Witam,nie będe opowiadał moich historii rozległe,aktualne problemy z którymi mam doczynienia są na forum,lecz nie o tym tutaj.
Tak no wracanie do byłych stereotypem odnosi się do myśli,przerabia tą samą książkę mimo że ją zna na pamięć.
Ludzie mówią,myślą ten się ujebał w tym bagnie,ale nadal będzie w nim siedział,wiadomo powroty w 99% konczą tak jak się konczyła pierwsza próba.Ci co wracają myślą będzie inaczej,to prawda jest często inaczej,ale problemy wracają,wspólny język już nie ten sam,podświadomość,że to drugi raz.Bądź więcej...
Więc zaczne moją historie,na wstępie powiem, że złamałem moją konsekwencje i postanowienie,ale wróć,rozstanie,wraz z nim droga bólu,niepokoju psychicznego,rozjebanego mózgu,myśli typu"moja panna,innej nie chce","była ideałem" mija miesiąc,otwarcie oczów okazuję jej wady,i księżniczka traci pozycje w głowie.
Zacząłem się spotykać z pannami,jedna ,druga ,tak do sześciu,rozdawałem kosza szybciutko,nie raniąc,szósta panna,swoim zaangażowaniem i taką podobną osobowością jeśli chodzi o emocjonalne podejście do byłej,wbija się na strefe mojego zainteresowania,ale że ja zbudowany odpowiednim podejściem do kobiet,po ostatnich spotkaniach,zbudowana pewność i wartość,nie zachwiana z dużą kontrolą robie w zasadzie z nią co chce (nie chodzi o sex...)lata za mną,obraża się nawet o to że jej buzi nie dałem na przerwie 2 lata młodsza ode mnie (18 lat teraz,96 rocznik,jakoś trafiam głównie na ten rocznik...),była wkracza do akcji,drapie strefe zainteresowania,gdybym był sam bez problemu by jej się udało to w chwile.Więc wariant awaryjny była zaklepana,okej to latają teraz dwie panny,aż do momentu w którym wkurwiła mnie panna aktualna,i stwierdzam że jest fałszywa,daje szanse byłej,wszystko pięknie miesiąć,i swoim zachowaniem,dokładnie kłótniami dałem jej przez to odczuć nie chęć do mnie,jak odbudować DLA SIEBIE to co miałem jeśli chodzi o atrakcyjność,bo nie umiem jej na nowo odnaleźć przez problemy...
nie bierz tak wszystkiego do siebie, wprowadz wiecej dystansu, luzu w swoje podejscia i zachowanie, a efekty beda murowane. Mniej analizuj
Jeżeli masz pytania - pisz PW
właśnie,już usłyszałem ,że za dużo analizuje,ale właśnie nie wiem w którym momencie straciłem kontrole,i to wszystko,i dlatego głowie się.
Ona mi powiedziała że zraziła się kłótniami i już ze 3 dni nie robie żadnych kłótni,i dalem zamierzam trwać w tym by nie kłócić się,ma nawrot depresji,i zamyka się w sobie...
Żyj tak byś miał co wspominać!.
to, że można bez obaw bzykać laski rocznik 96 jakoś mnie przeraża..
On jest rocznik 98 też jakaś abstrakcja,czasy już nie te trzeba się zbierać
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
z moja aktualną tylko to robiłem,ale nie po to ten temat założyłem...
Żyj tak byś miał co wspominać!.
94 jestem,ona jest 96 rocznik czytać ze zrozumieniem
Żyj tak byś miał co wspominać!.
gdybyś zamiast zakładać tematy poczytał już te które istnieją (o byłych itp.)
wiedziałbyś że była chciała tylko sprawdzić czy ma ciebie nadal na smyczy, czy nadal jestes emocjonalną pipką, dostała co chciała, rozjebała ci system i się znudziła ...
teraz wróciłeś do punktu wyjścia (na własne życzenie), konto masz drugi rok i zero progresu, o czym tu pisać ... dostajesz odpowiedzi których nie rozumiesz, bądź nie chcesz przyjąć do wiadomości, bo są niewygodne
they hate us cause they ain't us
KSUZ mordeczko powiedz mi szczerze, na chuj Ci to?!!!
Wszyscy tu jak pacierz odmawiają ' NIE - dla ex ' ale Ty myslisz ze Twoj przypadek bedzie inny od wszystkich
Chciales syfu to masz
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
Ta była to jeszcze inna, niż ta co jej byłego pobiłeś?
to jest ta
...
Żyj tak byś miał co wspominać!.
To dalej w sumie ten sam temat... Musisz tamten problem jakoś rozwiązać, bo o ile pamiętam był dość ciężkiego kalibru.
przechodziłem przez różne problemy,także cięzkie,nie pisałem tego na forum,bo sam je rozwiązywałem,ale teraz nie umiem zgryźć,tego poskładać tak fakty i rozwiązać,depresja to jednak poje bana choroba...,ale jednak wymagam innego zachowania
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Ostatnią nasze forum nawiedziła plaga tematów na temat powrotów do ex.
Ja rozumiem że nie każdemu chce się czytać tematów na 9 stron ( przykład R.I.P'a) ale błagam was te tematy niczym się od siebie nie różnią, każdy piszę to samo "nie wracaj do ex bo wiesz jak to się skończy"... i co ? gówno! Kolejne tematy o tym samym. Już pomijam fakt że z podstaw powinien zniknąć blog "Jak odzyskać dziewczynę. Jak wrócić do byłej."
A wszyscy zakładający te tematy będą robić swoje i płakać nad rozlanym mlekiem.
peace
Czy aby na pewno czytasz te tematy? :>
Owszem czytałem, i dla mnie odejście od ex to jest odejście. Jeżeli ona cię zostawi to przyjmij to na klatę i idź przed Siebie a jeżeli to była Twoja decyzja to nie ma co nawet zaczynać tematu.
Podejrzewam że chodzi ci o temat R.I.P'a. Fakt może to nie był temat stricte o ex, ale większość zgodnie mu kibicowała żeby do niej nie próbował wrócić bo skończy jak każdy (czyt. spuszczony w kibel)
czytałem,a zrobiłem inaczej,miałem ogarniętą głowe,dopóki nie zjebała się kontrola i chłodna głowa
Żyj tak byś miał co wspominać!.
to było do matthew
a no spoko:)
Żyj tak byś miał co wspominać!.