Pytanie może nieco nietypowe, ale serio mam z tym problem tak żeby wyszło gładko.
Otóż ostatnio na imprezie poznałem dziewczynę. Byłem lekko podpity i podryw szedł mi zaskakująco dobrze. Laska bombardowała mnie shit testami, a ja 95% na miękko odbiłem. Szok. Stosowałem mocne negi, p&p. Ogólnie z mojego punktu widzenia było wręcz wzorcowo.
Laseczka oczarowana. Był dotyk, całowanie itp. Jadła mi z ręki.
Następnie zniknęła mi gdzieś na imprezie, nie chciało mi się jej szukać to poszedłem do domu dumny z siebie w chuj.
Ogólnie duma rozpierdalała mnie do momentu w którym nie zobaczyłem zdjęć z imprezy...no cóż, dziewczątko było mocno średnie, a mnie dopadł moralniak.
I teraz do meritum. Wiem, że ona chodzi do tego klubu dość często. Nie chcę jej unikać, bo byłoby to słabe. Nie chcę udawać, że jej nie znam i nie pamiętam. Jestem przekonany, że będzie się wokół mnie kręcić. Jak to rozegrać, co jej powiedzieć, żeby się odwaliła raz na zawsze?
oczwiście z kulturką i bez prostactwa.
Nic Ci to nie da ze splawisz bo znowu wypijesz i bedzie dla Cb jak znalazł
Polecam rozsądniejsze myslenie po alkoholu a ją zostawic w spokoju- niech bedzie dla Cb przestrogą.
Powiedz, że Ci zależy
Polecam! 90% skuteczności 
Dodaj, że chcesz się z nią zestarzeć i mieć gromadkę dzieci, domek z kominkiem i takie tam. A tak serio to nie dziel skóry na niedźwiedziu. W tym sensie, że rozważasz dopiero dosyć hipotetyczne sytuacje, które mogą zaistnieć w przyszłości, a tak naprawdę może się okazać, że skoro panna jest stałą bywalczynią tego klubu, to może kręci sobie tak z wieloma kolesiami, a na każdej imprezie jest inny.
Spoko, że ładnie Ci się udało pobajerować, podłapałeś trochę skilla i to się chwali- jeden minus jest taki, że robiłeś to po alko. Niby miałeś ten flow odpowiedni, ale z drugiej strony jest to bardzo niewymierne w kwestii Twoich umiejętności i dużo lepiej "trenować" to wszystko zupełnie na trzeźwo, gdy nie bazujesz na "pijackim uroku osobistym" i zapewne dość niezłej gadce, która akurat po paru kroplach alkoholu Ci się załącza.
Podsumowując, na razie nie ma problemu, jak będzie podbijać, to dopiero się martw. Niby przezorny zawsze ubezpieczony, ale z tą przezornością też nie ma sensu przesadzać niekiedy, bo można tworzyć sobie milion problemów i milion ich rozwiązań, podczas, gdy te problemy w rzeczywistości może w ogóle nie zaistnieją, więc rozwiązania ich również nie będą potrzebne. Tracisz tylko niepotrzebnie czas i nerwy na rozkminianie czegoś takiego i prędzej osiwiejesz...
"Don't trust the smile, trust the actions"
"Kocham Cię" 99% skuteczności
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Dobrze, że nie skończyło się na poranku kojota
Jeszcze nic nie zaczęła robić a ty już kminisz, a może ty dla niej też byłeś jednorazową przygodą.
A jak nie, to możesz jej powiedzieć cześć i bawić się z innymi,
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dzięki panowie. Macie rację, pytanie zadałem trochę na wyrost, ale jak się okazuje po 7 latach związków non stop, nawet spławianie lasek okazuje się być dla mnie wyzwaniem.
Ps. Wydawało mi się, że nie jestem aż tak pijany