Mam 22 lata, poznałem miesiąc temu przez internet dziewczynę (18), po krótkiej w sumie rozmowie postanowiliśmy się zobaczyć. Pierwsze spotkanie 2,5h czas fajnie zleciał na rozmowie i z jej strony podziękowanie za spotkanie i chęć ponownego spotkania. Po kilku dniach spotykamy się ponownie, znowu ten sam motyw, dobre spotkanie zakończone buziakiem w policzek. Mija kilka dni i jest piątek mieliśmy się zobaczyć, lecz dziewczyna nie do końca pewna co do swojego czasu niestety z rana miała napisać o której się widzimy, zawsze ja ustalałem termin i godzinę, ale w ten dzień nie wiedziała kiedy się wyrobi, więc czekałem na informacje niestety napisała, że nie da rady się wyrobić i odwołała spotkanie. Napisałem krótkie 'Ok rozumiem' i olałem temat. Po chwili dostałem esa, że nie obiecywała bo nie była pewna, olałem i nie odpisałem. Wieczorem dostałem esa, że mnie bardzo przeprasza i jeżeli bd miał czas w przyszłym tygodniu to chętnie się zobaczy. Ugadałem się na dziś i w sumie wczoraj dogadaliśmy godzinę na popołudnie, lecz dzisiaj z rana zmieniła godzinę na wcześniejszą, bo jej coś tam nie pasowało. Chciała na godzinę 10;00 niestety nie mogłem, więc przełożyłem na 11 i tak o to czekała na mnie 1,5h by się ze mną zobaczyć do domu nie wracała, bo ma 40min autobusem i by się to niezbyt opłacało. Myślałem, że wszystko dobrze przebiega, spotkanie się rozpoczęło krótka gadka i w sumie się rozkręciło, gadamy, ale w pewnej chwili zadzwonił telefon i od tego momentu jakby się strasznie zepsuło. Zaczęła esemesować i w sumie niezbyt byłą zainteresowana rozmową, często się wyłączała i za chwilę ponownie pytała co mówiłem. Traciłem trochę cierpliwość i już w sumie niezbyt się rozmowa kleiła, bo straciłem na nią ochotę. Co prawda większej ciszy nie było, ale nie cieszyło to jak na poprzednich spotkaniach. Dotyk jak najbardziej jest, co prawda nie odwzajemnia, ale bez wahania daje się dotykać i w sumie jakoś nie protestuje, choć możliwości KC nie było. Nie patrzy za często w oczy i nie tworzy się taka atmosfera by móc spróbować, a dziś druga część spotkania dość mocno średnia.
I teraz tak kontakt internetowy ogranicza się w sumie do minimum często nie piszemy nawet kilka dni, by potem pogadać w sumie z 20min. Smsy przeważnie są codziennie, ale max do 5, często nawet 1 dziennie. Mam wrażenie, że wszystko stanęło w martwym punkcie, zamierzam trochę przystopować i ochłodzić relacje i poczekać aż sama zacznie coś działać. Jak to widzicie?
Przepraszała mnie przed 3 spotkaniem, które miało być w piątek, ale było dzisiaj. W międzyczasie nic między nami nie zaszło gdyż kontakt netowy/telefoniczny jest praktycznie zerowy.
A co do pytania to sporo pytała na 1-2 spotkaniu nawet o takie pierdoły jak rozmiar buta. Dzisiaj tylko od momentu telefonu jakaś taka nijaka się zrobiła czyli od około 40-50min spotkania. Wcześniej zachowywała się dość normalnie.
Zgadzam się w 100% z henk. Nienawidzę jak dziewczyna będąc ze mną wyciąga telefon i coś na nim robi, nie ważne czy pisze esy, sprawdza coś, czy napierdala w gry, wkurwia mnie to, zawsze mówie do takiej laski " Hej, co ty robisz ? Przyszłaś tutaj żeby siedzieć i być wgapiona w telefon ? Sory wielkie ale jeżeli tak mnie szanujesz i nasz wspólnie spędzony czas to chyba pora zakończyć to spotkanie " . Po takim czymś zawsze słysze przepraszam i durne tłumaczenie " sprawdzałam godzine "
Ale przynajmniej po takim czymś dziewczyna wie ze nie może sobie pozwalać na takie rzeczy, i nie sprawdza godziny co 2-3 minuty 
"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"
Ludzi interesujących się obstawianiem meczów/szybkim czytaniem zapraszam na PW
Ma 18 lat.
Ta dziewczyna.
Co tu dużo gadać, jest pełnoletnia na papierze i kawałku plastiku.
takie laski są zazwyczaj jeszcze głupie i nie wiedzą czego chcą , tak więc nie przejmuj się tak. działaj i bądź pozytywnie nastawiony. Jej humor będzie w dużej mierze zależał od twojego nastawienia i umiejętności zaimponowania jej.