Od 3 tygodni jestem w związku.
Myślałem, że będziesz trochę trudniej doprowadzić do związku tym razem.
Całowaliśmy się, chodziliśmy za ręke, ale jednak to nie był oficjalny związek.
Pokwitowanie tego nastąpiło 3 tygodnie temu, gdy zapytałem "jak jest z nami"? Ona się uśmiechnała i powiedziała miałam właśnie o to zapytać i od tej pory razem. Tydzień temu powiedziała mi, że chce mi coś wyjaśnić i 2 dni temu nadszedł ten czas. Spodziewałem się najgorszego, ale powiedziała po prostu "kocham Cie". Powiedziała to pierwsza.. czy to dobrze? Ja odpowiedziałem tym samym. Wyszedłem na mięczaka? Mam nadzieje, że niczego nie spaliłem. Co o tym myślicie?
Pozdrawiam.
Zauroczenie... ale skoro jest dobrze i nic sie nie sypie w zwiazku to pytanie jest zbędne.
Jezeli wam zalezy na sobie to mowcie sobie miłe slowka, prawcie komplementy - chlopaki tutaj ucza czego innego, ale ja nie do konca sie z tym zgadzam, skoro dziewczyna jest fair i daje Ci to czego wymagasz badz dla niej taki sam
' traktuj kobiete w zwiazku tak samo jak i Ty chcialbys byc traktowany '
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Nie ścipiaj pan autora, panie Anarky bo nie tędy droga...
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
zaraz sie zesram...
KOBIETA JEST FAIR DLA KOLESIA, MOWI ZE GO KOCHA A WY NAWET NAJLEPSZE MILOSTKI POTRAFICIE OBROCIC W TO, ZE ONA MOWI TE SLOWA TYLKO I WYLACZNIE DLATEGO ZEBY MIEC NA NIM 100% KONTROLE.
.. to strona o uwodzeniu i doradzaniu czy kołeczko wzajemnej adoracji napier*dalajacej ciągle na to jakie laski są zle i jakich to one nie snuja gierek
Jeżeli masz pytania - pisz PW
zaraz sie zesram...
Anarky69 nie rób smrodu
Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .
Powoli mam wrażenie, że większość użyszkodników daje minusy i plusy ot tak od niechcenia na podstawie tego, czy ten post był już plusowany/minusowany, albo na podstawie tego kto post sklecił. Sama wartość merytoryczna już spada na dalszy plan. Co walker takiego napisał? Że to poważne wyznanie? Żeby teraz ustalili jakieś zasady? To was tak po oczach razi? Z tym 'na każde zawołanie' trochę pojechał, jednak reszta postu jak najbardziej prawdziwa i konstruktywna. Przecież o ile mnie pamięć nie myli to albo w podstawach, albo na jakimś blogu z klasyków ktoś pisze że tego wyrażenia(kocham cie) praktycznie w ogóle nie używa, bo to tak na prawdę bardzo poważne wyznanie. Zluzujcie majty.
Popieram Anarky69. Chłopaki trzeba rozgraniczyc 2 kwestie:
Podryw/uwodzenie i związek
Wiadomo ma nie pieskować itp, ale nie może na kazdym kroku traktowac ją jakby go sprawdzala jebała mu shit testy. Zwiazek to zaufanie ale tez wspieranie sie wzajemnie. Ale wzajemnie
Jesli rzeczywiscie jej zalezy to wkłada w ten zwiazek tyle co on nawet 1% wiecej.
Lovelekzpowolania jesli powiedziala Ci ze Cie kocha i od tego momentu jest lepiej i narazie nie widac nic niepokojacego z jej strony to sie niepotrzebnie nie zaczynaj stresowac
Nie wrzucajmy podrywu i związku w ten sam worek....
Ale jak wyglada sytuacja w tym zwiazku wie tylko osoba co załozyla ten temat.
My tylko mozemy sie opierac na inforamcjach jakich autor nam przedstawił.
Ps ale swoją drogą troche szybko na wyzwanie w stylu Kocham Cie po 3 tyg, no ale moze sie nie znam
Może to jest spowodowane małym doświadczeniem tej dziewczyny - chciała miec chlopaka bo jej kolezanki juz mialy itp. Nie była nigdy z chlopakiem polubiła cie i jej sie wydaje ze sie zakochala. No ale nie mozna tego zalozyc bo nie znamy tej dziewczyny i nie mamy informacji o niej.
Nie ma Game Over, jest tylko Next Level . . .
"Kocham Cie" teraz gówno znaczy, można się tym podetrzeć bo nastki kochają dosłownie wszystkich
Mój słownik kończy się na "lubie cie/podobasz mi się", a kochać to kocham siebie i mi wystarczy 
"Kocham Cie" - "czymże jest nazwa ? to co zwiemy różą będzie tak samo słodko pachnieć pod inną nazwą"
Może to jest pomysł na nowy temat, lecz jeśli dziewczyna mówi że cię kocha, a ty nie chcesz tego powiedzieć bo ona puki co tylko ci się podoba lub słowo kocham cię zostawiasz dla tej jedynej a jej nie jesteś pewien, to co w takiej sytuacji powiedzieć?
HB:Adam Kocham Cię.
Ty:........
Wpiszcie co byście powiedzieli kobiecie, JEŚLI jeszcze się nie zakochaliście lub nie chcecie rzucać kocham cię na prawo i lewo.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Sprawa indywidualna, ja tylko dwóm dziewczynom to powiedziałem, czego w obu przypadkach żałowałem więc raczej za szybko tego nie powtórzę
Jasne że na prawdę się nie kochacie, ale tak jak piszą wyżej, teraz mało kto przywiązuje wagę do takich deklaracji. Jak któreś z Was to uszczęśliwia to czemu nie
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.
Kocham Cię to jest bardzo kluczowe słowo, które mówi się przy ołtarzu, a nie szastać na prawo i lewo.
A tak to jest tylko zauroczenie, które z czasem może przerodzić się w coś więcej.
Lovelek opuść lepiej stronę bo se krzywdę tylko zrobisz ... nic nie kumasz i idziesz na sztywno regułkami, a z tym "kocham" to mają 17 lat to mówią i tyle to znaczy co ten wiek, wiadomo że później nabiera to innego znaczenia (a czasami nie, zależy od człowieka)
they hate us cause they ain't us