Spotykam się tu na stronce z takimi sformowaniami, że laska ryje banię facetowi. Rozumiem pod tym, że manipuluje nim, zgadza się?
Przechodząc do sedna - jestem z laską 2 lata, dużo dziwnych akcji itd. Ostatnio ona napaliła się na wspólne zamieszkanie. Uważam, że to dobry pomysł, bo ostatecznie się okaże czy do siebie pasujemy czy nie. Umówiliśmy się, że najpierw porozmawiam z właścicielem mieszkania, które wynajmuje (bo sobie zastrzegał, że chce wynająć tylko 1 osobie). Dziewczyna pytała mi się 2 razy w przeciągu kilku dni czy pogadałem z właścicielem. Była strasznie szczęśliwa jak jej powiedziałem, że zdecydowałem, że też chce byśmy zamieszkali (przetrzymałem ją jakiś czas z tą decyzją).
No i teraz zmierzam do pytania. Dzwonie do niej, gadamy i mówię jej że właściciel się zgodził. Ona bez entuzjazmu odpowiada, że to fajnie i jakoś spada temat. Mieliśmy z tym wspólnym mieszkaniem się uwinąć w przeciągu miesiąca więc po kilku dniach znów jej pytam - to co wprowadzasz się? I tak żartem się pytam czy nadal chce ze mną mieszkać na co ona z wielkim zamuleniem w głosie, że może za 2 miesiące bo teraz ona ma ważne egzaminy, jest zmęczona itp. itd.
Z jednej strony mnie trochę zatkało bo sama naciskała a teraz ma to w dupie. Nie skomentowałem bo mi się nie chciało ( zacząłem się ponownie zastanawiać czy to w sumie dobry pomysł).
Moje pytanie: czy właśnie zryła mi banię? Zrobiła to celowo widząc, że się wkręciłem i chcę z nią zamieszkać? A może serio była zmęczona i przesadzam (heh, wątpie). Co powiecie na takie jej zachowanie?
widzę ze laska ma Cię ' na zawołanie '
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Heh, czemu tak ?
Jesteś na granicy kontroli, powoli ją tracisz w tym związku. Na krótką metę dobrze pomyślałeś i przetrzymałeś ją z tą decyzją, ale potem to zniszczyłeś dając jej to czego ONA chce ( Ty w sumie też , ale to była jej zachcianka na początku ) dzwoniąc do właściciela i mówiąc że sie zgodził. Trzeba było użyć jakichś żartów typu " Jak sobie zasłużysz to może za 5 lat pogadamy
"
"Z jednej strony mnie trochę zatkało bo sama naciskała a teraz ma to w dupie"
A co się dziwisz, za babą nie trafisz. Nie patrz na to co ona mówi, kobieta zmienną jest , patrz na to jak się zachowuje, bardzo fajnie że wychwyciłeś jej brak entuzjazmu gdy mówiła że fajnie, to juz powinien byc dla Ciebie alarm, ze ona jest niestała w swoich decyzjach, więc równie dobrze może "nabroić" między Wami, a przy tym mieszkanie to już będzie pikuś. Więc uwaga, bo masz przy sobie kobiete która nie wie czego chce.
Co teraz zrobić ?
W ogóle nie poruszaj tego tematu. ANI TROCHE. Ona podświadomie czeka aż Ty wywołasz kłotnie, bo w sumie masz racje, najpierw sama naciska potem zmienia plany, ale na logice argumenty kobiet się nie opierają, więc jeszcze pańcia zwali wine na Ciebie i się obrazi. Pokaż klasę i że w ogóle się sytuacją nie przejąłeś, to wyprowadzi ją z równowagi.
A jeśli ona zacznie ten temat, zbijaj żartami i rób z siebie nagrode, tak jak wcześniej, żartobliwie zaniżaj jej wartośc ( np. no narazie to sobie nie zasłużyłaś na to mieszkanko, musisz sie bardziej postarać
)
Ten tekst bedzie idealny zarówno jesli ona Ciebie przeprosi że szybko zmienia decyzje ( bo pęknie, nie wytrzyma tego ze Ty nie poruszyłeś tematu ), jak i wtedy gdy ona w ogóle poruszy temat, wtedy ją zbijesz : Spoko, i tak sobie nie zasłużyłaś - uśmiech i BANG !
I pamiętaj gościu, nie obrażasz się jak chlopczyk jako reakcja na jej humorki. Jeśli pokażesz że reagujesz na jej humorki, to ona ma nad Tobą kontrole, ta manipulacja o której sam mówiłeś. A tak zachowaj klasę to w życiu Ciebie żadna kobieta nie zdominuje i pamiętaj :
1) Nie dawaj jej niczego za nic, jak ona Ciebie o coś prosi to najpierw się żartobliwie podrocz " A Ty co zrobisz dla mnie ?", nawet jeśli zrobisz jej przysluge, powiedz ten tekst z miną jakbyś wogole jej nie mial ochoty robić.
2)Ten kontroluje związek kto potrzebuje go mniej. Nie chodzi o to by tą regułke mowic, tylko żeby wg niej się zachowywać, tzn jeśli ona nawala, dajesz karę - brak zainteresowania, w skrajnym przypadku poważna rozmowa, zerwanie, ale to w skrajnych
A może będzie szansa że ją zdyscyplinujesz i ona przy Tobie zostanie. A jak to bedzie ponad jej siły, to jedna niestała kobieta w Twoim życiu mniej, potem byś miał wiecej problemów.
Pzdr.
'' W ogóle nie poruszaj tego tematu. ANI TROCHE. Ona podświadomie czeka aż Ty wywołasz kłotnie, bo w sumie masz racje, najpierw sama naciska potem zmienia plany, ale na logice argumenty kobiet się nie opierają, więc jeszcze pańcia zwali wine na Ciebie i się obrazi. Pokaż klasę i że w ogóle się sytuacją nie przejąłeś, to wyprowadzi ją z równowagi. ''
robiąc tak pokaze lasce brak szacunku do swojej osoby .... to tez nie jest dobre
Jeżeli masz pytania - pisz PW
edit
masz jeszcze 2 rady na końcu postu dopisane.
Stay Alpha ! Daj znać po jakimś czasie jak się sprawy mają.
Dzięki prospero, już miałem ochotę zacząć jej gadać, że przecież ustaliliśmy przyszły miesiąc a ona teraz coś kręci,ale ok, że się powstrzymałem.
Mówisz, że to znak, że jest niestała,może to raczej test jak się zachowam, czy pokaże jak mi zależy.
Tantos12, racja, znowu się bawię w analizowanie i to nie ma sensu.
inny facet na horyzoncie...(ale tylko na horyzoncie)... ewentualnie panienka kitę podwinęła, bo to jednak level wyżej - więcej odpowiedzialności, mniej swobody...
Tak. Też to jest test. Który możesz zdać - zupełnie olewając jej humorki, lub nie zdać - pokazując że jej proste gierki i banalne teściki Cie rozbrajają.
Takich testów kobiety mają w..... jak nie więcej, raz je robią świadomie, innym razem podświadomie. W im więcej takich sytuacjach wyjdziesz z twarzą , po męsku, tym bardziej dyscyplinujesz kobiete, ona mniej Cie bedzie testować bo widzi że to nie działa na Ciebie i nie może Tobą manipulować.
W każdej chwili masz pełne prawo odmówić kobiecie. Możesz go używać nawet zawsze ale dla żartu, czyli jak najczęściej odpowiadać NIE oczywiście dla żartu, zanim sie na coś zgodzisz.
(Wtedy żartobliwie ale dosadnie pokazujesz że kobieta Cie na wyciagniecie reki nie ma. Bo jak Cie ma, to sie Tobą nudzi. A jak sie nudzi to szuka innych na horyzoncie, jak to określił gen.)
Do tego dochodzą sytuacje gdy serio czegoś odmawiasz i tyle w temacie, pożądanie kobiety podkręcone o 100% wzgledem Ciebie. Chociaż przez tą sytuację to pożądanie sie zmniejszyło, więc uwaga.
Teraz myśle że temat wyczerpany. Jutro dużo roboty, dobrej nocy Panowie.
Zastosuj to co napisał Prospero bo dobrze pisze.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Tak, wesoło. Mój drugi dłuższy związek. Prospero, to odpowiadanie dla żartu "nie" to moja laska stosuje bardzo często. Działa dobrze. Do tego raz olewa, raz przyciąga, bywa zajebiście namiętna, podwija spódniczkę w miejscu publicznym bym tylko ja widział, potem udaje zimną i niedotykalską itd. Mówi jak to mnie docenia by za moment nawet nie zapytać o ważną robotę, którą robiłem.
Tantos12, nie mów, że poświęciłbyś się i ją wziął dla mego dobra;p
"Co powiecie na takie jej zachowanie?"
Nie ma żadnego usprawiedliwienia na takie zachowanie. Co jest kurwa - człowiek dogaduje się z właścicielem i wynajem mieszkania na 2 osoby gotowy, a ona czasu potrzebuje bo nie wie ? Ustalasz zasady na które dwie osoby się godzą, a ona po tym jak umowa zawarta to ma wyjebane ? Jakby mi miała zmieniać decyzje bo focha ma czy inny chuj to bym dał sobie spokój z dalszym planowaniem życia z kimś takim bo to murowane wtopienie pieniędzy i strata czasu. Ona poryła Ci głowę. Starasz się planować wspólne życie, a ona się wysrała na to. To taka specjalistka od wkładania kija w szprychy. Ja bym jej podziękował za współpracę.
edit: ona się tak zachowuje bo wlazła Ci na łeb. Ona wie, że jesteś niezdecydowanym mężczyzną i może jednego dnia zrobić jedno, a innego dnia coś innego bo i tak nic właściwie z tym nie zrobisz. Wlazła Ci na łeb i fajda.
edit2: tak pisałeś w jednym z tematów :"spotykamy się u mnie ze względu na jej nieprzychylnych rodziców". Być może ona rodzicom się z tego wygadała, że chciałaby z tobą zamieszkać, a oni zabronili się jej wyprowadzić. Jak rodzice są na nie to masz pod górkę bo zawsze ją przekabacą. Co zrobiłeś, że podpadłeś rodzicom ?
Wiarus, jej matka ma dla niej upatrzonego "kolegę z sąsiedztwa", zna jego rodziców, uważa, że koleś jest taki poukładany, miły itp. Ja jestem starszy od dziewczyny o 4 lata to dla matki minus (uważa, że mam na nią za duży wpływ bo imponuje jej mój wiek - to nieprawda jak pewnie zauważyliście). Od razu nie spodobał jej się mój wygląd.Była po prostu uprzedzona, starałem się, nawet nam się miło gadało - przy mnie jest super miła, a potem obgaduje mnie do dziewczyny, że jestem zbyt otwarty, że się popisuję(uściślając ojciec ma wyjebane - mieszka i pracuje za granicą, bywa w Polsce rzadko). Są bardzo przeciwni tej przeprowadzce, ale dziewczyna była zdecydowana - wiem, że nie powinienem 2 razy pytać bo wyszedłem na bardziej potrzebującego tego niż ona.
matka matką, kolega kolegą, ale na moje oko, to decydującym jest wiek panienki - zwyczajnie, niewiele jest dziewiętnastolatek które dobrowolnie wpieprzą się w wspólne mieszkanie... bo to jest wiek, kiedy chce się brykać i życia używać, a nie wpierdalać się w gotowanie, zakupy, sprzątanie, pranie i planowanie wydatków - na to ma jeszcze czas, i wygodniej przyjść do domu, gdzie mamusia wszystko to zrobi niż samemu chomąto na szyję zakładać... i zapierdalać w kieracie - na to czas przyjdzie, na razie tyle jej ile użyje...
Kurwa jeśli lasce sie coś nie podoba to nie rozumiem w ogóle poruszanie tego tematu przy niej,na twoim miejscu,wcale ale to wcale bym nie gadał o tym a co więcej jeśli ona by zaczynała ten temat,to bym powiedział pogadamy noo kochanie,ale wolę mieszkać narazie sam skończ sobie te egzaminy pogadamy za 2 miesiące albo w sumie może 5miesięcy bo chciałem jeszcze się nacieszyć wolnością i spokojem.Jeśli ona Cie zlewa to chyba będąc w związku gdzie jest równouprawnienie możesz zrobić to samo?,bez obrażania się ale pokazaniem tego że się ma swoje zdanie i szacunek do siebie oraz co ważniejsze w życiu mężczyzny jaja,by pod wpływem nacisku kobiety nie podejmować decyzji zgodnej z jej zachcianki.
Mimo że to i tak jest nie spójne,ale mogłeś nie pokazywać że tak Ci zależy na mieszkaniu z nią
Żyj tak byś miał co wspominać!.