Siemkaaa Panowie.
Zwracam się do Was z prośbą o radę.
jestem llaska lekko ponad rok czasu, ona ma 18 lat, ja 19. W ub roku zmieniła szkołę na "typowo męska " - technikum informatyczne, ona jest w jedynej klasie LO w całej szkole. Nomi od tego czasu zaczęły się jej pisania z coraz to kolejnymi kolezkami z nowej szkoły. Początkowo nie zwracałem na to uwagi, do czasu gdy spotkała się kilkakrotnie z jednym z nich. Wtedy zaczął się mój niepokój, mówiłem jej ze nie podoba mi się to ze się z nim spotyka, ona mówiła ze to tylko kolega. Po jakimś czasie powiedziałem definitywnie jej ze nie chce żeby z nimmsie spotykała sam na sammbo to mi najzwyczajniej w świecie śmierdzi. Ona przyznała wówczas ze on ją podrywal,próbował całować etc ale ona nie dawała mu się, aż w końcu przestała się z nim spotykać bo z tego co powiedziała " zrozumiałe. Ze chce tylko mnie, i że źle robiła spotykając się z tamtym ". Szczera rozmowa- powiedziała mi ze spotykała się z nim bo ja nie byłem o nią zazdrosny. Po przemysleniu sprawy doszedłem do wniosku ze wręcz trochę przesadzalem bo owej zazdrości wgl nie okazywalem, i mogła ja tom "boleć". Od tego czasu starałem się jako tako okazywać zazdrośc.
Wcześniej z tamtym gościem bardzo dużo pisała, ostatnio przyznała się ze dalej z nim pisze, napatoczyl się też kolejny amant. Ogólnie ona bardzo często wspominał ze z tym gadala z tym gadala, że tamci się na nią gapili, że tamten ja zaczepil. - wszystko to w szkole - w szkole przewaga facetow, a ona jest zajebiscie ladna to i adoratorow nie brak.
No i przechodząc do spraw - po pierwsze jak traktować te jej opowiadania o tych co ja podrywaja? Zlewac? Sam nie wiem czasem co mam z tym fantem robić :3
Po drugie- drugi z kolesiow ostatnio zaprosił ja na lyzwy...ja nie mam zaufania juz do niej po tych spotkaniach z poprzednim amantem, nic jej na to nie powiedziałem. Nie chce jej zabraniać,a z drugiej strony niemufam jej już tak bardzo.... Jaak podejść do sprawy? Wkurwiajacy są Ci goście, ale jako tako radzilem sobie do tej pory, teraz jestem ciut rozdarty.
Pozatym - moja dziewczyna od zawsze wolała meskei towarzystwo co też mnie dość mocno irytowalo, więcej kolegów niż koleżanek wiec ciężko było z tym sobie radzić.
W związku ster cały czas po mojej stronie, sex jest, fochow ja oduczylem, zazdrosna tez bywa bardzo, ale właśnie te kwestie jej preferowania męskiego towarzystwa mnie strasznie trapia. D
Proszę omjakies sugestie - cóż poczynić?
Które konkretnie masz na myśli?
Okey! To będzie do poprawy! Dzięki!
To informatycy... jesteś bezpieczny.
A tak poważnie mówiąc na Twoim miejscu zgodziłbym się aby sobie poszła i oświadczył że też idę z koleżanką na spacer, oczywiście bez żadnych wyrzutów. Jeśli się jej to nie spodoba, porozmawiajcie. W końcu robisz to samo co ona, powinna się ogarnąć, jeśli nie - rób co uważasz. Jeśli zupełnie nie znałbym tych facetów, a panna nawet nie raczyłaby mnie im przedstawić tak abym wiedział z kim mam do czynienia, zakończyłbym to.
Laska jest ewidentnie głupia, ona sama powinna sobie zabronić widywania sie z facetami ktorzy chcą od niej jednego - flirtu.
Postaw sprawę jasno - ze nie masz zamiaru tolerować jej chlopaczkow od slabych bajerek, a jak ja to jara to niech sobie idzie do nich a Tobie da spokoj. Stary, wiecej stanowczosci w tym wszystkim
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Może masz rację...tyle że Ci chlopaczkowie to chyba wszyscy jej znajomi i Ci nieznajomi tez :3
Byłem w zwiazku z laską do ktorej podbijali kolesie - odrazu ich olewała, bo wiedziala ze to nic dobrego dla zwiazku. Znajomy, nieznajomy - jak chce ją ruchać / calować / flirtować to niech ona mu przegada do rozsądku. Szczera i konkretna rozmowa z nią pomoze. Badz konsekwetny w czynach, to co powiesz jej - wykonuj, a raz dwa sprobwadzisz ją do kąta, niech wie ze nie moze sobie pozwolic na takie gierki z Toba.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Ja bym jej powiedział, że skoro ona chce mieć takiego pieska, to Ty też, po czym wyjąłbym telefon i przy niej zadzwonił do jakiejś laski, umówił się z nią. Jej całą gierkę szlak by trafił.
A kiedy zrozumie swój błąd i przyzna się do niego to porozmawiałbym z nią, że nie mam ochoty na takie włażenie na głowę i sprawdzanie na ile jej pozwolę. Powinna zdawać sobie sprawę co ma do stracenia i odwrotnie.
Na koniec zacytuje klasyka: "Żeby zdobyć kobietę, nie możesz bać się jej stracić".
popieram,
graj autorze w swoją grę, bo na razie grasz w jej pomijając to że nawet zasad nie znasz.
Nie dawaj się wplątywać w takie coś. Chociaż w wieku szkolnym to wszystkiego się jeszcze spodziewać można. Koleżanki pewnie jej doradziły jak wzbudzić w tobie zazdrość.
A ona wzięła sobie to tak do serca że ślepy by zauważył i wychodzi z tego komedia.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
''A ona jest zajebiscie ladna'' hahha
Prawie tak jak Kourtney Bonusa BGC
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Laska Cię bajeruje jakimiś durnymi tekstami a Ty jeszcze skaczesz koło niej jak zwykły kundel! Dawno się nie uśmiałem jak po przeczytaniu tego tekstu: "powiedziała mi ze spotykała się z nim bo ja nie byłem o nią zazdrosny. Po przemysleniu sprawy doszedłem do wniosku ze wręcz trochę przesadzalem bo owej zazdrości wgl nie okazywalem, i mogła ja tom "boleć". Od tego czasu starałem się jako tako okazywać zazdrośc." K**a tylko dureń uwierzy w takie tłumaczenie, spotykała się z nim bo szuka innego, tylko czekaj aż Ci pomacha na dowidzenia. Ona ewidentnie szuka i w końcu znajdzie, takim zachowaniem pokazuje, że ma Cię w dupie, jesteś tylko opcją, nie szanuje Cię, żaden szanujący siebie facet nie pozwoli na to aby dziewczyna spotykała się na boku z innym! Jeśli już do czegoś takiego dochodzi to się taką wyrafinowaną pannę kopie w tyłek, obraca na pięcie i idzie w swoją stronę... a nie tak jak Ty okazuje zazdrość i chvj wie co jeszcze!!!!!!!!
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Czytać Gracjana po lewej, do jasnej cholery! Podstaw nie przerobiłeś! Jeśli na imprezie twoja laska łasi się do innego kolesia, masz też zacząć podrywać inne panienki. Tylko w ten sposób dasz jej nauczkę. Nie tam rozmowy, zazdrości, smsy, sresy. Umów się z 2 - 3 innymi dupami, najlepiej jej koleżankami.
Jak dziewczyna ma ogarniętego faceta, to jej ani przez myśl nie przejdzie inny kutas, nawet jak na co dzień pływa w kutasów morzu.
Jaja pogubiles chlopie...
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
to moj pierwszy zwiazek, ucze sie zyc w zwiazku i do czasu jak trafili sie Ci dwaj mialem bardzo silna rame, ale widze dzieki Wam ze teraz "gubie jaja" . Staralem sie byc sobą, z pokladem tych zasad ktore wpoila mi strona, nie grac schematami, ale widac ze zapomnialem o stanowczosci, i zdecydowaniu. Koniec z takim "sluchaniem jej potrzeb", jedyne syt gdy wykorzystywalem lustro to sytuacje gdy ona chcaial wywoalac zazdrosc, to robilem to samo. w kwesti spotkan nie uskutecznialem tego ale widac trzeba bedzie :3
a jeszcze wracajac do kwestii zazdrosci - jakie sposoby jej okazywania sa "taktowne" o ile mozna tak powiedziec? zanim wypomniala mi ze nie ejstem o nia zazdrosny, to wgl jej oakzywalem- zwyczajnie jej nie czulem, sam nie wiem czemu, i sam nie wiem czy to aby napewno takie calkiem dobre jest dla zwiazku. Od czasu gdy zaczalem sztucznie okazywac zazdrosc, to ta zazdrosc zaeczela sie czesciej pojawiac chcac niechcac.
Udawanie zazdrości po to, żeby dziewczyna czuła że Cię pociąga? Jak dla mnie to niedojrzałe. Dojrzały związek to taki, w którym dziewczyna nie musi w taki sposób się dowartościowywać. Już pal licho zagrywki dziewczyny - ale jeszcze wymaganie pokazywania zazdrości zakrawa pod jakąś patologię... Popatrz, żeby dużo nie szukać na rodziców, czy jakąś parę, która ma już dłuższy staż. I teraz odpowiedz sobie na pytanie, czy dorośli tak postępują? Co do Twojego zmartwienia, nie powinieneś w ogóle o tym myśleć. Nie czujesz zazdrości - trudno, po co drążyć? Twoja dziewczyna wytworzyła w Twoim mózgu 'sztuczny problem' którego rzeczywiście nie powinno być. Swoją drogą świetny chwyt marketingowy:D
okey, potrzeba mi bylo najwidoczniej wytkniecia bledow,więc dzieki wielkie wszystkim za hejty, wsparcie, rady i wszytsko inne ^^
zbieram jaja do kieszeni i stawiam do pionu laske
dzieki jeszcze raz ^^