Witam!
Mam nie problem, ale brak w twórczości. Chcę zaplanować jakąś radkę, o której można powiedzieć:
-wyjątkowa, orginalna(przejrzałem wiele propozycji, ale wszystkie są "oklepane")
- taka, której nikt na pewno by jaj nie mógł zapewnić.
Przykład może: Zapowiedziałem pannie, że idziemy w jakieś mega miejsce i, że ma się ubrać równie mega. Odebrałem ją wszystko fajnie, siadamy na ławce i wyciągam czekolade z kieszeni. Ona zadowolona, z dystansem. Wyszło przezajebiście. Chciałbym mieć więcej takich w zanadrzu dla innych(efekt po tamtej był przezajebisty) Mam nadzieje, że czujecie o co mi chodzi.
taaaaa, ja czuję... Kolacja na dachu hotelu w Kuala Lumpur to będzie to!
a wiesz, ze temat już był? I co Ty na to?!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest, ale tylko pod warunkiem, że na tej kolacji będzie monte (btw. jestem w szoku, że nikt jeszcze o tym nie wspomniał). Ewentualnie piccolo pite w jednorazowych kubeczkach. To doda efektu.
Tej, niby wszystko oklepane, a samemu brakuje inwencji. Pomysł na zajebistą randkę to każdy by chciał, ale ruszyć głową to nie ma komu- parafrazując słowa klasyka.
I jeszcze takie pytanie pomocnicze na koniec: Czy ta panna jakoś się już wkupiła w Twoje łaski, autorze, że tak ze skóry dla niej wychodzisz z tymi spotkaniami i niemal jajko znosisz za każdym razem, aby było ciekawie? Uważaj, bo przeinwestujesz i przyzwyczaisz pannę do dobrego. Zacznie wychodzić z założenia, że w Twojej gestii leży ogarnianie zajebistego spotkania, a jej wystarczy tylko ładnie wyglądać i pachnieć.
"Don't trust the smile, trust the actions"
kur..... po malajsku to będzie "pencuci mulut 'Monte'"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Przejrzałem forum, nie znalazłem
Nie pierdol tylko rób
o pomysłąch na randkę? Nie znalazłeś?
to przejrzyj jeszcze raz w czasie lotu do Malezji
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Więc nie zrozumiałeś idei
Nie pierdol tylko rób
Poczytaj wpisy na blogu użytkownika lego.
Pytanie jest dla Ciebie taki, dlaczego na siłę chcesz wymyślać takie randki ? Najlepsze pomysły same wpadają do głowy, kiedy jesteś otwarty i nie myślisz o pierdołach.
Jakie masz przekonanie na temat lasek i randek ? Bo ja tu widzę kilka:
- musisz starać się o kobietę
- "standardowe" randki są złe
- muszę być oryginalny
- "ja" nie wystarczę, więc muszę nadrobić superhiperodjechaną randką.
A tematów takich na forum jest miliard więc nie pierdul. Oczywiście te przekonania są moim domysłem, ale zweryfikuj je.
Pędzę z wyjaśnieniami. Te cztery podpunkty byłby jak najbardziej trafne gdyby mój cel był jasny, a nie jest. Po pierwsze wymyślam coś, wyczytuje, i wprowadzam w życie i nie koniecznie z jedną panną. Jest ich trochę w tym momencie. Weryfikuje wszystkie + i - by była jeszcze lepsza, a jest to może w błahym celu. Chciałbym zawsze mieć coś w zanadrzu. Spontan tego nie oddaje. A teraz odniesienia po kolei do Twoich uwag:
)
-Nie chodzi tu może o staranie się a pokazanie siebie od strony nieprzeciętniaka(naturalnie z umiarem)
-nie nie są złe, ale jak już wyżej wyjaśniłem cel jest inny
-nie muszę a w jakiejś sytuacji mogę
-zawsze JA na pierwszym miejscu tylko, że kwiatki poza wodą i słońcem potrzebują dwutlenek węgla( jeśli poczujesz aluzję
Nie pierdol tylko rób
Beku, ale nie da się pokazać od strony "przeciętniaka" będąc "przeciętniakiem". No spójrz, pytasz na forum o randevu, wszystko fajnie i fajerwerki po to aby nie być "przeciętniakiem", ale i tak nim będziesz bo co prawda pomysł twój by nie był.
Wiesz, ważniejsze jest chyba to co Ty o sobie myślisz, niż to co sądzi o Tobie dupa, ale jak chcesz myśleć "jestem przeciętniakiem" mimo tego, że ona uważa inaczej ( Ale z biegiem czasu na bank to myślenie się zmieni ) to twoja sprawa.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Nie potrafię przelać tego co myślę w słowa a tym bardziej na ten e-papier. Newermajnd. Dzięki za jakiekolwiek odpowiedzi
Nie pierdol tylko rób
wez ja na paintball, do lunaparku, aquaparku, na lodowisko, na mecz hokeja, na lot paralotnia, kurwa na zjazd militarny, na dni otwarte remizy strazy pozarnej, do salonu mercedesa na jazde testowa, muzeum lotnictwa, kurwa do kopalni soli w Wieliczce, na misje do Afganistanu, na roczne szkolenie do CIA, wstap z nia do Kropusu Pokoju i jedzcie do Malezji, przyplyncie wplaw Kanal Sueski. Japierdole czlowieku, tak trudno na poczekaniu wpasc na jakis pomysl? Nie planuj jak slubu i wesela, po prostu umowcie sie i wymyslaj jak juz sie spotkacie.
Ale najwazniejsze.
.
.
.
.
.
.
.
.
Miej przy sobie monte.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
O co wam chodzi z tym monte? Bo nie ogarniam
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Exactly, powstala swego rodzaju beka, gdy dosc niedawno inny user kupil je na spontanie, poszli na jakies wzniesienie, odpalil swieczki w telefonie i zapuscil Arctic Monkeys. Na jego blogu, gdzie o tym napisal, zostalo napisanych mnostwo komentarzy uzytkownikow podniecajacych sie tym pomyslem w stylu: 'ale zajebisty pomysl', 'tez musze wyprobowac z tym monte' itp. I tak juz zostalo, ze monte to 'zajebista rutyna' ;p
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Exactly, powstala swego rodzaju beka, gdy dosc niedawno inny user kupil je na spontanie, poszli na jakies wzniesienie, odpalil swieczki w telefonie i zapuscil Arctic Monkeys. Na jego blogu, gdzie o tym napisal, zostalo napisanych mnostwo komentarzy uzytkownikow podniecajacych sie tym pomyslem w stylu: 'ale zajebisty pomysl', 'tez musze wyprobowac z tym monte' itp. I tak juz zostalo, ze monte to 'zajebista rutyna' ;p
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Kup gramofon z jakimiś zajebistymi płytami + świeczki i wino. Może trochę musisz zainwestować na początku, ale po którejś pannie z kolei zwróci się z nawiązką.
no ja aktualnej pannie, jak ja wzialem do siebie, to gramofon odpalilem dopieor jak sie porzadnie soba zajelismy. Moje zdanie jest takie, ze fajerwerkiem i bajerem to masz byc TY sam i to co robisz, a nie te wszystkie rzeczy ktore maja fruwac i blyszczec wokol, to tylko dodatek do twojej "zajebistosci"
Zgadzam sie, ale niekiedy samo spotkanie moze sie zwyczajnie nudzic. Ja uwazam, ze te wszelkie urozmaicenia sa czasem poniekad zwyklym pretekstem, zeby samemu sie moc rozerwac, a dodatkowo mozna sprawdzic jak rozrywkowa jest laska.
Natomiast jak sie chce lekko zamulic, to dobre sa miejsca gdzie jest np. szisza itp.
Dlatego tez, na randkach mozna nie tylko dazyc do kc, ale dodatkowo samemu sie rozerwac.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
rób że chłopie to co czujesz bo wyjdziesz jak Sztywny Pal Azji.
Jak zrobiłeś na dziewczynie dobre wrażenie na pierwszej randce, widać z jej strony zainteresowanie to nie ździwiaj jak dzik.
Masz działać przy każdej okazji a nie planować zajebistej randki żeby akurat w ten jebany dzień ją pocałować.
Zrozum że piękne nawet przypadkowe kobiety lubią towarzystwo facetów, czują się wtedy spełnione - to logiczne. Każda kobieta na którą zwraca uwagę facet czuje się lepiej. My mamy podobnie.
Laska zaprasza cię na spotkanie do parku, podoba ci się, świetnie się dogadujecie. Były fajerwerki? Przyzwolenia na monte nie było? No i teraz powinieneś zakapować o co tu biega.
Szanuj ojca, matkę i dbaj o samego siebie i o szacunek do siebie. Nie bądź klaunem bo wpadniesz po uszy w pułapkę pua.
Może trochę przesadzam bo temat wałkowany i błahy, ale od tego się zaczyna. Masz jej sprawić przyjemność - obojętnie jaką metodą.
Edit. Dam ci jeszcze przykład. Kiedyś kupiłem fajne winko, i poszedłem z dziewczyną do parku na wzgórze. Było tak chujowo, że do tej pory mam niesmak. Lepsza atmosfera jest jak z mamuśką piwko piję na balkonie.
Kpina jednym słowem. Myślę sobie chłopie, gadane masz to na chuj chcesz być romantykiem w nieodpowiednim momencie.
Następnym razem poszedłem z inną dziewczyną na rynek. Usiedliśmy sobie na ławce i obserwowaliśmy ludzi którzy tam łazikują i rozmawiają, gestykulują. Byłoby to całkiem normalne gdyby nie to że podkładaliśmy im głosy, w większości ja / ale próbowałem nauczyć tego swoją partnerkę. Genialna zabawa
Czasem to samo robię przy wyciszonym telewizorze na imprezie bo ludzie proszą.
I co? Rób to w czym jesteś dobry i co cię interesuje. Zapunktujesz na początku a później już wyluzujesz.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.