Cześć wszystkim
Zacznę może od początku, opowiem tyle ile wiem, tyle ile zostało mi powiedziane i to o co zostałem poproszony.
Sprawa dotyczy mojego przyjaciela od dzieciństwa X i jego byłej już dziewczyny Y. Ogólnie to byli świetną parą, wszyscy razem ze znajomymi uważaliśmy ich za idealny związek, dużo spędzali czasu razem, nie było imprezy żeby któreś z nich było osobno, X jest przystojny i nie ma problemu z kobietami ale nie interesowała go żadna inna od czasu kiedy zaczął się spotykać z Y. Y jest mega ładna często zazdrościliśmy X takiej laski. Dodam że X ma 21 lat a Y 17.
Dobra no to do rzeczy. Byliśmy na sylwestrze w klubie i Y tańczyła z jakimś gościem, X się strasznie na nią zdenerwował i wyszedł bez słowa z dyskoteki po jakimś czasie Y jak się o tym dowiedziała wybiegła go szukać ( później mi o tym opowiedział to strasznie się o to pokłócili i parę dni później mieli wielką sprzeczkę i X zerwał z Y ale jeszcze tego samego dnia zadzwonił do niej i przeprosił powiedział że nie wie co mu odwaliło i żeby nie brała tego zerwania do siebie ale Y powiedziała że skoro zerwał to już koniec i że ona nie wchodzi dwa razy do tej samej rzeki i że jej już na nim nie zależy i że będzie znowu taką zimną suką jak kiedyś. Z racji tego że jesteśmy przyjaciółmi X przyszedł do mnie i mi o wszystkim opowiedział, poprosił mnie żebym mu pomógł to poradziłem mu żeby napisał do niej że rozumie że postąpił źle i szanuje jej decyzje i on też już nie chce wchodzić do tej samej rzeki, napisał że było mu z nią zajebiście i za to dziękuje i się pożegnał. Po tym jak to do niej napisał po 2 dniach mu odpisała że chce się spotkać bo próbowała sobie wmówić że jej nie zależy i takie tam. On jak głupi do niej pojechał, wrócili do siebie i takie tam bla bla bla.
Dwa dni temu X przyszedł do mnie ze łzami w oczach prosząc o rade i opowiedział co się stało. Tym razem opowiedział mi znacznie więcej niż ostatnio, opowiedział mi o ich związku i o ich problemach. Powiedział że jest o nią strasznie zazdrosny, nie pozwalał jej chodzić na imprezy samej i takie tam, i do tego bardzo nalegał na sex mimo że ona tego nie lubiła bo ją bolało zawsze (tutaj może dodam że to był jej pierwszy partner łóżkowy). Później opowiedział mi o tym co się a mianowicie: Pojechali do X domu z racji tego że im się nudziło a dawno nie uprawiali sexu to X zaczął się dobierać do Y, ale Y nie miała na to ochoty X się nie poddawał no ale w końcu się zdenerwował i zaczął jej gadać jakieś głupoty, żale i takie tam ogólnie strasznie się pokłócili i Y powiedziała mu że to koniec, że obiecała sobie że jeżeli jeszcze raz kiedyś bd się tak kłócić to ona skończy ten związek, on zaczął ją prosić żeby to przemyślała i wgl ale ona już nie miała ochoty go słuchać więc poszła do domu. Po tej sytuacji przyszedł do mnie po rade co ma robić, powiedziałem mu że przesadził że stracił atrakcyjność w jej oczach i że to nie bd tak proste jak ostatnio, ale poradziłem mu żeby przestał do niej się odzywać. Od tego czasu minęły 2 dni, X zrobił dzisiaj poważny błąd pojechał do Y po swoje słuchawki, ale nie było nikogo u niej w domu tylko ona więc wszedł i porozmawiali, ona powiedziała mu jasno że już nie chce wracać do niego bo bd znowu tak samo i że jak kiedyś się ocknie że go straciła to trudno bd żyła dalej, ale już nie ma opcji żeby do niego wróciła on pogadał jej jakieś głupoty że byli świetną parą i inne wspomnienia ale w końcu powiedział że jeżeli tak chce to między nimi koniec pocałował ją w policzek i wyszedł. Teraz siedzi u mnie z wielkim żalem w sercu i prosi o radę, a z racji tego że poza tym żeby wybił sobie już tą dziewczynę z głowy nie mam innego pomysłu ale może wy macie pomysł w jaki sposób mógł by odzyskać swoją ukochaną i czy jest to jeszcze wgl możliwe ??
Pozdrawiam i dziękuje z góry za pomoc ;D
Zabierz go gdzieś na browarka i niech luzuje, nich minie trochę czasu, obie strony opadną z emocji bo teraz to chuj można zdziałać.
Co ma zrobić? Najlepsze w tym wypadku to zrobić..... NIC!!!...
Weekend się zbliża, wiecie co robić 
Nie odzyska jej za tydzień, za dwa, nawet za miesiąc, ani za pół roku...
.....ale życie to masa wielu niespodzianek.
http://www.podrywaj.org/blog/dla...
Masz, poczytaj... Wystarczy poszukać.. Daj sobie spokój z tą panienką i bierz sie za inne. Czas leczy rany.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Jeżeli ta łania jest taką fajna jak mówisz, a on taki jak go opisujesz to moje zdanie na ten temat będzie nie takie jakie byś/on chciał uzyskać.
Dobrze zrobiła
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
"Powiedział że jest o nią strasznie zazdrosny, nie pozwalał jej chodzić na imprezy samej i takie tam"
To nie jest k*rwa "takie tam" to jest chora zazdrość.
"do tego bardzo nalegał na sex mimo że ona tego nie lubiła bo ją bolało zawsze"
Wpadna ogromna nr 2 - nalegał, dusił ją do seksu - a jak by Go tak dusili do np. picia wódy , lub bardziej dosadniej robienia minety - lubiłby to? Czułby się komfortowo?
"Pojechali do X domu z racji tego że im się nudziło a dawno nie uprawiali sexu to X zaczął się dobierać do Y, ale Y nie miała na to ochoty X się nie poddawał no ale w końcu się zdenerwował i zaczął jej gadać jakieś głupoty, żale i takie tam ogólnie strasznie się pokłócili i TAKIE TAM"
To nie jest żadne takie tam, to jest sedno dlaczego Y odchodzi i zrobiłbym milion razy i jeszcze raz to samo co ona. Gość 21 lat a jeszcze nie ogarnia, że ktoś może odmawiać i mieć inne myśli niż on.
Twój kolega jest u niej skończony na amen. A jak uważa, że może ją odzyskać i nie da rady mu wbić do głowy że e-e nie da rady, to powiedz żeby jechał i błagał na kolanach o powrót - mam nadzieję że dostanie TAAAAAAAAAAAAAKIEGO kopa w dupę że wyląduje w Tokio i się wreszcie ocknie - zacznie trzeźwo myśleć.
Będzie miał czas na przemyślenie tej relacji i wyciągnięcie (OBY) wniosków gdzie robił błędy.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Słyszałeś kiedyś takie powiedzenie "Czym się strułeś tym się lecz" (nie dotyczy alkoholu)? Najpierw niech twojemu przyjacielowi opadną emocje, później zabierz go gdziekolwiek, gdzie będzie mógł poznać jakąś inną, fajną dziewczynę. Może to będzie głupie porównanie, ale teraz będzie przechodzić coś w rodzaju "odwyku" od byłej. Zobaczysz, pozna inną i zapomni o tamtej. My, faceci już tacy jesteśmy
odzyskać ? gdybyś chciał odzyskać alkohol po którym świetnie się bawiłeś musiałbyś się wyrzygać.. nie proponuję
a co do ukochanej - on musi jej najpierw poszukać, to nie to..