Witam, mam 17 lat i od 1,5 roku jestem z 16 latka (za miesiąc 17) i jest ona moja pierwsza dziewczyna. Jak w każdym związku były i lepsze i gorsze czasy ale ogonie wszystko było w porządku. Jako ze w tamtym czasie nie bylem ogarnięty i niewiele wiedziałem o relacjach i związkach to bardzo pieskowalem ale po kilku miesiącach po rozmowach z bardziej doświadczonymi kolegami się ogarnąłem.
Mimo tego ze się ogarnąłem to wiem ze w kilku sytuacjach mimo ze wina była po jej stronie to ja spuszczałem głowę i zostawiałem to bez konsekwencji. Kilka razy mnie oszukała ze musi mamie pomoc a tak naprawdę to chodziła gdzieś z koleżankami i jeszcze parę takich akcji by się znalazło. Ze spraw intymnych to sexu jeszcze nie oprawialiśmy ponieważ jest to dziewczyna która jak mówi chciała by po ślubie i ze nie jest gotowa, ale były zabawy oralne, pieszczenie itd. Za każdym razem gdy próbuje, kwiaty, jakieś inne drobiazgi i ta sama gadka ze nie jest gotowa.
Ostatnimi czasy stała się bardzo oschła, już prawie nie pisze a jak już to na ''odpierdol'' a dziwi to ponieważ spotykamy się raz góra dwa razy w tygodniu.
Wczoraj mnie zdenerwowała na maksa chociaż nie wiem czy nie przesadzam ( jeśli tak to proszę napisać). Chodzi o to ze organizowała 'domówkę' i miała zaprosić tylko dziewczyny wiec się nie wpraszałem ale mimo to spytałem czy mogę wpaść. Napisała ze mogę ale będą same dziewczyny, niedługo później patrze na fejsa, a tam ona dodaje zdjęcia z domówki z chłopakami wiec pisze jej co to ma znaczyć, a ona do mnie ze 'mówiła żebym wpadł'. Napisałem jej jeszcze kilka wiadomości ale nie odpisywała. I teraz napiszcie mi czy przesadzam czy nie?
I chciałem się poradzić jak zrobić zęby znowu, pisała była mila itp, i jak w końcu doprowadzić do współżycia.
Jeszcze dodam ze dwa razy w ciągu tego związku rozstawaliśmy się na parę dni i był okres w którym się często kłóciliśmy ale jakoś to przedtrwaliśmy.
Z góry dzięki za pomoc.
Z racji waszego wieku i później godziny nie chce mi się komentować tego tematu. Napiszę krótko- głowa do góry, bo jeszcze trylion dziewczyn (a jak podrośniesz to i kobiet) przed Tobą
Nigdy nie rań SIEBIE! Podrywaj tylko takie które NAPRAWDĘ ci się podobają
Jak widzę te zdjęcia z tej imprezy, jak się do jakiś typów tuli to mi się nie dobrze robi :/ Dodam ze po tej imprezie ona się nie odzywa, trochę dziwne ze nagle po 1,5 roku takie coś, ale chciałbym ja odzyskać.
No i po co ta zazdrosc? Ty nie masz kolezanek zeby sie z nimi poprzytulac?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
szanowny kolego.. koleżanka twa rozgrywa po swojemu.. do ślubu ??? tak mają święte albo nie przekonane. Ja bym sobie odpuścił w twoim wieku, traktując nową już wg nabytych doświadczeń.
One chcą zbliżenia. Ale nie chcą czuć, że dają !!!
Dzięki za pomoc:)
Tylko po 1,5 roku ciężko mi będzie tak po prostu odejść. Mam mętlik w głowie.
stosowałem się do porad z forum ale nie idzie jakoś:/ Rozpalić i porostu się dalej posuwać? Nie pytając czy może teraz gotowa itp?
w tym wieku się tak angażować...zabierz się za nauke zebys miał kiedys dobrą robote a dziewczyny traktuj na luzie nie ta to kolejna
Odpuść sobie.Rozumiem że cieszko ci będzie się z nią rozstać po takim długim czasie ale jak kolega wcześniej napisał.(One chcą przybliżenia,Ale nie chcą czuć że dają).A przed tobą pełno dziewczyn w życiu.Uwierz mi że miałem bardzo podobną sytuacjie jak ty w twoim wieku jak ty.I teraz cieszę się że odrzuciłem ją a trzymaliśmy 2 lata.Cieszko było się rozstać z nią,więc Tobie też będzie ci się rozstać z nią.Ale jeszcze raz mówie.Odpuść sobie.
Siemanes
Widzę,że masz tak samo jak ja. Miałem to samo,byłem z nią jakieś 8-9 miesięcy dwa lata temu,dokładnie tak samo wygladał nasz związek.Ja traktowałem to powanie,jako tąjedyną.. hhahahahhah.
Na koniec gimnazjum dzień przed zakonczeniem roku spytałem się,czy po zkonczeniu sie spotkamy.Ona odpowiedziała,że nie bo ją rodzice odbieraja (nie mieszka w moim mieście,tylko za),wieć ja odpisałem ze szkoda itp. W dzień zakonczenia gdzieś późnym wieczorem paptrze,a ona dodaje zdjecia na fejsie jak była z przyjaciółka na mieście. To był nasz koniec,pózniej nieodpisywała i nawet nie zerwaliśmy ze sobą,tylko nagle przestała się odzywac..
Ale za to już miała chłopaka.Wydymała mnie.
Pamiętam bardzo to przezywałem,bo tez była to moja pierwsza dziewczyna.Pamietam nie mogłem jeść,bardzo to przezywałem.
Minął jakiś okres czasu,dokładnie rok...
I wiesz co?Zacząłem żyć,uwolniłem się od niej.Cieszyłem się życiem.Śmiało mogę juz powiedziec,że nie myśle o niej.Zapomniałem już o jej istnieniu
Nie rusza mnie nawet jak widze na fejsie jej fotki z chłopakiem,jak sie przytulaja,mizdrzą do siebie,całują
To było dawno temu i nieprawda,to był taki żałosny związek,że aż wstydzę się,co ja odpierdalałem.
Każdy musi przez to przejść.Jeżeli myślisz,że to ta jedyna,to ogarnij się.
Powiem Ci szczerze,że to są te same "pojebane" dziewczyny. Ja wiem,że powiesz mi ,że jest całym Twoim światem..też to przerabiałem.
Domyslam się,że ma juz kogoś.Twój związek się rozpada,musisz "czytac" jej zachowania. Zaprosiła na imprezkę chłopaków, i może właśnie tam był ten,z którym coś kręci.Nieodpisuje,bo albo ma Cię już dosyć,albo nie wie jak Ci powiedziec o swoim chłopaku lub chce sie daalej z Toba bawić. Ja niewidze już przyszłości dla Ciebie i niej. Jak nie chcesz cierpieć to się ewakuuj,w tym roku bede miał 18 lat,także wiem,jak się czujesz.
Dziewczyny w tym wieku mają Whiskas zamiast mózgu.Ona się w krótkim czasie nieogarnie.Także przemyśl to,wyciagnij wnioski ze swojego doświadczenia z nią i mojego.
Za jakiś czas będziesz się śmiał,że byłeś z taką dziewczyną
Pjona!
16/17 lat. Okeeeeeeey
Laski w tym wieku nie zrozumiesz, to najbardziej poj...y wiek dla kobiet. No ale dobra, coś tam napiszę.
"Za każdym razem gdy próbuje, kwiaty, jakieś inne drobiazgi i ta sama gadka ze nie jest gotowa."
Żałosne, chciałeś od niej kupić sex kwiatami? To nie tak działa stary, wzbudzasz emocje, a nie jakieś tam kwiaty. Poza tym dlaczego Ty traktujesz ją jako nagrodę!
"Napisała ze mogę ale będą same dziewczyny, niedługo później patrze na fejsa, a tam ona dodaje zdjęcia z domówki z chłopakami wiec pisze jej co to ma znaczyć, a ona do mnie ze 'mówiła żebym wpadł'. Napisałem jej jeszcze kilka wiadomości ale nie odpisywała. I teraz napiszcie mi czy przesadzam czy nie?"
Ale w chu..a z Tobą leci. Za dużo jej pozwoliłeś, nie ma do Ciebie szacunku, zero ;/
Nie chcę Cię dołować ale jest bardzo duże prawdopodobieństwo że po prostu ona już z kimś się spotyka. Lada dzień padnie zdanie że ona potrzebuje trochę czasu i przerwy czy coś w tym stylu. Myślę że nie przesadzasz bo po prostu poleciała z Tobą w tej sytuacji ładnie.
Co ja mogę Ci zaproponować. Poolewaj ją, pokaż że interesuje się Tobą jakaś dziewczyna, nie wiem, spotkaj się z fajną koleżanką, niech ona to zobaczy najlepiej. Później odwracaj kota ogonem, tak jak ona, że to tylko koleżanka i byliście tylko na spacerze. To mocna broń i myślę że taka jest tu potrzebna
Nic nie masz do stracenia bo to już zaczyna się agonia 
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Powinieneś trochę wyluzować i sie po pierwsze zastanowic czy chcesz dalej z nia byc czy zakonczyc to. Jak na moje oko to jeszcze dziewczyna a nie kobieta a wiekszosc z nich nie wie w tym wieku czego chce. No i druga sprawa skoro juz zrywaliscie ze soba to oboje chyba nie jestescie zadowoleni z waszego zwiazku (moze ty zawsze do niej wracales i pieskowałes jeszcze co sprawiło ze w jej oczach nie jestes juz wartosciowym facetem). Spójrz na to racjonalnie a nie uczuciowo. "Inne też mają"
"Napisała ze mogę ale będą same dziewczyny, niedługo później patrze na fejsa, a tam ona dodaje zdjęcia z domówki z chłopakami wiec pisze jej co to ma znaczyć, a ona do mnie ze 'mówiła żebym wpadł'. Napisałem jej jeszcze kilka wiadomości ale nie odpisywała. I teraz napiszcie mi czy przesadzam czy nie?"
A co, wy nigdy na domowce nie byliście? Może któraś koleżanka dla fun'u wzieła jakiś chłopaków, co by się lepiej pobawić. Chociaz nie ukrywam, też bym sie wtedy wkurzył na miejscu autora ze o nie zaprosiła
Dzięki za wszystkie rady chłopaki
Postanowiłem trochę odpuścić i bardziej skupić się na pasji i nauce, ale jeszcze spróbować to pociągnąć ku lepszemu a jak się nie uda to trudno.
Siemka, mam małego update tej relacji.
A wiec po ostatniej jej imprezie ustaliłem zasadę, ze albo chodzimy razem albo nie chodzimy wcale.(błąd?) jak nie to się rozstaniemy. Po takiej akcji co mi odprawiła powiedziałem to z takim spokojem ze nic mnie nie ruszało. Zgodziła się na to i obiecała ze będziemy chodzić tylko razem.
Nie wiem czy to akurat to czy chuj wie co innego ale parę dni temu doszło do seksu. Byl to jej, jak i mój pierwszy raz po 1,5 roku.
Ja, jak i ona wiedzieliśmy ze niedługo są jej (koleżanki) z która się ciągle kłoci, i za plecami gadają sobie, impreza urodzinowa. Powiedziała jej o naszej zasadzie i jej koleżanka chętnie mnie zaprosiła na ta imprezę. Impreza za 2 dni wiec pisze jej o której się spotykamy itp, a ona mówi ze jednak to impreza rodzinna itp bo nie ma chaty wolnej etc,
no to mowie spoko itp:) przed snem napisałem żeby dala znać co z ta impreza bo chętnie bym poszedł, a ona się nieźle wkurwiła i zaczęła pisać dlaczego sama nie może iść, i ze jak ja bym tam był to nie dal bym się jej bawić bo by ze mną musiała siedzieć a tak to by miała więcej czasu dla koleżanki itp, ze ze mną by się tak dobrze nie bawiła.
Odpisałem coś w stylu, ze jak byś nie zjebała to byś mogła iść. Ale bardzo mnie boli to ze ja tez mam zaproszenie a ona się wkurwia bo woli sama iść:/
Od poprzednich postów zapisałem się na boks i naprawdę mi to potrzebne było. Po pierwszym seksie myślałem ze będzie w dobrym kierunku to szlo a tu jej odpierdala. Czy może być to spowodowane testami po rozdziewiczeniu? I myślicie ze dobrze? złe? robię/ relacja idzie do przodu?
Teraz to wygląda tak ze ona się nie odzywa jak bym to ja zjebał/ i zastanawiam się czy ta zasada była potrzebna. Przyznam z serca ze trochę się boje ze jak nie będziemy się odzywać to ona pójdzie na ta imprezę:/
Napisałem żeby z siebie to wyrzucić i czarno na białym widzieć jak ten związek się rozwija/cofa.
Czy ta zasada jest pojebana? potrzebnie ja wymyśliłem? Wiem ze jak pójdzie to będzie to koniec bo jak tym razem złamie zasadę to kontynuacja tego mnie wykończy:)
Zasada, którą wymyśliłeś jest bardzo beznadziejna. To była jedna z najgorszych rzeczy jakie mogłeś zrobić. Teraz młoda, lubiąca spędzać różnie czas dziewczyna czuje się przez Ciebie zaściankowana, a Ty musisz przyznać się w jakiś mądry sposób do głupiego pomysłu i udoskonalić-poluźnić tą śmieszną zasadę.
A tak w ogóle to muszę Ci powiedzieć, że strasznie dużo jak na tak młodą parę jazd z jej strony i domyślam się dlaczego. Może powinieneś pójść w drugą stronę i dać jej oddychać, żyć jak młoda, ciekawa świata dziewczyna?
Traktujesz ten związek zbyt poważnie, a w tym wieku powinieneś przyjąć luźną zasadę, że związek jest fajną zabawą, w której wszystko dzieje się swobodnie, nie ma wyrzeczeń i długoterminowych planów. Po prostu zmień tą męczarnie na frajdę, tylko czy nie jest już za późno.
Czaje:/ no trudno na przyszłość będę wiedział, zawsze ciągnie do tego czego nie mamy. A co byś powiedział na to ze ona nie chce żebym ja szedł? Nie wiem co mam myśleć, przyznam ze rozmyślam dlaczego miało by mnie tam nie być. Inni ludzie? chłopaki?
Nie możesz wszędzie doszukiwać się zdrad, w końcu z jakichś powodów jest z Tobą w tym związku, oddała Ci się i próbuje Ci wytłumaczyć, że chce posiedzieć z koleżanką na imprezie. Musisz to uszanować i powiedzieć, żeby się "dobrze bawiła, choć nie tak dobrze jak z Tobą:P ", możesz jeszcze dopisać, żeby dała znać jak wróci cała i zdrowa do domu i wszystko.
Rozmowa rozmowa rozmowa, jeśli Ci się coś nie podoba to próbujesz mądrze poruszyć temat i na spokojnie z uśmiechem na twarzy wyjaśniać sobie takie niejasne sytuacje. Ona chce iść sama, bo pewnie jakbyś poszedł z nią to nie dałbyś jej wolnej chwili na znajomych. Jakby Ci to powiedziała, wiedziałbyś że ona idąc z Tobą na imprezę, oczekuje też od Ciebie zajęcia się sobą na jakiś czas, nie musisz ciągle trzymać jej za rączkę, udowadniając, że jest Twoja, bo pokazujesz innym jak uzależniony na tejże imprezie jesteś od swojej panny. Radź sobie w każdych warunkach, a ona to zobaczy i uzna że dojrzewasz, a to na pewno doceni.
Rozumiem o co Ci chodzi, ale pewnie czytałeś pierwszy post i to tej akcji mam tak po prostu bez konsekwencji to zostawić? Przyznam ze przesadzam i wiem ze na dłuższa metę taka zasada nie wytrzyma wiec muszę się jej pozbyć jak najszybciej. Jak w pierwszym poście pisałem, ze mnie oszukała to teraz tak ciężej mi tak po prostu uwierzyć w to ze niby imprezka itp. To przez te kłamstwa tak ciężej to wszystko trawie:/
Dzięki za pomoc:)
Mlody Ty masz miec pewnosc ze jak panna cos zjebie to ja zostawisz i Ona tez mam miec taka pewnosc. I to wystarczy. Nie musisz byc na kazdym kroku zazdrosny i gotowy do interwencji.
Ona jest wolnym czlowiekiem wiec schowaj se glupie zasady o wychodzeniu tylko wspolnie gleboko w swojej glowie i nie wracaj do takich pomyslow.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...