Witam
Sprawa wyglada nastepujaco dziewczyne ta znam od jakis 5 lat raczej w relacji czesc-czesc. Ona aktualnie pracuje w anglii, zjechala tutaj na 3 tyg w zeszlym miesiacu i zaczalem sie z nia spotykac na poczatku jak zawsze stanowczy bajer jednak ona bardzo zafascynowala mnie swoja osoba(a jestem bardzo wymagajacy). Spala u mnie kilka razy jednak oprocz robotek recznych do niczego wiecej nie doszlo z powodu jej tlumaczenia ze jak to zrobimy to z tego nic powaznego nie bedzie. Z powodu ograniczonego czasu zaczalem sie chyba za bardzo starac do tego doszly walentynki gdzie zaprosilem ja do super restauracji i tam podarowalem zlota bransoletke (aby o mnie pamietala). Na poczatku widzialem ze ja bardzo intrygowalem jednak gdy zblizal sie termin jej wyjazdu widzialem juz ze wywieram za duzy wplyw. Planowalismy razem majowke ale ona ostatnio napisala ze nie teskni i nie wie co dalej. Niby pisze ze chce jechac ale po rozmowach ciezko to widze i wyczuwam obojetnosc, moze to przez to ze ona pracuje po 12h dziennie. Po jej wyjezdzie z poczatku dosc czesto pisalismy jednak teraz jest tych rozmow bardzo malo. Poki co trzyma mnie jeszcze w niepewnosci czy dostanie urlop na ta majowke. Chcialbym znowu ja zaintrygowac i mysle co konkretnie teraz robic. Prosze o opinie i porady
znasz ją 5 lat i teraz cie nagle zafascynowała ?
moim zdaniem nic z tego nie będzie, ona jest bardzo rozsądna, sama ci mówi że tak jest i ma rację, świeży związek na odległość jest bez sensu, więc sobie odpuść, poznawaj inne, ale trzymaj jakiś tam kontakt kto wie co będzie w przyszłości, może kiedyś wróci do kraju na stałe i namiętność rozgorzeje jak w przemówieniach naszego premiera na dzień kobiet
they hate us cause they ain't us
Kup jej teraz złotego mercedesa to ją napewno zaintrygujesz .
One nie chcą
faceta dla, którego będą całym
światem. One chcą być z facetem który
dla nich będzie całym światem.
Dziś zrobie to , czego innym sie nie chce . Jutro zrobie to , czego inni nie będą w stanie ..
Płacz na treningu , śmiej się podczas walki
Przyjeżdża na 3 tyg. do kraju, a Ty ją zapraszasz do "super restauracji" i kupujesz złotą bransoletkę ?! Jak dostanie urlop na majówkę to poleć z nią na Księżyc, choć czuję, że i to może nie wystarczyć...
narazie nic nie zrobisz. musisz uzbroic sie w cierpliwosc i czekac. sproboj czyms sie zajac zeby nie zwariowac. powodzenia
tak jak pisalem nie mialem okazji lepiej jej poznac, wczesniej byla to relacja czesc-czesc, podobala mi sie z wygladu ale nie bylo okazji z nia dluzej porozmawiac.
Jak tutaj byla mowila mi zebym ja tutaj zatrzymal i ze w czerwcu chcialaby wrocic na stale a teraz taki psikus do tego pisalem z nia i w pierwszych dniach po wyjezdzie pisala ze czar nie prysnie!. Moze jest tak ze to ona mnie sprawdza czy mi naprawde zalezy czy to oleje ...
A zajac to sie ogolnie mam czym i nie zwariuje ;P
Nie może być z tego nic więcej, ponieważ 5 lat robi swoje. Tym bardziej, że nie traktowała cię jak obiekt pożądania więc ta relacja moim zdaniem jest skazana na niepowodzenie. Ja bym ci odradzał brnięcie i przede wszystkim tak ci tutaj chłopcy pisali, nie staraj się imponować jej na siłę drogimi prezentami bo nic z tego nie będzie.
"Spala u mnie kilka razy jednak oprocz robotek recznych do niczego wiecej nie doszlo z powodu jej tlumaczenia ze jak to zrobimy to z tego nic powaznego nie bedzie. "
- a ty łykasz wszystko jak młody pelikan... To ty masz dążyć do seksu i rozpalać a nie wdawać się z nią polemikę "czy rozsądnym posunięciem było bolcowanie dzisiejszej nocy".
" zaprosilem ja do super restauracji i tam podarowalem zlota bransoletke (aby o mnie pamietala)."
- a fiutka też już sobie odciąłeś i wysłałeś z nią w podróż do Anglii czy gdzie tam ona siedzi ? NIE ??? To wyślij bo tobie się on nie przyda przy takim "rozegraniu akcji".
ZAPRASZAM DO PODSTAW bo ewidentnie brakuje.
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Chciała się zabawić w kraju przez te 3 tygodnie, a nie szukać męża.
Powiedziała Ci, że nic z tego poważnego nie będzie jak to zrobicie.. Trzeba było powiedzieć, że jak tego nie zrobicie to też nic z tego poważnego nie będzie. Tylko na luzie, a nie ze śmiertelną powagą w oczach. Było minęło. Trzeba było korzystać póki była chętna, a nie rozkminiać o wspólnej przyszłości, dzieciach i domku z kominkiem.
Nie twierdzę, że nic z tego nie będzie, ale przegiąłeś. Dużo za dużo włożyłeś w ten związek swojej energii (no i kasy) jak na 3 tygodnie. Ja bym na Twoim miejscu cieszył się, że to tylko 3 tygodnie i sobie odpuścił, a Ona zna Twoje intencje, także jak coś będzie chciała to się odezwie. Ty w tym czasie rób swoje.
Kto bogatemu zabroni? jak to mówią...
Zacznij od poprawy bledow ortograficznych w tytule czym udowodnisz ze szanujesz chcacych Ci pomoc.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Budujesz związek na kasie
nie masz nic innego do zaoferowania ??? więc jedyna moja rada, całe Twoje podejście i myślnie, jest jednym słowem gówno warte
więc zmień to pozdro
wiem ze nawalilem i gdzie popelnilem bledy, pierwszy raz od dawna dalem poniesc sie emocja moze to przez to ze zjechala na krotko i chcialem wszystko zrobic na szybko. Wlasnie dlatego pisze tutaj z prosba o konkretna porade a nie o wytykanie. Nie buduje tego na kasie, dzielilismy sie wydatkami np wyjscie do kina ja biore popcorn ona bilety, do tego za wczasy tez se ma sama zaplacic
Naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy EMOCJOM a emocja?
Blednie interpretujesz zainteresowanie. Kupujac zlota bransoletke i zapraszajac do drogiej knajpy wzbudzasz raczej zazenowanie oraz sytuacje w ktorej ona powinna czuc sie zobowiazana i panna Cie stopuje.
Daj se chlopie siana na jakis czas i popodrywaj jakies inne panny tylko nie kupuj im zabawek a pokaz ze jestes wartosciowy i bez prezentow.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Ale jaki jest Twój cel ? Przelotna znajomość czy co ? Bo bez sprecyzowanego pytania wątpie żeby ktoś udzielił Ci satysfakcjonującej Cię odpowiedzi. Chyba że znajdzie się w naszej społeczności jakiś wróżbita Tomasz i odkryje przed tobą wszystkie karty.
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Moim celem jest rozkochanie jej w sobie i zwiazek tu w polsce.
Mowila mi ze nie potrafi sie zakochac po swojej pierwszej milosci sprzed paru lat w sumie to mam podobnie ;p chociaz juz nic do tamtej osoby nie czuje i ona podobno tez.
Nie wiem jak rozegrac teraz kwestie pisania ze soba do wspolnego wyjazdu do ktorego mam nadzieje dojdzie.
Żeby związek był coś wart, powinien być zalegalizowany (ślub sakramentalny). Wtedy udowodnisz jej, że ci zależy. A do tego czasu należy się wstrzymać ze współżyciem.
A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyr
moze popraw tego ortografa w tytule, bo aktualnie jestem na etapie nudności!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"Mowila mi ze nie potrafi sie zakochac po swojej pierwszej milosci sprzed paru lat" - wszystkie tak pierdolą, ot standarcik...
" w sumie to mam podobnie" - gówno prawda, jesteś łasy na "uczucie" niczym Putin na Krym...
no i panienka dodała dwa do dwóch, i masz to na co zapracowałeś...
nie pisze?, - nie pisz i Ty, leci w chuja? - nie bądź gorszy...
panienek na majówkę chętnych, to w cholerę znajdziesz, będziesz żebrał, to może i jakiś ochłap dostaniesz - na tym Tobie zależy??? niech panienka raczy się wykazać, nie? - to vaya con dios...
Dam Ci jedną rade.
Wyjaśnij tą sytuację jak najszybciej !!!!!
Zapytaj ją wprost jakie jest jej stanowisko w sprawie wspólnego życia/związku.
Jeśli będzie używać słów: nie wiem, może, chyba to powiedz jej żeby powiedziała wprost co myśli. A potem w zależności od tego co powie podejmij odpowiednie działania. Stanowczość to podstawa.
Mam nadzieję że pomogłem. Pozdrawiam.