No i ja sobie napiszę temat
Spotykam się teraz z dziewczyną, bardzo ładną trzeba dodać. Na razie za nami 2 spotkania, w tym pierwsze było najlepszym jakie w życiu miałem, a drugie też dobrze ale bez fajerwerków. Ja muszę cały czas ciągnąć rozmowę bo ona przez te 2 spotkania ani razu nie zarzuciła tematem. Może sporadycznie ale ledwo pamiętam.
Poznałem ją w grudniu. Powiedziała że od 2 dni ma chłopaka. No i tak jakoś się specjalnie tym nie przejąłem i dążyłem do spotkania. Nie wyszło od razu. Życie.
Po miesiącu odezwałem się znów i okazuje się co? Że jej facet to klasyczny "Bad boy"
Oto co mi napisała o nim :
Nie odzywał się do niej czasami długi czas gdy już byli razem i zawsze ona musiała się do niego pierwsza odzywać i musiała prosić o spotkania. Nie miał zazwyczaj dla niej czasu ale tylko dla niej bo ze znajomymi się spotykał. Jak się już z nią spotkał to był obrażony. Wiele razy mówił jej że jakby chciał to mógłby w każdym momencie od niej odejść bo może mieć każdą i żadna mu się jeszcze nie oparła. Wspólni znajomi mówili jej że on podrywa inne dziewczyny i wcale się z tym nie krył. Na początku zanim jak ona to nazwała "dała mu szansę" pieskował dla niej żeby dała mu szanse bo wcale on się jej nie podobał na początku
Kumacie?! Pytałem się jej czy jest przystojny to powiedziała że nie brzydki i wysoki.
No i po tym żaleniu nie doszło znów do spotkania.
Odezwałem się 1,5 tygodnia temu jak widzi nasze spotkanie i bez owijania w bawełnę. Powiedziała że widzi nasze spotkanie bo wszystko sobie uporządkowała już. No i tak doszło do spotkania. Na spotkaniach jest świetnie, śmieje się, widać że mnie lubi. Próbowałem całować na drugim ale się odsunęła. Nie ważne. Ważne że spróbowałem.
Moje pytanie jest takie, czy po tym spotkaniu przetestować i zastosować podobną taktykę do tego gościa? On przegjął pałkę za bardzo i się rozstali, ale myślę żeby ją poolewać i sprawdzić co będzie bo ostatnio sam na siebie narzuciłem za dużą presję i wiem że jak się tak czułem, pod presją to wszystko się waliło w przeszłości. Nie jestem tylko pewien czy wzbudziłem takie dobre zainteresowanie żeby robić jak ten gościu. Zapraszam do dyskusji i chętnie zobaczę co inni myślą na ten temat.
A jaką masz pewność że wszystko co ci powiedziała jest prawdą ?
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Nie mam takiej pewności.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Ja bym w ogóle nie kierował się w tej sprawie jej "byłym" który tak naprawdę może nie istnieć.
A następnym razem daruj sobie wypominki w takich sprawach. Dziewczyny nie znamy, ale sam powinieneś wiedzieć jaki to typ. Czy w jej przypadku adorowanie, i pieskowanie jest pożądane. Skup się na niej a nie na jej wyglądzie i czytaj jak łamigłówkę.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Przez ten caly czas ty za nia latasz i sie starasz, moze daj jej się troche wykazać?
Tym bardziej ze ona lubi takich skurwysynów jak jej były skoro z nim była a on sie tak zachowywal
"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"
Ludzi interesujących się obstawianiem meczów/szybkim czytaniem zapraszam na PW
W zasadzie masz trochę racji. Nie nazwał bym tego lataniem za nią ale fakt że to ja pierwszy na razie do niej się odzywałem. Przeważnie to facet na początku powinien z siebie więcej dać no ale chcę teraz to odwrócić z wyczuciem,tak jak mówisz żeby się sama wykazała
Jeżeli się sama nie odezwie teraz, to nie wiem ale chyba to oleję mimo, że mi się podoba ale po co mi dziewczyna, która nic z siebie nie daje specjalnie.
No gość ładnie sobie z nią leciał. To trzeba przyznać. Ostatecznie nie odpowiadało jej to i olała sprawę.
To dziewczyna spokojna, bardzo uległa, dość tajemnicza i nie mówi za dużo o sobie, wydaje się być szczera i taka normalna. Podkreślam - WYDAJE MI SIĘ
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Wiesz, ja też znałem taką, co wydawała mi się normalną dziewczyną. Skromna, lekko zakompleksiona, zajebiście seksowna, inteligentna... A poleciała na przygłupa - nie, tym razem nie chodzi o mnie
.
Time is a flat circle...
Co masz na myśli mówiąc "przygłupa"? Taki ktoś jak jej były?
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Zdaje się być jej przeciwieństwem. Gość typowy puas, który nabija sobie licznik i w dalszej perspektywie ją oleje. Zdaje się, bo skoro ją kręci taki Alvaro, to tylko świadczy o niej. No nic. Chodziło mi o wrażenie, jakie na Tobie wywiera - pamiętaj, może, ale nie musi okazać się złudne. To już musisz sam rozgryźć
. Działaj śmiało, to się przekonasz.
Time is a flat circle...
Skoro jest tak jak mowisz,to teraz niech ona za Toba troche pobiega
...Nie idealizuj bo wychodzi na to,ze jest och ach taki aniol z kolkiem nad glowa
...Spokojnie jedz dalej z tematem.
don't ever give up...
A ja Ci zaproponuję inną "taktykę" rób wszytko to czego jej w nim brakowało i to co zaniedbywał będąc z nią.Nie masz pieskować,masz być jego przeciwieństwem TYM czego on jej nie dał i co zaniedbywał będąc takim podczas ich związku...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Wiesz co Sangatsu, też myślałem o tym, bo w końcu się rozstali przez takie zachowanie. On ją skrajnie olewał. Tak przynajmniej wynika z jej relacji.
Swoją drogą na razie nie widzę żadnego jej zaangażowania poza tym, że zgadza się na spotkania i robi to co ja chcę.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Tylko nie bądź za dobry w tym nadrabianiu dobrych manier za jej byłego, bo będziesz plastrem, wypełniaczem czasu i instrumentem do wywoływania zazdrości w ex, który bez wątpienia, nadal czas ją pociąga.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Też biorę taką ewentualność pod uwagę bo na pierwszym spotkaniu nawet widziałem, że ona jeszcze jest lekko zdołowana tamtą sytuacją po rozstaniu i powiedziała nawet o tym, jednak wywołałem w niej dość dużo pozytywnych emocji, gdzie się otworzyła na mnie na spotkaniu.
Także na tym etapie na razie chyba nic nie wiadomo, ale nie zdziwię się jak spotyka się ze mną tak po prostu. Życie mi już nie raz udowodniło że takie sytuacje są
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Dwa razy sie z nia widziales a analizujesz jak Guardiola przed Gran Derby.
Jak mozesz snuc jakiekolwiek wnioski na podstawie tego co Ci jakas siksa powiedziala ktorej nawet nie znasz? I jeszcze wymyslasz ze to jakis BadBoy byl. Co wy kurwa z tymi boyami macie? Rzeczywiscie czapki z glow jaki z niego twardziel bo powiedzial ze moze miec kazda. W gruncie rzeczy chlopoczyna trzesie gatuniami i przyjmuje poze wielkiego dzikiego Huna a jak to zalosnie wyglada wystarczy spojrzec z boku.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Może masz rację bo ostatnio trochę zacząłem to analizować a to z założenia jest złe, także od dzisiaj przestaję i zajmuję się całkowicie sobą
No taki opis badboya, co uważam za głupotę, bo gościu może zainteresować dziewczynę, a bardziej zaintrygować ale tylko na moment. Ja uważam takich gości za niedojrzałych najzwyczajniej, bo brakuje mu innych cech które są ważne.
Dodam że nawet na chwilę nie zacząłem tematu tego jej byłego faceta na naszych spotkaniach. Skupiam się na niej i na spotkaniu.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Jak narazie nic nie kombinuj. Poprostu bądź sobą i tyle!
Dopiero 2 razy się z nią spotkał a wy już mu każecie żeby to ona teraz za nim biegała? serio? Nie wiadomo czy on się jej podoba na tyle by teraz ona mogła pobiegać. Izi men.
Rób swoje, nie kalkuluj tylko działaj.
No i sytuacja wygląda tak, że dziewczyna nie odpisuje już na smsa, którego napisałem wczoraj wieczorem
Coś tam się odniosłem do sytuacji ze spotkania, śmiałem się jak poleciała na liściach i napisałem czy potrafi zorganizować jakieś fajne spotkanie, że teraz jej kolej.
Dla mnie to już brak zainteresowania z jej strony.
No nic. Lecimy dalej!
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
nie czytałem komentarzy,ale widać ze jesteś 2 kroki przed nią w staraniach a to laska ma byc jeden krok przed Tobą,więc zrób te 3 kroki do tyłu,a po 2 już nic nie ugrasz Ty staraniami,tylko moim zdaniem daniem jej szansy na wykazanie,no wiesz są też tematy na forum,jak goście zachowują się jak psy jeśli takie coś Ci pasuje to twoja sprawa,ale streszczając Ci podpowiem że konczyli jak frajerzy,zabawki w sumie ja też
,ale już koniec takiej zabawy,Tobie nie radze nawet jej zaczynać 
wyglądać to będzie jak ostatni mecz Realu i Barcy
Real będzie prowadził (Ty),ale i tak Barcelona(ona) na końcu ich wyjebie
VeB
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Z dziś wymiana sms-owa :
Dzwonię.. nie odbiera...
Ja : "Jak mam rozumieć to milczenie z Twojej strony? ;)"
Ona : "Hej teraz akurat dopiero się obudziłem. Ostatnio nie czuję się chyba jednak za dobrze, wiesz.Potrzebuję pobyć teraz sama i nie chciałabym, żebyś tracił czas i energię na mnie, bo ja muszę się ogarnąć"
<---- Chyba idealny przykład odwracania kota ogonem przez kobietę. Takie bym powiedział delikatne "Spierdalaj"
No cóż, nie nastawiałem się jakoś specjalnie.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
oon24 bez urazy ale czytam od czasu do czasu twoje tematy, bo trochę tego produkujesz i postępu nie widzę żadnego
przypomina mi to sytuacje polskich dróg, niby są remontowane, a dziur nie ubywa ...
they hate us cause they ain't us
Moje wnioski są takie, wiedzę mam, doświadczenie też ale spotykam się z nieodpowiednimi dziewczynami. Może miałem za duże ambicje. Nigdy nie stosowałem tutaj jakichś numeracji ale sądzę że jestem w skali od 1-10 siódemką a dziewczyny od których dostawałem zlewki były zawsze powyżej tej skali. W tym przypadku też podświadomie czułem że to nie wyjdzie, choć odganiałem te myśli.
Dobrze też dostać jakiś feedback od laski ale hmm jak to zrobić. Co było źle, czy po prostu nie jesteśmy dla siebie.
Błędów nie było bo dotyku było dużo, pewność siebie w granicach rozsądku, prowadziłem ją cały czas, próbowałem pocałunku (odsunęła się), dużo śmiechu.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
co masz? doświadczenie? Aha... I co z tego..
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja dojrzałem do tego że nie potrzebuje najpiękniejszej dziewczyny czy modelki
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
kurwa płytkie patrzenie z jednej strony,a z drugiej bez ambicji,jednak ja wolę charakter niż urodę,ale jednak wiadomo że punktem przyciągającym jest najpierw uroda,więc staraj sie godzić to i to,i olewaj te rozpieszczone ST baby
Żyj tak byś miał co wspominać!.