Witam!
Mój nie pierwszy związek i znów kalama, jako że mam swoje już lata to kręcenie lasek i ich przerabianie to nie to co chcę robić w życiu, a chce już stabilizacji i normalnego związku.
Mam 28 lat a partnerka ma 24 , jesteśmy ze sobą 8 miesiący razem tworzymy związek, partnerka jest po rozwodzie.
Poznałem jej byłego męża i mam z nim dobry kontakt, za kumplowałem się z nim. Dużo opowiadał mi o mojej partnerce jak był z nią po ślubie 4 lata ,2 lata temu się rozstali. Wzięli rozwód.
Była zakłamaną osobą i robiła go w ciula a także spotykała się z innymi facetami dlatego się rozeszli.
Obecnie jej były mąż twierdzi ,że trochę się zmieniła na lepsze.On z nią nie utrzymuje kontaktów tylko jego obecna dziewczyna.
Dziewczyny znają się jakieś dwa lata i mieszkały razem.
Moja partnerka jej mówi często ,że bardzo mnie kocha i zależy jej bardzo na mnie. Maja dobry kontakt.
Do rzeczy:
Od 2 miesięcy zamieszkujemy razem. I dużo ją obserwuje po tym co usłyszałem w domu cały czas pilnuje telefonu i ma go w ręce lub pod poduszką ,nawet do kibla z nim chodzi, smsy jak przychodzą to mówi że od koleżanki. A jak ja napisze sms lub zadzwonie to nie raz nie odbierze lub nie odpisze.
Nie mam do niej zaufania po tym co opowiedział mi jej były mąż. Jak rozmawia z koleżanka ,czyli obecną kobietą jej byłego męża to jej mówi co innego a mi co innego i sama się już gubi w tym co mówi.
W piątek pojechała do mamy i miała wrócić w poniedziałek.
W poniedziałek mi napisała ,że wróci we wtorek.
Do swojej koleżanki powiedziała że wróciła w poniedziałek a ona zdziwiona że jej nie ma u mnie w domu.
W poniedziałek cały dzień mi mówiła,że siedzi u mamy a koleżanka zadzwoniła do jej mamy i mama jej powiedziała że wyjechała do mnie w poniedziałek.
To tylko jeden z przykładów.
Wcześniej miała kilku facetów ale oni spotykali się tylko z nią dla seksu bo mówli że lubi to i jest dobra w łóżku żaden się z nią nie związał.
Wcześniej nic o niej nie wiedziałem bo mało mi mówi o sobie.
Laska kłamie jak z nut i jest nie szczera kłamie ,mnie swoją koleżankę i nie tylko, Poza tym jest nie słowna. Jedno mówi drugie robi, mówi i obiecuje co innego a co innego wychodzi.
Niby mówi ,że bardzo mnie kocha i jej bardzo zależy i nie da mi odejść od niej.
Ale jakoś nie mogę jej zaufać.
Wiecie nie chce być Łosiem ani Frajerem.
Co w takiej sytuacji zrobić
Powiedzieć jej ,o tym wszystkim czy nic nie mówić i po prostu zerwać z nią i zakonczyć ten syf?
Nie chce być jakimś tyranem i ją kontrolować i przyłapywać na kłamstwach po prostu ludzie i jej znajomi sami mi to mówią żebym na nią uważał i otworzył oczy.
Ogólnie dobrze mi z nią i mieszka mi się też dobrze nie powiem też coś do niej czuje ale nie chce być okłamywanym a ona wie że jedyna na świecie to nie jest.

Skoro kłamstwa ewidentne, to chyba nie widzę innej możliwości jak zakomunikowanie jej, że to koniec bo nie masz do niej zaufania...
Chcesz cale zycie myslec o tym czy kobieta cie w ciula robi czy nie? Wiesz to juz nie bedzie zwiazek, codziennie bedziesz ja 'obserwowac', bo jej nie ufasz i nie widac przeslanek, aby ta dziewczyna zaufanie odzyskala. Nawet jak juz bedziesz ja obserwowac, to jak jej sie zechce, to i tak rogi ci przyprawi, a pozniej powie, ze byla 'u mamy' czy w kosciele.
Chcesz sie meczyc to zostan z nia, jak chcesz normalnego zycia i zwiazku polegajacego na partnerstwie i szczerosci - kopnij taka panne w dupke, tak zeby juz wiecej nie macila ci w zyciu i glowie...
"Świat wyszedł z orbit - mnież to los srogi karze prostować jego błędne drogi?"
... nie oglądaj się za siebie, bo ci z przodu ktoś przy***ie...
Nie czaje. Jak możesz być z nią 8 miesięcy w związku skoro 4 miechy temu pisałeś w innym temacie, że spotykasz się z laską, która traktuje Cię jak przyjaciela, ale Ty byś chciał czegoś więcej ? Z kolei w innym temacie pisałeś, że 7 miechów temu spotykałeś się z jakąś 26 latką i rzekomo był to świeży związek. A może to Ty żyjesz w świecie iluzji i kłamstw, a nie ona ?
Kurde, doprawdy jakiś mocno trefny egzemplarz kobiety się trafił, ewolucja chyba gdzieś natrafiła na komplikacje. Raz miała szansę, to zjebała- patrz rozwód i to z powodów, o których napisałeś (jeśli jej ex mówi prawdę). Drugi raz już po rozwodzie i znowu zapewne odpierdala podobne kwiatki, co kiedyś. Albo jest za głupia, żeby uczyć się na błędach i wyciągać wnioski, albo po prostu instytucja małżeństwa/monogamicznego związku to dla niej czarna magia. To jest właśnie taka osoba, która zasługuje na to, żeby być sama i nie spotkać już nikogo na swojej drodze, z kim będzie mogła ułożyć sobie życie. Tym samym, aby nie przyczyniła się do zasilenia gatunku ludzkiego. A jeśli ma ochotę pobawić się w relacje międzyludzkie, to niech pogra w Simsy, bo to widocznie jedyne, co będzie w stanie ogarnąć swoją dojrzałością emocjonalną.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Silny - nie patrz na to co mówi, patrz na to co robi.
Przemyśl te słowa i sam wyciągnij słuszne wnioski. Jesteś na dobrej drodze
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
szukasz stabilizacji, ale wchodzisz w bagno ew. ruchome piaski. wiesz o tym, a mimo to brniesz.. dobrze, że zatrzymałeś się na chwilę i zapytałeś sam siebie. przeprowadziłeś poprawną analizę, stwierdziłeś, że oczekiwania rozmijają się z rzeczywistością teraz czas na wnioski.
myślę, że panną trzeba poważnie wstrząsnąć (robiąc to dla swojego dobra, ale może również także pro publico bono..) zaczynsz kulturalnym pytaniem "matka dzwoniła w poniedziałek z pytaniem czy dojechałaś, zbudowali ostatnio jakąś nową drogę, że dojechałaś dopiero we wtorek ?"
i dalej w zależności od dynamiki dyskusji bez wrzasków i wulgaryzmów wymierzasz precyzyjne ciosy w każde kłamstwo, czy nieścisłość.
Jeżeli panna będzie szła w zaparte - każesz jej wypierdalać z chaty. Ja tego swego czasu nie zrobiłem, i bardzo żałuję.. myślałem, że honorowo będzie się samemu wyprowadzić romantyzm k.. jak z czarno-białych filmów.
musisz ustalić czy jesteś stacją główną, czy peronem przesiadkowym..
Szczerość szacunek zaufanie to są filary związku jeśli jakiegoś z nich nie ma, nie ma związku takie moje zdanie zawsze to jasno zaznaczam jak rozpoczynam jakiś związek:) (nie mylić zaufania z naiwnością oczywiście)
a po za tym (patrząc na wcześniejsze tematy) we wrześniu byłeś jej przyjacielem, w październiku postarzała się o dwa lata i miała 26 i nie chciała ci robić laski, a teraz ma 24 lata i sie nie układa ... a tak ogólnie to ona robi facetów w chuja a ty zamiast zerwać to mało tego jeszcze z nią zamieszkałeś, super ... ja bym sie jeszcze zaręczył i przepisał jej cały majątek
they hate us cause they ain't us
Opinie byłych są mało znaczące dla mnie, ale w tym przypadku się niestety pokrywają ze stanem faktycznym.
Ja bym już nawet nie próbował wyjaśniać sytuacji. Obojętnie jaki będzie wynik ewentualnej rozmowy w tym temacie, i tak w głowie będziesz miał cały czas zapaloną kontrolkę bezpieczeństwa.
Moim zdaniem runął fundament tej relacji, jakim jest zaufanie, i pozostaje tylko ewakuacja.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
Kop w dupę nie widzę innej opcji.
Dam Ci do myślenia
To jak myślisz, gdzie spędziła tę noc z poniedziałku na wtorek? Na dworcu? W hotelu? Bo napewno nie w domu rodzinnym.
Mówisz że chcesz normalnego związku, więc wiedz, że ta kobieta nie jest mareriałem na taki związek.
Nie chcesz być Łosiem i Frajerem? To powiedz jej to. Powiedz, że za wiele razy cię okłamała, że już jej nie ufasz i że to koniec.
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Chłopie co Ty jeszcze robisz w tym bagienku? To jest typ kobiety na przelotny związek a nie na stabilizację. Prawdziwe ja pani zobaczysz po dziecku, czego Ci nie życzę.
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Jaki związek?... nawet na przelotny się nie nadaje, chyba chciałeś napisać na jedną noc. Bawią się tacy w przelotne związki a potem zakładają tematy jak ten, niby nic ale coś ktoś poczuł i pytanie czy ona wali w chvja itp. Od takich panien to się trzyma z daleka bo potem same problemy są. Autor ma na tacy pokazane na kilku przykładach jak laska go obrabia na boku z innym i się pyta co robić!! Niby u mamusi a tymczasem nikt nie wie gdzie i z kim jest... leci w gumki jak chce z autorem
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Czemu nie na przelotny związek? Kolo jest z nią 8 miesięcy. Ja bym ją zostawił na zasadzie fucking friends i to wszystko. Ja już jestem trochę czasu z panią, która fikała dość mocno poprzednikowi i na razie sobie chwale. Jak długo? To się okaże
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
nie powtarzaj zdań których nie rozumiesz
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
hasto21 Mam wrażenie, że dodałeś ten wpis, żeby tylko dodać, nie znając jego znaczenia i sprawdzić, czy Ci ktoś czasem plusika nie da ...