Witam.
Na początek chciałbym podziękować Gracjanowi za stworzenie tej strony. Na stronie jestem już z jakieś 1,5 roku, nie zakładałem konta bo wszystko czego mi trzeba znajdowałem tu albo próbowałem sam sobie wyjaśnić.
Mam do was drodzy użytkownicy/mężczyzni pytanie, ale najpierw przedstawię sytuację.
Mam 20 lat, moja obecna dziewczyna również. Jesteśmy ze sobą prawie 2 lata. Gdy ją poznałem i okazała się ciekawą kobietą postanowiłem skorzystać z rad na tej stronie, i tak zbudowałem udany związek, który jest również moim pierwszym.
Zawsze myślałem że związek z wartościową kobietą jest czymś wspanialszym od zaliczania i podrywania kolejnych. Między nami zawsze układało i układa się bardzo dobrze. Jest ładną dziewczyną, nie jest jakąś super modelką ale ciało też ma ładne jest mądra ma poczucie humoru trochę lekkoduszna krótko mówiąc atrakcyjna. Naprawdę jest niezwykła zero głupich fochów, manipulowania, testów, zero kontrolowania, sex przy każdej okazji (2-3 w tyg), co jakiś czas mnie zaskakuje np na urodziny zabrała mnie na koncert Iron Maiden
czysty zdrowy związek. I tu pojawia się pytanie skierowane do was.
Czy gdy jesteście z panna w trwałym związku to po jakimś czasie też nachodzi was taka chęć spróbowania czegoś więcej(innych kobiet), niedosyt, instynkt parcia naprzód czujecie że czegoś brak, czujecie że lekko się wam ona przejadła, może mieliście podobne odczucia i powiecie jak sobie z tym poradzić, bo na prawdę nie chce kończyć tego związku. Dodam że jest to moja pierwsza dziewczyna i może dlatego odczuwam chęć spróbowania następnych, a tak naprawdę wiem że to co mam jest zajebiste. Czekam na rady/ opinie z góry dziękuje.
Wydaje mi się to normalne od 2 lat masz seks tylko z jedną parą cycek więc chciałbyś odmiany. Serio to podziwiam Cię, że swe najlepsze latka oddajesz jednej pannie
Skoro masz ochotę na inne znaczy ze zwiazek się wypalił, w prawdziej milosci nawet bys o tym nie pomyslał.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Jakie najlepsze latka? To laseczka oddaje mu swoje najlepsze latka. To normalne ze myslisz o innych. Nie mysl ze przez swoja dziewczyne nie zaliczasz tyle ile bys mogl. Pomysl w ten sposob, ze masz mega sile woli ktorej cipki ci nie przeslonia.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
W zasadzie to zależy... ale myślę, że jeśli masz taką potrzebę to powinieneś to zrobić. Tylko, żebyś mnie źle nie zrozumiał.
Nie zachęcam Cię do zdrady. Nieee to nie jest moim celem. Chodzi o to, że mam kumpli, którzy są w związku i opowiadają, jak to wiele by mogli gdyby byli wolni. Ale gdy juz nadarza się okazja, odpuszczają. Oczywiście ze względu na partnerkę, o której prawdopodobnie myślą
Zrób jakiś wypad z dobrymi kumplami, najlepiej kilkadziesiąt km za miastem na imprezę, żeby nikt nie miał okazji na Ciebe donieść dla Twojej kobiety. Jeśli będziesz miał problem z wytłumaczeniem wyjazdu swojej kobiecie, powiedz, że jedziecie np. po samochód dla kumpla na drugi koniec Polski.
Dzięki temu przejdzie Ci (przynajmniej na jakis czas) potrzeba zaliczenia innej panny. I zapewniam Cię, że to zupełnie normalne
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Po co kłamać. Niech po prosty powie, że robi z kumplami męski wypad na dupy;) Jak tak powie, to laska i tak nie uwierzy...
Co do problemu... Jak uważasz, że jest ok między wami to na prawdę poważnie się nad tym zastanów... z jakiś milion razy, bo potem już nie będzie powrotu, a jak będzie, to na waszym związku piętnować będzie wielka nieuleczalna blizna, która i tak to później spierdoli
Po co szukać dziury w całym? Masz dziewczynę, masz udany sex, masz z kim pogadać, a może jeszcze Ona dobrze gotuje? - no to czego chcieć więcej?
Chcesz poznawać kobiety - ktoś Ci broni? Nie musisz z nimi sypiać, ale chyba pójście na kawę nie jest jeszcze zdradą
. Możesz mieć przyjaciółki, jeżeli tego chcesz, ale nie naprawiaj dobrze naoliwionej maszyny, bo ją spierdolisz 
Powodzenia!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Szukasz usprawiedliwienia do skoku w bok czy aby ją zostawić ??
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
poznaliscie się o kilka lat za wczesnie... szkoda...
Co bys teraz nie zrobil nie bedziesz zadowolony
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dziwne pytanie, mieć niby wszystko czego się chce i pytać czy warto. Jedyne czego wam brakuje to ślubu.
A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyr