W Piątek moja panna była na urodzinach ze swoim towarzystem..a ja ze swoim na paru piwkach.. Niestey moja panna ma prawie tylko i wylacznie meskie towarzystwo. Sami koledzy i z 2 kolezanki. W piatek nastapila skumulowanie tego wszystkiego, jak tako do tej pory znosilem to.. Zaciskalem zeby, ale coz.. do rzeczy mowiac zorbilem scene typowej zazdrosci..zadzownilem do niej, zapytalem czy ktos ja podrywa, czemu tak dlugo odpisuje, i pytalem o kolesi ktorzy tam byli.. niestety zly nastroj i alkohol ..popchały mnie by tak postapic. Naturalnie potem ona zrobila sie chlodna nie chetna do rozmowy.. Mowila zebym nie przesadzal, nie wkrecał sobie.. i ze to już ją meczy.. takie wyptywanie. Na 2 dzien napisalem jej ze zle zrobilem i przeprosilem mowiac ze juz wiecej tak nie bedzie.. no ale coz nadal wieje chlodem i sporo pewnie stracilem w jej oczach.. WIem jacy sa faceci i jak widza atrakcyjna dziewczyne.. to raczej nie patrza czy ma kogos czy nie tym bardziej po alkoholu.. z tad tez moj wybuch był.. Pytanie? Jak zalagodzic sytuacje, jak to naprostowac?..Zeby jakoś wyjsc z tego z twarza.. miec jakaś jeszcze wartosc dla niej.
Popłynąłeś...
Niestety, wchodząc w związek z nią, wiedziały gały co brały. Przecież nagle z dnia na dzień, ona nie zaczęła się obracać typowo w męskich towarzystwie. Dlatego mogłeś przemyśleć, czy dasz radę psychicznie wytrzymać fakt,że ona ma dużo kolegów.
Napewno przez takie coś spadła Twoja wartość w jej oczach. Powiedziałeś już co miałeś powiedzieć. Ja bym na Twoim miejscu już na ten temat milczał, bo każde Twoje dodatkowe tłumaczenie zadziała jak sprzężenie zwrotne dodatnie jej postrzegania (które już pogorszyło się i tak) Twojej osoby.
Mam taką koleżankę, jest atrakcyjna ale nikt ją nie rusza bo to ziomek nasz jest. W większości przypadków nie masz co się martwić, jedynie co to może do niej jakiś zakompleksiony koleszka podbijać z tej paczki, ale to będzie taki typowo milusiński misiek, a wszyscy wiemy jak tacy kończą
Nie masz co się martwić moim zdaniem w takiej paczce jest jeszcze bardziej bezpieczna, bo ci jej koledzy też weryfikują kto do niej podchodzi i w razie czego dadzą mu w mordę
zakoleguj się z nimi i nie histeryzuj.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
hmm. Moja koleżanka też jest w paczce z samymi ziomkami. Ich sześciu ona jedna, i jej chlopak tez tego nie wytrzymywal zreszta sam mu sie nie dziwie, robił dokladnie to samo co ty teraz i zerwala z nim kilka dni temu. (teraz ślęczy tu i czyta jak odzyskać byłą).
Niepotrzebna była ta scenka zazdrości, ale czasu już nie cofniesz. Nie przepraszaj cały czas bo jeszcze pogorszysz sprawę.
dziwne, mi się wydaje, że problem leży gdzie indziej, jak kobieta zobaczy, że facet zazdrosny to powinna się jej micha cieszyć a nie zrywać, przecież ta zazdrość jest wynikiem przywiązania do drugiej osoby, chyba że kobita jest z Tobą byle być i po prostu szuka pretekstu aby zakończyć relację
toż to to samo jest z naszej strony, który facet nie lubi kiedy jego dziewczyna jest o niego zazdrosna? ja uwielbiałem jak moja była dąsała się o coś
dziwna ta Twoja kobita.. albo dziwny jesteś Ty
Chłopaki mają racje po alkoholu musisz wiedzieć co możesz a czego nie możesz. Nie potrzebnie dzwoniłeś na pewno straciłeś a nie zyskałeś w jej oczach..
Ale w sumie miałem podobną sytuacje, byłem z dziewczyną która również obracała się w takim towarzystwie, pewnego dnia po imprezie przychodzi do mnie i mówi, zrobiłam coś złego .. Już wiedziałem o co chodzi więc powiedziałem tylko, to koniec odwróciłem się i poszedłem. Ale też nie każda panienka jest taka sama, miej to na uwadze.. Jeśli ją kochasz to zaufaj jej i nie rób scen zazdrości.. To w niczym nie pomoże a wręcz przeciwnie. Trzymaj się.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Też się spotkałem z tego typu sytuacją, znajoma z nami siedziała kiedy chciała, nikt się nie dobierał, praktycznie rozmowy jak z kolegą. Zeszła się po dłuższej przerwie z facetem z którym kiedyś była, a po 2 tyg, kazał jej wybierać między nami a nim, no i się przeliczył, bo kazała mu spadać;] My nic nie wtrącaliśmy się, bo to nie nasz interes, ale potem przeprosił i znowu byli razem. Jednak myślę, że gdyby choć jedno z nas naprawdę wybiło jej z głowy dalsze bycie z nim to nie miałby nawet cienia szansy. Jak kolega wyżej napisał, prędzej oni ją obronią niż na odwrót, no i jak polubią Cię to sami mogą zawsze coś powiedzieć ciekawego o niej kiedy np Cię nie było wtedy;]
Nie utrzymasz jej na siłę. Przecież jak będzie chciała zdradzić, to ona i tak to zrobi. Tym tylko pogarszasz sprawę i nigdy tego nie rób. Zazdrość w porządku ale wszystko z umiarem. To Ty swoją osobą musisz sprawiać, żeby jej nawet przez myśl nie przeszło coś takiego.
Dobra, ale żeby odnieść się do pytania. Nie przepraszaj więcej, zrobiłeś to raz, a ona przecież przyjęła do wiadomości że wiesz że zrobiłeś źle, pójdź z nią na jakieś fajne spotkanie, nie wracajcie do tematu i wtedy to się ulotni. To jedyna droga by nie wracać i robić to co wcześniej.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
kurde nie zazdroszcze takich dziewczyn..
Z taką twarzą jak na awatarze nie powinieneś mieć najmniejszych problemów