Witam
Na początek przedstawię sytuacje
Dziewczyna z która się spotykam była w związku z moim kumplem ale nie utrzymujemy kontaktu.Pewnego dnia zaryzykowałem i napisałem sms z życzeniami imieninowymi była bardzo pozytywnie zaskoczona skąd pamietałem itd od tego wszystko się zaczęło.Zaproponowałem spotkanie zgodziła się kawa,spacer później były 3 spotkania u niej.Podczas ostatniej rozmowy zaczęła opowiadac ze były ja zdradzał i ze spotykała się z nim jak on był w zwiazku z inna no i jej powiedziałem co o tym myśle obraziła sie to jej powiedziałem ze jak jej przejdzie to niech sie odezwie po chwili zaczęła zagadywać wyjaśniliśmy sobie cała sytuacje pózniej była cisza z jej strony wiec napisałem czy nadal jest obrażona? Napisała mi ze nie wszystko jest ok więc jej powiedziałem ze ,,nie lubię się kłóćic wolę porozmawiać jeśli coś jest nie tak niż snuć jakieś domysły" przyznała mi racje po ostatniej akcji.Wczoraj mieliśmy się spotkać gdy dzień wcześniej rozmawialiśmy przez neta miałem dla niej niespodziankę ona wiedziała bo ostatnio zapomniałem zabrać no i wierciła dziurę w brzuchu co to jest jeszcze wczesniej pytała o coś o czym opowiadałem na ostatnim spotkaniu bo nie pamięta więc jej napisałem ,,masz kare za to ze nie słuchałas musisz poczekać do jutra :D" I kilka godzin przed spotkaniem sms ,,ze jest bardzo zajeta i nie da rady sie dzisiaj spotkac i życzy miłego wieczoru" nic nie odpisałem. Ogólnie dobrze się dogadujemy widzę zależy jej na mojej opinii na spotkaniach było kino ale nie było sexu właśnie na tym spotkaniu do którego nie doszło chciałem to zmienic.Niedługo święta chciałem ja zabrać do rodzeństwa bo dostałem zaproszenie co wy na to?I jeszcze ostatnio planowaliśmy wspólnego sylwka z jej znajomymi ale jak narazie nic nie jest na 100%.Zapomniałbym koło niej kreci się taki koleś z którym była krótko mówi ze nic do niego nie czuje traktuje go jak kumpla z tego co opowiadała to zachowywał sie jak piesek na smyczy sweet komentarze,KC i wymagał zeby ona też mu mówiła,lajkuje wszystko co ona doda.
Teraz mam mętlik w głowie czy zafundować jej chłodnik do poniedziałku? Niech wie ze źle zrobiła.
Mam wrażenie że mogłaby się spotkać z tym ostatnim kolesiem dlatego odmówiła spotkania.
Panowie jak to rozegrać zeby jej zależało bardziej i dążyła do związku?
Myślałem żeby przed świetami zadzwonić i umówić się na 30 min ze chce z Tobą porozmawiać no i zapytać się w prost czy spotyka się z kimś innym i czy dalej chce kontynuować ta znajomość?
Co o tym sądzicie?
Stary,swięta idą. Ciesz się nimi. Zdarzają się tylko raz do roku. Odstaw wszystkie problemy na później.
No tak raz do roku
ale jak się cieszyć jak mam problem :/
Tak jak zawsze,nie inaczej
DzGdyby strona byla dalej nie czynna , musialbys podjac samodzielna decyzje a tak beda wszyscy ,,nowi" znow zaczynac od poczatku robic w glowie miliony analiz bazujac na kilku odpowiedziach... pierwsze co mi sie.rzuca w oczy to ze nie powinienes brac pod uwage jakiegos kolesia co sie.do niej przystawia,nie pytaj jej o niego ....od razu dziewczyna wyweszy slabosc mieczaka. Sa dziewczyny z ktorymi nie.trzeba robic chlodnikow jesli podobasz im sie calkowicie alejesli panna troszeczke zgrywa to musisz uwazac . Dalej...3 spotkania i mozna powiedziec ze dalej nie wiesz kim ona dla Ciebie jest. Wiem ze to trudne ale musisz wyjsc z tej leniwej pieprzonej strefy komfortu i zachowac sie jak jej przyszly facet a nie jak jej terazniejszy.i coraz bardziej zaufany kumpel. To kobiety na nas czekają,ale nie będą czekaly calą wiecznosć . Wyciagnij wnioski i zrob to co ty czujesz,nigsy nie sluchaj sie innych w 100 procentach. To twoje zycie .
Więc muszę z nią porozmawiać czy chce związku czy nie.Muszę postawić jasno sprawę.Mam tylko wątpliwości czy się nie wystraszy ale trzeba mieć jaja bo wiecznie nie będzie czekała.W 100% nie słucham ale przydatne są opinie innych
Fakt zrobił bym błąd pytając o innego pomyślałaby ze nie jesteśmy jeszcze razem a już jest zazdrosny.