Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem w mojej głowie

12 posts / 0 new
Ostatni
manfred__86
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Będzin

Dołączył: 2013-10-21
Punkty pomocy: 14
Problem w mojej głowie

Może zacznę od początku. Byłem z kobietą w kilkuletnim związku, po ślubie, ale niestety dostałem "po rogach", co wpłynęło znacząco na moją psychikę. Po kilku miesiącach doszedłem do siebie i zacząłem żyć jak człowiek. Imprezy, nowi ludzie, dziewczyny, itd. W pewnym momencie poznałem pewną dziewczynę. Na początku nie myślałem o niej poważnie, chciałem się bawić. Dodatkowo od różnych ludzi słyszałem niepochlebne opinie na jej temat. Rzeczywiście była bardzo otwarta na kontakty, rozrywkowa. Powodowało to, że faceci się nią interesowali. Ja zacząłem się angażować. Minęło pół roku, a ja nadal jestem z nią. No, ale w czym problem? A no w tym, że odkąd zaczęło mi zależeć to jestem chorobliwie zazdrosny...Myślę, że ma to związek z tym co zrobiła moja była, siadło mi to na psychikę. Obecna powiedziała mi, że miała w swoim życiu okres w którym miała sporo partnerów, jednak kiedy była w związkach nigdy nie zdradzała. Mimo, że jest 2 lata młodsza ode mnie, to bardziej doświadczona w tych sprawach. Niedawno okazało się, że te wszystkie zawirowania w jej życiu były spowodowane sytuacją w domu. Miała dość wszystkiego, był alkohol, inne używki no i wiadomo...A ja mam chyba coś z głową bo oprócz tej zazdrości to mam takie uczucie, sam nie wiem jakie...kiedy pomyślę, że ten czy tamten ją miał i robił z nią to i tamto, to czuję w sobie gorycz, przykrość, wkur****ie, sam nie wiem jak to nazwać. Rozum mówi, że to już było i nie powinienem osądzać, za coś co było kiedyś tam zanim ją w ogóle poznałem, ale nie mogę się pozbyć tych uczuć. Nie wiem, czy to jest jakaś zaniżona samoocena czy co...? Ona mnie zapewnia, że jest mi jej ze mną dobrze i że jestem dobrym człowiekiem i jej nadzieją, bo do tej pory spotykały ją same złe rzeczy i ludzie. W łóżku jest dobrze, nawet bardzo. Mówi, że to jedna z podstaw, bo gdyby tak nie było to związek nie miałby sensu. W gruncie rzeczy też tak uważam. Dlaczego więc tak się czuję?

Czekam na wasze konstruktywne wypowiedzi. Może ktoś zechce podyskutować na ten temat. Pozdrawiam

TeTris
Portret użytkownika TeTris
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: Cotidie Morimur
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-08-29
Punkty pomocy: 957

Moim zdaniem to po pierwsze popracuj nad poczuciem własnej wartości, a po drugie mogło Ci sie zainstalować jakieś przekonanie w stylu "każda kobieta zdradza"

Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.

Anarky
Portret użytkownika Anarky
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Kraków/Rzeszów

Dołączył: 2013-09-19
Punkty pomocy: 3303

'' .A ja mam chyba coś z głową bo oprócz tej zazdrości to mam takie uczucie, sam nie wiem jakie...kiedy pomyślę, że ten czy tamten ją miał i robił z nią to i tamto, to czuję w sobie gorycz, przykrość, wkur****ie, sam nie wiem jak to nazwać. ''

Mialem tak ze swoją partnerką, miałem to samo uczucie!!!

Jak się radziłem? Pisałem na starym koncie tutaj taki sam temat - to mnie wysmiali od piesków, ratlerków ze sikam pod siebie z byle jakiego powodu ale mialem w dupie ich slowa bo byłem tak zakochany, do dnia dzisiejszego nikt nie dał mi odpowiedzi która w 100% by mnie wtedy usatsfakcjonowała..Smile

Teraz zmienilem sie, swoj charakter, swoj pogląd na to wszystko. Musisz ochłonać z emocjami, zajać się czyms drugim - czyms takim co nie pozwoli Ci w 100% o niej mysleć, zaśwriujesz jak tak dalej pojdzie.. Ale pamiętam te emocje - naprawdę, masakra.

Jakies hobby / praca / pasja / zainteresowania .. musisz sie uwolnić, przystopuj!

co do zazdrosci o bylych facetów to ona byla, jest i bedzie w nas zawsze .. ale to raczej kwestia męskiego honoru '' szkoda ze to nie ja bylem tym pierwszym Wink ''

Oby te Twoje emocje nie przerodziły się w obsesje.

Jeżeli masz pytania - pisz PW

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Dlaczego więc tak się czuję?"

Najprawdopodobniej jest to spowodowane biologią. Mamy wbudowany radar i ten radar daje nam pewne sygnały, znaki i nie należy tego lekceważyć. Nie bez powodu odczuwamy strach, złość oraz zazdrość. To takie wrodzone instynkty obronne. Grunt to się rozeznać w tych sygnałach i nie przesadzać z odczytem ani nie lekceważyć.

TYAB
Portret użytkownika TYAB
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30+
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2013-10-17
Punkty pomocy: 1942

Masz dwa problemy, które wynikają z Twoich przekonań.

1. Masz niską wartość siebie. Jak ktoś Ci wyżej napisał musisz nad tym popracować. Jak to zrobić? w tej sytuacji? Musisz szukać swoich granic psychicznych i je przekraczać, robić rzeczy niemożliwe, co inni mówią, że się nie uda. Boisz się, że ją stracisz, ona jest widać bardziej doświadczona seksualnie od Ciebie i to też Ciebie kuje gdzieś w sercu. Ja kiedyś też miałem niską wartość, ale teraz mam wyjebaną w kosmos wartość siebie, czasem nawet przesadzam i niestety to jest moja wada bo zdarza mi się zadzierać nosa hehe, ale z drugiej strony wole być taki niż chodzić skulony. Bardzo pomogła mi praktyka Tantry, po prostu uważam, że bije w seksie na głowę hmm... myślę że sporo facetów, wiem to wygląda że się chwalę, ale Tobie tez to polecam. Poczytaj o tym, dotrzyj do materiałów do osób, które szkolenia robią z tego, jak coś to dam Ci namiary na priv. Jak osiągniesz orgazm bez wytrysku to Twoje życie się zmieni ja Ci to gwarantuje i jakość związku tez się zmieni bo Twoja kobieta wątpię, że doświadczyła seksu tantrycznego i jeśli nie będziesz jej bił, poniżał, zdradzał, w dodatku dasz jej od czasu do czasu jakieś emocje i oczywiście seks tantryczny to zobaczysz jak Twoja pewność siebie skoczy. Goście będą nadskakiwać jej, ale ty wiesz że w sprawach łóżkowych Cię nie pobiją. Kobietę można do siebie przywiązać bardzo dobrym seksem. Będziesz miał Takie przekonanie potem, że jakby odeszła od Ciebie to drugiego takiego nie znajdzie, siłą rzeczy będziesz miał wyjebane i będzie jej strata. Zazdrość bardzo szybki minie.

2. Twój drugi problem to wkurwiasz, że że miała ona kilkunastu partnerów czy tam więcej. Powiem Ci, że rzadko się zdarza, żeby kobiety miały 1-2 partnerów. Nawet jak są w związkach to nie rzadko zdradzają, tylko one się tym nie chwalą. Twoja była szczera więc wyluzuj. Jak spytasz faceta ile miał kobiet to tę odpowiedź dziel przez 2 albo przez 4. Jak spytasz kobiety ile miała facetów to mnóż jej odpowiedź razy 2:). Taka prawda kobiety kochają seks i musi to do Ciebie dotrzeć i każda kobieta która ma +20 lat lubi szaleć, aczkowlwiek robi to dyskretnie.

Dam Ci do myślenia

OnlyP
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Oleśnica

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 0

"Kiedy pomyślę, że ten czy tamten ją miał i robił z nią to i tamto, to czuję w sobie gorycz, przykrość, wkur****ie, sam nie wiem jak to nazwać."

Kilka rad, było bardzo ciekawych. Sam nie wiem czy nie skorzystam z tej o seksie tantrycznym.

Ja mam dla Ciebie jedną radę, która mi bardzo pomaga walczyć właśnie z takimi emocjami jakie są u Ciebie. Nie chodzi mi tutaj o zazdrość o kobietę, są dość często w naszym życiu takie sytuacje i osoby przez które chodzimy zdenerwowani, roztrzęsieni. Ja sobie radzę z tym trenując jakieś sporty, najlepiej to wychodzi przy indywidualnych: piłka i kosz, rakieta i ścianka, rękawice i worek, kilka km biegu, przepłynąć kilka basenów... Mi i wielu innym osobą to pomaga, pozwala to wyrzucić z siebie negatywne emocje, poprawia samopoczucie i sprawność fizyczną, która przydaje się w wielu rzeczach.

Tylko i wyłącznie Ja. Nie zawsze sam.

manfred__86
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Będzin

Dołączył: 2013-10-21
Punkty pomocy: 14

Dzięki za wszystkie wypowiedzi.

Ananas - to samo powiedziała mi moja kobieta, że nigdy nie będę miał pewności, tak samo jak i ona, trzeba sobie po prostu zaufać.

TYAB - myślę, że masz rację. Po dobrym seksie, moje poczucie wartości idzie znacząco w górę, lecz nie ma co się oszukiwać, na pewno są lepsi ode mnie. Miałem/mam problem z tym, że za szybko dochodzę. Dosłownie kilka ruchów i czułem, że zaraz będzie koniec. Po części nauczyłem się to kontrolować. Natknąłem się na stronę o wielokrotnym orgaźmie u mężczyzny i coś tam zacząłem próbować. Nie wiem, czy osiągnąłem to co było tam napisane, ale w każdym razie udawało mi się powstrzymać wytrysk i kontynuować, tym raze znaczie dłużej. Chętnie jednak będę kontynuował naukę, którą ostatnio zaniechałem. Odezwę się na priv w tej sprawie. Co do drugiej części twojej wypowiedzi to pewnie masz rację. Moja obecna jest bezpeśrednią osobą, ale ogólnie nie chwaliła się ilu to miała partnerów. W sumie wyszło to jakoś samo w rozmowie. Po części sam się domyślałem, kiedy rozmawialiśmy o seksie, że było ich sporo. Powiedziała mi, że nie będzie udawać świętoje**iwej, jak większość kobiet, które w rzeczywistości robią lody po kątach Wink

Cóż, pozostaje mi chyba pracować nad sobą, tak jak mi tu radzicie. Ostatnio zmieniłem pracę i tak sobie "polepszyłem", że nie ma mnie od rana do nocy w domu, niekiedy nawet i soboty. Tylko praca, jedzenie, spanie...nie mam na nic czasu. Czas chyba to zmienić. Mam zamiar wrócić na siłownię, którą już dwa razy przerywałem z różnych przyczyn, no i oczywiście praktyka tantry, bo to chyba będzie kluczowe dla mojej psychiki

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"no i oczywiście praktyka tantry, bo to chyba będzie kluczowe dla mojej psychiki"

Jeżeli ty będziesz zmieniał swoje życie, a bo niunia musi mieć lepszy orgazm, a bo niunia musi mieć lepszego pakera w łóżku, a bo niunia jest szczera i muszę zmienić swoje zasady i przestać się brzydzić tym, że już wielu ją miało, itd. to może się wkrótce okazać, że żyjesz pod jej dyktando czyli tak jak ona chce - ergo to ona steruje związkiem.

"Ona mnie zapewnia, że jest mi jej ze mną dobrze i że jestem dobrym człowiekiem i jej nadzieją, bo do tej pory spotykały ją same złe rzeczy i ludzie"

yhym na bank ... jesteś jej wybawicielem bo ona tak powiedziała. Tylko żeby ci od tego jej słodkiego pierdzenia w głowie się nie poprzestawiało. Na moje oko to ty się za bardzo w nią wkręciłeś. Jak baba ma złą opinię, sama potwierdza, że wielu miała, a w domu były używki, wóda itp. to trzeba uważać. Pierwsze miesiące znajomości z babą ZAWSZE są najlepsze, ale później różowe okulary spadają z nosa i człowiek widzi coś na co wcześniej nie zwracał uwagi lub też udawał, że czegoś nie widzi. Wyluzuj i ochłoń trochę. Baw się z nią, fajnie spędzaj czas, ale by zaufać człowiekowi to trzeba go bardzo dobrze znać, a nie dlatego, że ktoś opowiada głupoty iż trzeba sobie zaufać. Zaufać babie w XXI wieku po 6 miesiącach wspólnej znajomości ??? Na łeb spadła czy jak ?! Trzeba to się wzajemnie poznawać, a nie ufać po tak krótkim czasie. Tak się w życiu nie da, że pewne sytuacje po prostu wymazujesz ze swojego życiowego CV. To się nie dzieje.

Przykładowo taka sytuacja (fakt z życia) - baba w przeszłości stukała się na lewo i prawo i obecnie ma chłopaka. Ale to jej nie przeszkadza by publicznie podszedł do niej inny chłop (który ją kiedyś bzykał) i ją tulił do siebie oraz całował i szeptał do ucha. Ona jakoś nie oponuje. Dlaczego ? Bo dla niej to jest chleb powszedni, a chłop z którym jest akurat tego nie widzi.

Wraz z doświadczeniem tracimy niewinność i niektórzy sztukę miłosną zamieniają w łóżkowe rzemiosło. Natomiast dobry rzemieślnik, a pełen pasji student rzemiosła to dwie różne sprawy. Serduszka kobiet po czymś takim (wielu partnerach) zaczynają twardnieć bo seks nie jest już czymś szczególnym, a ogólnym. Zanika aura miłości i niewinności, a pojawia się wyrafinowanie. Tracimy ciekawość, a nabieramy rutyny. Dlatego przykładowo 40 letnia baba potrafi takie cuda nawywijać w łóżku, że ty będziesz mieć kurwiki w oczach przez następny miesiąc. I ona cię tym owinie wokół palca. Ale ona jest tylko wspaniałym rzemieślnikiem, gdyż pasję zostawiła z jakieś grube kilkanaście lat temu. I jeżeli ktoś chciałby zdobyć serce takiej dobrej rzemieślniczki to może się mocno zdziwić bo serduszka to już tam od dawna nie ma, a jest zołzowatość.

Dlatego z tym zaufaniem po 6 miesiącach to można nieźle popłynąć. Ja to nawet samemu sobie czasem nie ufam, a co dopiero babie i to jeszcze po 6 miechach ... No naprawdę ...

manfred__86
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Będzin

Dołączył: 2013-10-21
Punkty pomocy: 14

To nie tak, że ja się będę dla kogoś zmieniał. Ja chce to zrobić dla samego siebie.

Zdaję sobie sprawę, że żeby wypracować zaufanie potrzeba dużo czasu, tylko że tu nie w tym rzecz. Ja rozmawiałem z nią o tym, że jestem zazdrosny i w ogóle o moich uczuciach, no i doszliśmy do tego, że trzeba mieć do siebie trochę zaufania. Przecież nie mogę non stop myśleć, że sie może puszczać, albo że się puszcza jak mnie nie widzi? Ja to wiem, ale myśli w mojej głowie się same pojawiają. To nie jest tak, że ona sie szlaja po nocach bóg wie z kim i gdzie, bo gdyby takie sytuacje miały miejsce to już by mnie dawno tu nie było:) Z drugiej strony rozumiem to co tu napisałeś. Czasami możesz być z kimś przez 20 lat i tak naprawdę go nie poznać... Bolesne jest to co napisałeś, i to MOŻE być prawda w niektórych przypadkach, jednakże czy całe swoje życie mam podporządkować takim myślom? Czy jeśli ja spałem z 10 kobietami to czyni to ze mnie kogoś niezdolnego do normalnego związku? Co jest lepsze, dziewczyna kóra miała 10 facetów i przyznała się do tego czy cichodajka która miała 25-ciu i gra świętą i cały świat myśli, że jest bardzo porządna? A znam osobiście takie osoby. Mają pracę, niektóre nawet rodziny, a prują się gdy tylko jest okazja, jednak najbliższe otoczenie uważa je za wzór.