atrakcyjności w oczach zarówno jej, jak i koleżanek (jeśli sytuacja dzieje się w Twoim mieście to duży plus). Doda Ci to też sporo uznania u płci brzydszej." jeśli coś tak głupiego powiedziałby któryś z moich dobrych ziomków usłyszałby bez złośliwości cytuję: ,,Ha ha ty,kurwa debilu jebany, cóż ty wygadujesz" i po wszystkim wyjaśniłbym mu błędy jego rozumowania przy wódce i razem byśmy się z tego śmieli. Ale to jest forum publiczne, a my się nie znamy zatem wytłumaczę ci konwencjonalnie parę rzeczy. Uznania u lasek mógłbyś zyskać jakbyś tak podbił do jednej, góra dwóch ale skoro ty jesteś taki PUA kozak, żeby panny wybawiać od chłopaków z którymi są z braku lepszych perspektyw to wiem, że się na tych kilku nie zatrzymasz. A wtedy to już nie będzie uznanie tylko łatka kompletnego napaleńca i to już nie jest duży plus zwłaszcza w twoim mieście. A co do płci brzydszej to pozytywnych opinii od nich nie oczekiwałbym na twoim miejscu. Skąd ci to wogóle przyszło do głowy, że mógłbyś tym czyjąkolwiek przychylność zdobyć ? Już po pierwszym takim numerze, który byłby szerzej omawiany, wśród komentujących to zdarzenie znalazło by się wielu takich co by ci chcieli twarz przemeblować. I gdyby takich czterech powiedzmy w ciemnym kącie zaszło by ci drogę, co byś im powiedział ? ,,Eee sorry panowie, ale to co wy robicie nie jest alpha" ciekaw jestem ich ewentualnej reakcji.
,,Gość jak jest burakiem to poleci tekstem "a wyebać ci ty kurwa dałnie", natomiast jak jest trochę ogarnięty to będzie wkurwiony, ale nie zrobi wiochy przy lasce i nie będzie odwalał scen. Po prostu przeczeka" to zdanie świadczy o tobie tyle, że ci już całkiem teoria PUA odwaliła i myślisz, że po świecie chodzą sami ziomki ze strony i społeczności. Nie wiem gdzie się chowałeś, że oczekujesz braku reakcji na bezczelne wyrywanie jego niuni na jego oczach. Byłby pizdą kompletną gdyby nie zareagował. Ja, gdybyś to do mojej laski przy mnie podbił werbalnie zniszczyłbym twój wizerunek, zrobił z ciebie pośmiewisko pokazując jaka jest hierarchia a ty byś się chłopie załamał, i na co to komu ?
Typów od "a wyebać ci ty kurwa dałnie" też nawet rozumiem. Ty ich burakami nazywasz, a ja bym się na twoim miejscu cieszył, że od słów do czynów nie przeszli.
Chłopie, odstaw całe te PUA na miesiąc, dwa działaj tylko w terenie to ci się w bani klepki wyregulują.
jakbys zareagował jakby ktos identycznie zagadał do Twojej dziewczyny, z ktora byles akurat na spacerze, Twojej dziewczyny którą kochasz?
Może spróbuj podrywać laski na "ustawkach"?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Frywolny i Adept to raczej nie mój pułap póki co (mogę to zwalić na stosunkowo młody wiek w stosunku np. do Adepta), raczej wszystkiego uczę się przez praktykę i staram się wykreować swój własny styl, a nie wzorować się na siłę na innych, ale dzięki za podzielenie się swoim spostrzeżeniem.
może to przez moje ego, ale będąc w dwóch związkach nigdy nie czułem się zagrożony.
po co wam takie związki, w których boicie się, że partnerka was zostawi, bo ktoś ją zbajeruje? może to przez niska samoocenę. moją jedną ex nie bałbym się wpuścić do klubu jako jedyną laskę z wami wszystkimi.
a teraz z drugiej strony. rozumiem, że mogę trafić na dziewczynę w szczęśliwym związku i mnie zleje. spoko, nie ma problemu. odpuszczam, jeśli daje mi to wyraźnie do zrozumienia. raczej nie powiększa to mojego zainteresowania, a taka sytuacja może pozytywnie wpłynąć na jej związek, umocnić go.
podsumowując: nie mam nic przeciwko podrywie zajętych osób. inni mogą podrywać moją dziewczynę, a ja będąc w wolnym podrywam zajęte. byłbym wdzięczny, gdyby ktoś mi odbił lasę, bo zmarnowałbym na nią mniej czasu.
rydzykant
Podryw zajętej laski, a podryw laski w chwili gdy stoi obok niej jej facet, to dwie różne rzeczy.
* "Intuicja to wołanie rozumu"
* "Nie zgadzaj się na kompromisy, z którymi źle ci się żyje"
* "Człowiek niepotrafiący zadbać o własne granice jest jak ogród bez ogrodzenia, z którego każdy może korzystać, kiedy tylko mu się podoba."
Kobiety nie mają zahamować przed podrywaniem najlepszej psiapsiułce chłopaka.
Bądźmy mądrzejsi.
"podrywanie laski z facetem" = "podrywanie laski z bratem/przyjacielem/znajomym"
Jestem zdania, że jeśli widać, że to para to nie warto podchodzić. W innym przypadku, dlaczego nie?
Można podrywać każdą kobietę , w dowolnym związku. Jeśli ona to akceptuje.
To do tych którzy dają minusy, czyli ciemniasów trzęsących porami o swoją z trudem upolowaną , po dlugich podchodach ,,zwierzynę,,
Jeśli coś dla kobiety znaczysz , to ona nie da się innemu poderwać, jeśli masz wątpliwości i boisz się że cię jebnie nie na rogi to jesteś sobie winny.
I możecie minusować ten post , mam to w kiszce
Tez nie mam nic do podrywania zajetych lasek i zgadzam sie z Toba ale tu chodzi o co innego. O to, ze idziesz z laska po ulicy/siedzicie sobie w parku na lawce i lecicie w sline, a autor sie w Was wpierdala i jak to ujal "ratuje" ja z Twych rak. W wiekszosci przypadkow chuja ugra ale sam fakt uzerania sie z takimi przybledami bylby wkurwiajacy i nie, nie chodzi tu o zadna zazdrosc czy trzesieniem majtami przed strata swojej niuni
http://pl.wikipedia.org/wiki/Soc...
Co niektórzy na tym forum powinni zaciągnąć jakieś porady specjalisty albo coś w ten deseń.