Witam,
Otóż w ramach plastra po niedawnym zerwaniu postanowiłem poderwać jakąś dziewczynę. Oczywiście flirtuję prawie z każdą i całkiem, całkiem mi to idzie.
Do sedna. Na siłowni gdzie chodzę jest obłędna trenerka. Podoba mi się już od dłuższego czasu, wydaje mi się że ja jej też (albo to moja sugestia). W każdym bądź razie gapi się na mnie dość często.
I teraz kontekst. Wokół niej jest zawsze w chuj paziów, podrywaczy, zawsze z kimś rozmawia i ogólnie rzadko kiedy bywa sama. Myślę, że jak już uda mi się z nią spokojnie porozmawiać to będzie moja, ale jak to zrobić? Nie chcę przedzierać się przez tłumy tych koleżków, żeby być kolejnym co smali do niej cholewki.
Jakie macie pomysły, żeby ją dorwać? Jakie otwieracze zastosować, żeby nie być banalnym? Pytanie o jakieś ćwiczenie odpada, skoro widać po mnie że się na tym znam. Nie chce popaść w banał.
A kto powiedział, że musisz zagadać na siłowni . . . Przecież pewnie ona nie jest tam non stop i stamtąd wychodzi
Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .
Piękna trenerka na siłowni to tak jak piękna barmanka za barem. Suko tarcza uniesiona wysoko i ciężko przez nią się przebić. Jak będzie ćwiczyła podejdź i powiedz że zajęła Ci maszynę ale może robić z Tobą trening. Jak będziesz ćwiczył nie zwracaj na nią uwagi możesz nawet ją potraktować negiem np że jej technice widzisz braki (zrób to tylko z wielkim uśmiechem). Później tak jak radzi @Capii dorwij ją poza siłownią jak np będzie z niej wychodzić.
Szukasz plastra? Co ty kobieta czy jak? Myślałem że bycie mężczyzną polega na nie zniżaniu się do ich poziomu...
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Nie banalny otwieracz? "Dawaj mała, dzisiaj będziesz mnie asekurować.".
Jak złapiecie kontakt wzrokowy i będzie stała w grupie zawsze możesz skinąć ręką z uśmiechem na twarzy aby podeszła... jak się podobasz tak jak mówiłeś powinna przyjść, jak nie to ćwiczysz dalej, ot co.
Jak podejdzie możesz coś rzucić, że ją uratowałeś z tego kółeczka adoracji blablabla
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
- Ciebie JESZCZE nie znam. Jak masz na imię?
- Jola.
- Wczoraj upiekłem kurczaka z dużą ilością czosnku. Niezły był. Czym ty doprawiasz mięso w kuchni?
Heh, możliwe. Napisałem, że myślę bo wydaje mi się, że ja też wpadłem jej w oko co w połączeniu z moją gadką powinno czymś zaowocować. Gorzej jak się mylę i ona na mnie nie leci, albo jednak spłonę ze wstydu onieśmielony jej urodą i zacznę pieprzyć jakieś głupoty.
No i może też mieć chłopaka, o którym nie wiem.
Dzięki wszystkim za rady
jak będzie na bieżni zapytaj
Dokąd tak biegniesz ?
a tak na serio piszesz że masz gadane a boisz się zagadać do pizdy takiej jak każda
zajrzyj w gacie jak coś tam masz to do dzieła
powodzenia
Na silowni sie:
1) trenuje
2) nie pajacuje
3) nie zaimponujesz jej glupimi gadkami
4) jest w pracy
5) moze tym: http://www.youtube.com/watch?v=j...
Czyli? Jak ją w takim razie poderwać?
już Ci kilka osób to powiedziało POZA siłownią (obiektem jej pracy) - czyli jak poderwać na ulicy.
To trochę bez sensu, bo nigdy nie widziałem jej jak wychodzi. Musiałbym ją śledzić, albo czyhać na nią jak jakiś sajko.
ja bym odpuścił, siłownia to miejsce do którego wracasz i jak spalisz to będzie gęsta atmosfera, podobnież jak w pracy:
nie sraj tam gdzie jesz
they hate us cause they ain't us