Dobry wieczór forumowicze
Nie owijając w bawełnę przedstawię Wam sytuację
Piszę do dziewczyny ( SPOTKAŁEM SIĘ JUŻ Z NIĄ , TO MIAŁO BYĆ NASZE 2GIE SPOTKANIE ) czy się spotkamy , ona mówi ,że słabo bo wraca po 16, na to ja że nie będę jej męczył. Zaprosiłem ją więc do klubu, napisała mi ,że idzie z koleżanką ale spotkamy się w środku.
Jesteśmy w klubie
Witam ją gadamy chwilę i mówię ,że potem ją znajdę, bo widziałem ,że jej psiapsiółka chcę z nią pogadać ( KOLEŻANKA MIESZKA DALEKO !) Po godzinie gadam z nią, jest KC chcę z nią pogadać , ona do mnie mówi ,że nie może opuścić koleżanki , bo nawalona. Ja wychodząc z klubu zabrałem ją na dwór ( NIESTETY WZIĘŁA KOLEŻANKĘ -.-) tam znowu KC i czy się spotkamy jutro , ona możliwe ale nie wie kiedy koleżanka wyjeżdża od niej. Wstępnie umówiliśmy się na 17.
Dzisiaj dzwonie do niej około 15 pytając czy spotkanie aktualne , ona ,że raczej nie, bo koleżanka wyjeżdża dopiero o 18.
Ja do niej czy się jutro umówimy, żeby dała mi znać jak coś
* Dziewczyna jest niedostępna ale powoli do niej docieram
* Raczej wiem ,że dziewczyna jest zainteresowana mną
* Ma dużo adoratorów w klubach ;/
*Chcę się z nią spotkać ale Boję się ,że nie skontaktuje się ze mną ,a ja nie będę pytał kolejny raz o spotkanie , bo nie chcę wyjść na NEEDY
* Jak przestać myśleć o niej bo NIESTETY ALE JESTEM ZAUROCZONY! :C
Na pewno nie dzwoń do niej tak często.
Idź pobiegaj, / basen / siłownia / mata.
dojedź sie, nie będziesz miał na to sił.
A jak jakiś czas nie będzie się odzywać.
Odezwać się , czy ją olać ?
No jaki kurwa chłodnik - komu? Jej?
Znasz Ją tyle co nic, masz kontekst fizyczny to się ciesz, że tak wcześnie - gratuluję.
"Trzeba kłuć żelazo póki gorące", a nie dawać chłodnika za to, że co? Że się godzinę spóźniła?
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Gdzie Ty chlodnk wyczytales w powyzszej wypowiedzi?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
"Odezwać się , czy ją olać ?" - tutaj drogi kolego
Albo to urażona męska duma.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Po pierwsze nie widzę pytania a po drugie. Jebać bycie needy. Jak jesteś mężczyzną z prawdziwego zdarzenia to możesz i do 3 dni z rzędu zadzwonić a ona i tak będzie twoja. W tym wypadku raczej tak nie będzie.
Jeśli jesteś zauroczony to odpuść sobie ją na jakaś chwilę. Pospotykaj się z innymi i wtedy kiedy ochłoniesz to ewentualnie wróć do relacji z "twoją księżniczką".
---------------------------------------------------------------
Morning of awkwardness is far better than a night of loneliness.
Wtedy może ochłoniesz, ale zrób coś pozytywnego. Osiągnij coś na czym Ci zależy, wtedy dodajesz sobie z automatu +zajebistości.
Lepsze to niż nic.
po dwóch tygodniach spróbuj jeszcze raz, ostatni i sio
2. To nie Twoja panna, byś nie mógł próbować u innych. Działaj
DannyRai - masz może swoje pasje? Zajmij się nimi... Ja np gram na keyboardzie i na gitarze - polecam każdemu - to mój świat i nie mam w nim miejsca na kobiety - no, chyba, że odłożę gitarę, a może sama mi ją weźmie
Dobra, do rzeczy, bo ze mnie taki lejwoda.
Zadania dla Ciebie:
- Masz się zająć trochę sobą.
)
- Ona nie jest niedostępna z tego co piszesz, tylko troszczy się o przyjaciółkę (sam nie zostawiłbym nawalonego kumpla w barze, bo by zrobił rozpierdol
- Umów się na następne spotkanie - co Ci szkodzi , poczekaj na jej inicjatywę z 2 dni i działaj, bo Ci jeszcze ucieknie.
- Jesteś zauroczony - super - to jej tego nie pokazuj
Myślę, że wszystko jest na dobrej drodze. Masz KC, masz kino - czego Ty jeszcze chcesz - spotykaj się z nią i baw się dobrze , a co się przejmujesz jej adoratorami, ona ma Ciebie!
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
@Miszczu tak jak właśnie napisałeś...
Myślę ,że wszystko jest na dobrej drodze
Było Kino.
Liczę tylko na jeszcze jedno spotkanie i wszystko wyjdzie na jaw.
Tydzień jak się nie odezwie to zaproszę ją ,żeby poszła ze mną do klubu.
2 spotkanie - nie ufa Ci jeszcze, to normalne. Nie na tyle ,żebyś robił z nią co chcesz - dlatego do klubu wzięła kumpelę.
Proponuję bardziej ustronne miejsca, np. kawiarnia, kino, spacer po lesie, albo weź ją do siebie.
Nie wiem co chcesz osiągnąć, ale jeżeli chcesz z nią pogadać to ciężko to zrobić w klubie. No... i nie zapominaj, że ja nie wiem co Ona lubi.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
* Dziewczyna jest niedostępna ale powoli do niej docieram
tak Ci się tylko wydaje
* Raczej wiem ,że dziewczyna jest zainteresowana mną
z tego co napisałeś na początku, szczerzę w to wątpię
* Ma dużo adoratorów w klubach ;/
wow, a Ty prawdopodobnie jesteś kolejnym
*Chcę się z nią spotkać ale Boję się ,że nie skontaktuje się ze mną ,a ja nie będę pytał kolejny raz o spotkanie , bo nie chcę wyjść na NEEDY
sprzeczne z Twoim drugim punktem
* Jak przestać myśleć o niej bo NIESTETY ALE JESTEM ZAUROCZONY! :C
Najpierw to Ty pomyśl, czy to jest odpowiednia kobieta dla Ciebie, kiepsko to widzę..., poza tym ewidentnie myślisz siurkiem aniżeli głową
peace, piona, pozdrawiam.
Wiesz.. też tak kiedyś miałem, że jak widziałem taką (Wy to nazywacie HB8) "sexbombe" , to fakt byłem zauroczony i myślałem tym drugim mózgiem, no ale cóż...
Wystarczy kobiecie tego nie pokazać i działasz by dojść do tego czego tak naprawdę chcesz - czyli ją przelecieć skoro myślisz na tym od 1 spotkania.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Nie rozumiem tylko po co zapraszasz ja do klubu? Nie ma innych ciekawych miejsc ?
* Odpowiada mi jej charakter więc na razie git.
* Może byłem adoratorem ale to ja do niej podszedłem i spotykam :c
Poczekam ten tydzień wszystko się wyda!
Stary jedna rzecz, jak jesteś zauroczony na tym etapie to walnij się płaską deską w czoło, bo idziesz w zlą stronę. Chłodnik jak najbardziej, jak piszesz do niej co chwilę to jedynie pokazujesz, że nie masz nic lepszego do roboty. Zajmij się swoim fajnym życiem a jak go nie masz to zacznij tworzyć. Nie mówię żebyś od razu z panny rezygnował ale ochłoń, bo jakby nie była zajebista to tylko dupa, a jak będziesz się narzucał to jedynie dołączysz do tego szerokiego grona adoratorów.
Danie na wstrzymanie będzie chyba najlepszym pomysłem.
Odezwę się do niej po 4-5 dniach i zaproponuję jej spotkanie.
Najlepszą metodą na Twój problem jest dystans. Do tego rodzącego się uczucia i stawiania jej jako zajebistej dziewczyny. Ehe, też pamietam jak mi serce biło mocniej na widok jednej Pani, jak sie cieszyłem że sie sama odezwała i moglem przeczytać smsa od niej, lub zadzwoniła.
Dlaczego dystans? Ponieważ zaurocznie czy miłośc, zawsze jest złym doradcą. Tobie się wydaje że laska na Ciebie leci, a ona tak naprawde gra w kulki lub ma Cie za kumpla. Tak dla przykładu to napisałem, bo nie wiem jak jest w Twoim przypadku. Zalecam to samo co koledzy wyżej, troche zluzuj z napastowaniem jej o spotkanie. I pamiętaj jedno, nawet jak coś zawalisz, powiesz coś nie tak, czy nie pocałujesz jej w odpowiednim momencie, to jeżeli dziewczyna na Ciebie leci to nie wystraszy się jakaś głupotą. Powodzenia!
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
dodam jeszcze, że nawet jak Ci sie pocą rece jak cholera to i tak Cie nie pusci
reasumujac jesli laska na Ciebie leci chyba trzeba byc wybitnie uzdolnionym zeby to spierdolic
Zadzwonię do niej w pt. z prośbą o spotkanie.
Zobaczymy co z tego wyjdzie ; )
nieee Ty nie masz dzownić z "prośbą" tylko z propozycja spotkania:) a to kolosalna różnica:) powodzenia i udanego sylwestra