Nie bardzo wiedziałem w którym dziale umieścić to pytanie ale skoro to problem "związkowy".
Gdy zyskałem dziewczyne, dodatkowo spadł na mnie problem jej "przyjaciela", czyli pieska, który pieskował juz gdy była w poprzednim związku. Gdy ten się skończył zaczął cos tam działać ale dalej dostawał odpowiedź ze nic z tego, tylko przyjaźń, a że moje obecne dziewczę młode to myślało, że to wszystko załatwia i pozwalała mu dalej pieskować(no bo czemu nie?). Później pojawiłem się ja, trochę pomocy ze strony i była już moja.
I tutaj pojawia się problem. Obecnie "przyjaciel" chyba nie bardzo przyjmuje role tego drugiego. Niby dorosły facet(23 lata) a akcje typu: czekanie aż będzie wracała do domu ze szkoły (dziewczyna 18 lat),przyjeżdżanie do jej domu aby pogadać, aby powiedzieć że ją kocha i oświadczyny(bo dla niego to już czas, aby się ustatkować)-oczywiście nie przyjęte. Oczywiście dochodzą do tego setki smsów, dzwonienie po nocy itp.
Jest jakiś sposób na taki natrętny typ? Bić się z nim nie zamierzam. Sam mam 20 lat. Wszystko to puszczałbym płazem ale dziewczę młode i trochę juz w swoim życiu przeżyło, a to że codziennie czyta: że źle wybrała i ja zostawię i wykorzystam, troche źle na nią wpływa i powoduje niepotrzebne myśli.
Więc co Wy Panowie poradzicie w takiej sytuacji ??
Moim zdaniem powinienes zalatwić to tylko i wylącznie ze swoja partnerką. Porozmawiaj z nią, powiedz ze nie odpowiada Ci to ze ją ktoś swiadomie podrywa a ona nic z tym nie robi. Niech nie daje mu sie podwozić, niech go sama zlewa i przegada mu zeby dał sobie spokoj. To nie Ty masz o tym myslec, tylko to jej kwestia aby tego kolesia nie bylo. No chyba ze Twoja kobieta lubi trójkąciki.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Dla mnie to też tylko jej sprawa, ale gdy zapytała się mnie co ma robić bo ona już sama nie wie co ma z nim zrobić skoro normalne argumenty nie trafiają. A wiadomo że taka sytuacja też jest dla niej trudna gdy jakiś facet stoi pod jej domem i się dobija a jej matka(mieszka bez ojca) na to patrzy. Za każdym razem gość słyszy ta samą śpiewkę że nic nie dostanie. Obecnie nie chodzi nawet o sam podryw(bo go nie ma) tylko jakieś dziecinne próby wymuszenia czegoś na niej.
to az taka baba nie ogarnięta? Ze nie umie sobie poradzić z jednym pieskującym jej kolesiem? ... ONA MA TO SKONCZYC.
Skoro koleś nie uzywa agresji, siły tylko biega jak ratlerek za nią to nie masz co się wtracać. Powiedz jej ze nie chcesz byc w trójkacie i albo to zmieni albo sam zaczniesz sie z kolezankami spotykać, ciekawe jak ona by się czula gdyby za tobą tak ktoś biegał.
... ale jezeli juz chcesz oderwac ją od tego typka to poprostu gdy on bedzie czekał na nią, pojaw się Ty. Niech ona mu powie ze przyjdzie niby na spotkanie, ale pojawisz się Ty tam i pogadasz z nim jak facet z facetem. Masz jaja ? Sadze, że masz
Jeżeli masz pytania - pisz PW
A mi to śmierdzi jakąś chorobą psychiczną tego gościa, no bo normalne to raczej kurwa nie jest. Szczególnie, że gość ma 23 lata. Wiadomo, że jak gościu urodził się pizdą to prawdopodobnie nią teraz jest, ale ale... Granica moim zdaniem gdzieś zawsze się kończy... A stanie, skomlanie, wydzwanianie, wygadywanie i chuj wie co jeszcze po takim czasie nie jest normalne, bo normalny człowiek to by sobie odpuścił.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Nie przesadzaj. Ja sam byłem takim właśnie gościem i to w wieku 26 lat na oko. Aż trafiłem tutaj, przeczytałem lekcje Gracjana i się nieco uspokoiłem, a z czasem metodą bolesnych prób i błędów całkowicie ogarnąłem:)
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Dziewczyna uległa ...
Siedzę sobie na piwku z kumplami w barze (oczywiscie nic nie ukrywalem), pojawia się ona mówiąc, że chce pogadac, no to OK. Chciała mi oddać pieniądze za sylwestra i powiedzieć że nie możemy być razem. Kasy nie przyjąłem, dowiedziałem się tylko tyle że znowu był u niej i ją nękał. Chciałem dowiedzieć się więcej, powiedziała żebym jej tego tylko nie utrudniał(ze łzami w oczach), więc gdy ochroniarz zwrócił mi uwagę że nie mogę kogoś zatrzymywać na siłe to ją puściłem.
Wyłączyłem telefon, wróciłem do domu, mam szukać koleżanki na zapłaconego sylwestra sms : Grozil mi. Boję się go. Nie poradze sobie.
I tu są dwa wyjścia: albo coś z tym zrobić bo problem na tle psychicznym na prawdę istnieje albo szukać nowej dziewczyny.
"Stalking jest często powiązany z czynami karalnymi tj. obrazą i zniewagą, zniszczeniem mienia, przemocą domową. Przykładowe zachowania definiowane jako stalking to śledzenie ofiary, osaczanie jej (np. poprzez ciągłe wizyty, telefony, smsy, pocztę elektroniczną, podarunki) i ciągłe, powtarzające się nagabywanie. Działania te są szczególnie niebezpieczne, gdy mogą przybrać formę przemocy fizycznej zagrażającej życiu ofiary[1].
W polskim kodeksie karnym stalking (zdefiniowany jako uporczywe, złośliwe nękanie mogące wywołać poczucie zagrożenia) stanowi przestępstwo[2] zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 lat lub, w przypadku doprowadzenia ofiary do próby samobójczej, do 10 lat[3]."
Zagrozić policją, nie podziała? iść na policje, z tego co widać chłop naprawdę ma nierówno pod sufitem, nie ma co z nim gadać nawet.
pozdrawiam.
RoswellHigh podtrzymales mnie w tym co myslalem juz wczesniej ale myslałem że nie będzie potrzebne. Za chwile widze się z nią ale jak pomóc osobie która mówi ze to niepotrzebne i chce przyjąc pomóc bo ciagle pisze/zgadza sie na spotkanie ale z drugiej strony cały czas uparci twierdzy że nikt nie jest w stanie jej pomoc ?
Wiem że może nie zachowuje się jak na faceta przystało, ale to jest pierwsza taka sytuacja w życiu.
Zlepek, moim zdaniem jeżeli chodzi o komunikat dla dziewczyny, wystarczy zwykłe, prawdziwe "pomogę ci, będzie dobrze".
Po czym zaczynasz działać. Zadzwoń faktycznie na policję, poszukaj rad w necie nie wiem przychodzi mi do głowy niebieskalinia.pl. Na bank jest milion osób z doświadczeniem w rozwiązaywaniu takich spraw.
Tutaj myślę znajdziesz wsparcie kierunkowe i motywację, ale podobnie jak na wahadłowcu, możesz dzwonić do Houston, poradzą, zrobią coś zdalnie, ale na miejscu jesteś tylko ty.
powodzenia
Tak wiem o tym. Dzięki tego potrzebowałem.