Witajcie,
jestem z dziewczyna juz prawie 4 lata mamy jakies plany na przyszłośc wobec siebie, chce się jej oświadczyć niebawem ale zauważyłem że coś jest nie tak ostatnio w związku, po czym powiedziała ze dziwnie sie czuje i czegos jej brakuje, ale potrafo powiedzieć co konkretnie jej nie pasuje! Nie wiem czy dać sobie spokój bo z taką nie zdecydowaną to w przyszłosci tylko męczarnie będą czy starać się z nia o tym porozmawiac i wydusić z niej o co chodzi!?
Skoro jestes z nią 4 lata to na pewno danie " sobie spokój " nie będzie takie łatwe
Na pewno nie pytaj o co jej chodzi co chwile, nie naciskaj, daj jej czas, każdy ma prawo do gorszych dni, moze ma gorszy okres w pracy itp.
4 lata to dużo, może wkradła się wam rutyna ? Zrób cos niespodziewanego, zabierz ją gdzieś, weźcie wspólną kąpiel, troche kreatywności, zakończ sexem i powinno być okej, jak dłużej się to będzie utrzymywać to pisz
"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"
Ludzi interesujących się obstawianiem meczów/szybkim czytaniem zapraszam na PW
Sprawa jest prosta, związek trzeszczy i się sypie. Ja bym na twoim miejscu zaczął samemu się przyglądać chłodnym okiem co się stało że się zesrało.
Zacznij od siebie i jej. Przypomnij sobie was na starcie i odpowiedz na parę prostych pytań.
Ile dawałeś od siebie a ile otrzymywałeś wtedy a teraz.
Jak się zmieniłeś ty a ona od tego czasu (parcie naprzód, status quo czy zapuszczenie).
Czy miała wobec ciebie jakieś konkretne oczekiwania i czy je spełniłeś i ofc vice-versa.
Co w niej ci się podobało i czy to wciąż jest obecne, w drugą stronę podobnie.
Które z was chce tego związku? Czy na pewno oboje?
No i czy jest ta iskra między wami czy dawno zgasło?
Przyjrzyj się tym sprawom na chłodno a może sporo wyjść na jaw.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Powiem Wam rozmawiałem z nią ten temat, że chyba lepiej będzie zakończyć ten zwiazek bo nie daje on nam satysfakcji to usłyszałem że głupi jestem i że ona nie wyobraża sobie życia beze mnie! I bądź tu mądr i pisz wiersze!
Szymek85 Twój pierwszy post został dodany śr., 2014-02-26 16:11 w którym zastanawiasz się co zrobić ze swoim 4 letnim związkiem...
Drugi post śr., 2014-02-26 17:06 (new).
Niecałą godzinę później, i już po tak krótkim czasie podjąłeś decyzje, postanowiłeś z nią porozmawiać, wrócić na forum i napisać co zrobiłeś?
Albo jesteś cholernie niecierpliwy co nie wróży Ci sukcesu z żadną kobietą a nawet i w życiu.
Albo związek lata Ci ten koło prącia.
Skoro zauważyłeś że jest "coś nie tak" zrób tak jak piszę Zef dokładnie, lecz wątpię że będziesz potrafił to dobrze, dokładnie i sumiennie zrobić, bo ta czynność wymaga własnie cierpliwości której prawdopodobnie nie posiadasz.
W skrócie... zacznij nad sobą pracować.
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.
A mieszkacie razem?
Dam Ci do myślenia
Jeszcze nie mieszkamy razem, a mimo tego co mówi dalej planuje wspólna przyszłość. Tylko mi chodzi ciągle czy ratować ten zwiazek mimo jej nie zdecydowania czy odpuścić i zerwać mimo ze juz długo jestesmy razem!?
masz 28 lat, zanim się oświadczysz to zaproponuj zamieszkanie razem, to wrzuci wasz związek na wyższy bieg i albo się utrzyma, albo się rozjebie bardzo szybko.
Dam Ci do myślenia
"po czym powiedziała ze dziwnie sie czuje i czegos jej brakuje"
haha mistrzostwo kurwa !


chyba sam zacznę takie teksty napierdalać !
zobaczcie jedno niewinne zdanie i gościu juz zakłada temat i panika (nie pisze złośliwie)
przecież to zwykły ST na sprawdzenie upewnienie czy ci zależy i na jakim etapie jesteście, jak TYAB pisze albo idziecie do przodu albo pasujesz, sam musisz wiedzieć czego chcesz
they hate us cause they ain't us
poleciłbym ci szczera rozmowę . Proste rozwiązianie , nie musisz nic kombinować z przyglądaniem . Poczekaj 3 dni i przeprowadz rozmowę
powodzenia
Walcz , a zwyciężysz !
Ulrich II,"przecież to zwykły ST na sprawdzenie upewnienie czy ci zależy"
Ja nie rozumiem tego.Jeżeli dziewczyna rzuci mi taki tekst to co w tym przypadku zrobić?Powiedzieć,że zależy czy robić to co robię?
Też jestem ciekawy odpowiedzi:) Żeby nie było za łatwo, to pewnie będzie jakiś wyjątek od wszystkich reguł z tej strony;)
Mi laska nie powiedziała nic, że jej coś nie pasuje. Powiedziała to w "ostatniej rozmowie", a chciałbym, żeby alarmowała swoje obawy szybciej.
Ziom ja mam wrażenie, że ty nie wiesz z kim masz do czynienia i w ogóle tej panny nie znasz skoro pytasz o skrajne rozwiazania, a ty się chcesz zaręczac.. wtf ?
otóż to autor sam nie wie czego chce i z kim, więc gdzie tu zaręczyny ? (z nudów ?) gdyby ją znał sam by wiedział gdzie lekki ST, a gdzie wykręty na pożegnanie i prawdziwy koniec gry ...
they hate us cause they ain't us
" Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus " obczaj sobie książkę ;D
Uśmiechnij się.
Najlepiej się Jej oświadcz, będziesz miał odpowiedź Tak albo Nie! Proste rozwiązanie skoro i tak się nosisz z zamiarem zaręczyn! Musisz być tego pewny! A może po zaręczynach wasz związek ożyje i wejdzie na wyższy bieg!
Niech ona podejmie decyzje, w końcu to ona się waha. Ty bądź pewny swego! Powodzenia
rafaello0884
A ta rada jest napisana na serio, czy to jakiś dowcip?
Pytam poważnie, bo ostatnio wszędzie wokół widzę zaręczyny dwudziestokilkulatków, którzy:
- nigdy w życiu nie mieszkali z kobietą,
- ba, nigdy w życiu nie mieszkali sami!
- jeszcze lepsze: nie pracują ani nie studiują!!!
Z czystej ciekawości pytam, bo zastanawia mnie ten fenomen.
Dobrze że autorowi nie zaproponowałeś żeby zrobił dziecko... (kiedyś słyszałem od jednej z koleżanek że dziecko cementuje związek). Tylko Ona była kobietą a Ty sądząc po nicku tylko po nicku facetem bo ta Twoja rada z dupy wzięta.
Była wczoraj rozmowa szczera rozmowa z nią, a to że czegos jej brakuje i jest dziwnie to ze brakuje jej wiecej wspolnie spędzonego czasu i mniej kłótni bo ostanio trochę ich jest. Wierzy że po burzy wyjdzie słońce, że jak chcę to mogę ja zostawić i niby jestem takim zajebistym facetem że kobiety będa się do mnie ustawiać!
, oraz tekst na koniec że tylko ja wiem co do niej czuje i czy spedzić znia reszte życia! I co o tym sądzicie!?
Szymek85 jesteś w gorącej wodzie kompany, zero jakiejkolwiek cierpliwości, 10.tys rozmów szczerych na minute, chłopie masz 28 lat a cierpliwość 8'tka.
Co ktoś Ci poradzi na forum to robisz to, bez jakiegokolwiek przeanalizowania, zastanowienia. Przez to przestajesz być Szymkiem a stajesz się szymkiem85 który żyję jak mu inni podpowiadają, zamiast sam wytężyć własny zajebisty umysł i skorzystać z porad ale dodać/odjąć coś od siebie.
Przecież to Ty znasz tą kobietę najlepiej, nie my! Ty jesteś w tej sytuacji, nie my,nam tylko przedstawiłeś jedną tysięczną o co chodzi.
Penetrator mądrzę napisał żebyś poczekał "3 dni" z kolejną szczerą rozmową" a Ty od razu poleciałeś do niej...
To co Ci powiedziała, jak dla mnie ST, śmierdzi ironią strasznie, a Ty łykasz naiwnie, wydaję mi się, PODKREŚLAM WYDAJĘ SIĘ, że panna owinęła Cie wokół paluszka.
Mogę się mylić lecz cuchnie tu na odległość czymś krzywym, te teksty są znane bardzo dobrze i nie kojarzą mi się z niczym dobrym.
Chłopie na Twoim miejscu oczyściłbym umysł, przemyślał wszystko, spojrzał na sytuacje z boku, odłożył emocje na bok, wychłodził umysł jak najbardziej się da.
Poświecił czas samemu sobie, pannę odstawił bym na jakiś czas na bok, dopóki sobie wszystkiego w głowie nie ułożę.
Jeśli dalej będziesz robił tak jak robisz:
-Zgubi Cie to, laska zauważy że nie jesteś spójny sam ze sobą.
*Sprawa jest prosta, albo znajdę drogę, albo ją sobie utoruję.
*Płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru.